Wersja do druku

Mam problem. Problemik, właściwie, ale upierdliwy. Mam otóż nowego owerloka Singera 14sh754 (tak, tak, było się w Lidlusiu) i rzeczony szyje całkiem ładnie. Tzn wykończenie ściegów robi mi zgrabne, ciasne, równe i schludne, ale niestety nie radzę sobie z ustawieniem naprężeń nici tak, żeby szew zszywający ze sobą 2 kawałki dzianiny nie rozszerzał się.
Próbowałam już różnych kombinacji i za nic nie mogę uzyskać takiego ciasnego, zwartego ściegu - zawsze nieco się te nitki łączące 2 tkaniny rozszerzają. Nie, żeby się szew rozłaził - trzymać się trzyma. Ale nie wygląda za ładnie taka uszyta owerem rzecz.
Jest jakiś sprytny myk na zszywanie dzianin owerlokiem, wiecie może, nad którą nicią mam się pochylić i jakiego ściegu użyć, czy mam pogodzić się z szyciem maszyną i jedynie wykańczać owerem?


--- Ostatnio edytowane 2014-02-10 22:40:19 przez Rawka ---
________________________________________________________
To raczej nie kwestia regulacji, a wyboru właściwego ściegu.

Ściegi wzięłam z opisu owerloka:



Proponowałabym ściegi nr 5 i 6. Pozostałe nie sprawdzą się jako ściegi "zszywające".

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

o widzisz :) Dzięki wielkie za podpowiedź, jutro sprawdzę na kolejnym t-shircie :)
________________________________________________________
Słuchajcie, jest dramat. Uszyłam t-shirta, bardzo fajnie wyszedł (jakby ktoś był ciekaw, to jest tutaj)

I zaczęłam szyć następny i wtem! owerlok kwiknął, jęknął, złamał igłę lewą a następnie okazało się, po wymianie igły, że problemem jest coś nie tak z dolnym chwytaczem, który podczas przesuwania igieł do góry albo w dół odgina je.

Próbuję jakoś to wyregulować przez przesuwanie i dokręcanie dolnego chwytacza, ale jak na razie bez rezultatu. I tu pojawia się pytanie - czy znacie może kogoś w stolicy, kto zajmuje sie owerlokami, umie je wyregulować i ustawić, albo ewentualnie naprawić?

________________________________________________________
Ups.... Baaardzo Ci współczuję. Też go kupiłam, wczoraj było pierwsze uruchomienie.
Co teraz? Do serwisu? Napisz, proszę o wszelkich doświadczeniach i jak sprawa się zakończyła, dobrze? Obyśmy (Gangrena też takiego kupiła) nie miały takich przygód...
Może ten zepsuty był nieudaną sztuką, która trafia się nawet najlepszemu producentowi? Życzę Ci szybkiej, sprawnej i bezproblemowej wymiany na nowy egzemplarz i wielkiego zadowolenia z niego!
Nie oddawałam gwarancyjnie, bo lidl ma w zwyczaju oddawać kasę, a ja nie chce kasy, ja chcę mojego owerloka.
zawiozłam do miłego pana magika, obejrzał, stwierdził, że jakość tyłka nie urywa, ale nie jest tak źle, jak można się było tego spodziewać po haśle 'kupiłam owerloka w lidlu'. No i nie wygląda na połamanego, tylko maksymalnie rozregulowanego. Ma mi wyregulować i jest szansa że będzie śmigał.
Pożyjemy zobaczymy :)
________________________________________________________
Kurczę, czytam tutaj, że owerlok robi problemy. Potem idę na facebooka na grupę "Warszawa szyje" i czytam, że Asia ma owerloka do regulacji. To się zmartwiłam, że takie one są awaryjne i co drugi się rozlatuje. Ale teraz mam dziwne przeczucie, że w obu przypadkach to ten sam sprzęt, zgadza się? :)
________________________________________________________
http://magdiczka.blogspot.com - moje zmagania z blogowaniem i szyciem ;)
No nie da się ukryć, to ten sam sprzęt tej samej osoby :D
Znamy się z grupy? :)))
________________________________________________________
Znamy to dość szumnie nazwane - ja na pewno Cię kojarzę, jesteśmy też współuzależnione od agatowej dresówki ;)
________________________________________________________
http://magdiczka.blogspot.com - moje zmagania z blogowaniem i szyciem ;)

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.