Wersja do druku

Mam pytanie :kiedy kolędnicy chodzą od domu do domu i śpiewają????? Mi się wydaje,że w wigilię lub po .....a ja juz w tej chwili miałam trzy dni podrząd kolędników,jeden nawet w stanie nieważkości, do świąt jeszcze trochę ,boje sie co będzie dalej.Sorry ,że temat nie jest związany z krawiectwem,ale jak to jest z tym kolędowaniem koleżanki i koledzy,hmmm???
Jak dla mnie kolędnicy mogli by wyginąc nic tylko kase i kase zbierac. moja ciocia w zeszłym roku sorry w tym roku miała kolednikow miała w styczniu a druga ciotka w sylwestra, w kazdym badz razie ja zawsze co roku gasze swiatła i udaje ze mnie nie ma w domu, bo zamiast dac pieniadze im to wole przeznaczyc na orkiestre swiątecznej pomocy lub inne cele charytatywne, teraz w tych czasach koledników mozna sie spodziewac o kazdej porze dnia i nocy i w kazdym miesiącu :/ zazdroszcze mojej babci ją kolednicy omijają szerokim łukiem :D.
________________________________________________________
porozmawiajmy o szyciu na fb KRAWCIK - TU SIE SZYJE I TWORZY :)


Pewnie wpisują się w ten ogólny świąteczny trend, który zaczyna się już w listopadzie. Dla mnie porażka. Ludzi to może jedynie denerwować.
Swoją drogą kilkanaście lat temu też jednego roku chodziłam i śpiewałam kolędy:) Myślę jednak, że jak robią to dzieci, które do tego trochę fałszują ma to jakiś urok.
Nie wpuściłabym kolędników do domu w listopadzie. Podpucha. Na szczęście u nas chodzą po Świętach i są to na ogół dzieci z naszej małej miejscowości wiec się je wizualnie zna ;) Generalnie daje się im albo pieniążka do skarbony albo jakieś słodycze. Ale w dużych miastach to jakaś plaga. Przyjdą tacy pod drzwi, nawet nie przebrani, zaśpiewają ledwo jedną zwrotkę kolędy i czekają na kasę. Strasznie mnie to denerwuje! Kolędowanie ma przecież taką piękną tradycję!
________________________________________________________
* eTasiemka.net - nasz sklep forumowy :)

* Susanna szyje - mój blog :)

* Wkurzona Madzia ;)
No właśnie problem polega na tym,że nie jest kolędowanie tylko żebranie o kasę,było u mnie dwóch młodych chłopaków,jeden może miał 18 lat może nie ,był podchmielony zeby nie powiedziec pijany,drugi nieco starszy również męzczyzna,co mozna sobie pomyśleć-przyszli bo zabrakło na picie,na trzeci dzień zjawił się męzczyzna i dwie małe dziewczynki ,kiedy zapytałam się go czy nie za szybko to kolędowanie,to wzruszył ramionami i powiedział "a co tam".Zamiast wziąc się do roboty to pija albo ciagają dzieci po nocach.Ja rozumiem -jest wigilia,świeta,fajna sprawa nieść radość ale w takim klimacie i o tej porze jest to irytujące i smutne zarazem.
(..)na trzeci dzień zjawił się męzczyzna i dwie małe dziewczynki ,kiedy zapytałam się go czy nie za szybko to kolędowanie,to wzruszył ramionami i powiedział "a co tam".
Przykre, naprawdę przykre :(
________________________________________________________
* eTasiemka.net - nasz sklep forumowy :)

* Susanna szyje - mój blog :)

* Wkurzona Madzia ;)

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.