Wersja do druku

Kochani, uczę się dość porządnie ostatnio konstrukcji spodni, m.in. z książki "Patternmaking For Fashion Design", i o ile skonstruowałam spodnie na siebie, i po uszyciu rozmiar wyszedł idealny, mam problem ze spodniami męskimi, a mianowicie z wyliczeniem odcinka HIP ARC (od środka przodu do boku i od środka tyłu do boku).

W spodniach damskich ten wymiar można sobie pobrać z tabeli z damskimi wymiarami z tejże książki, ale w męskiej tabeli nie ma tych 2 wymiarów.

W starszych polskich podręcznikach z konstrukcji spodni wynika, że przy szyciu spodni męskich (obcisłych jeansów), dzielimy obwód bioder na 4, i w przypadku przodu: odejmujemy 1cm, a w przypadku tyłu dodajemy 2 cm.
Czyli przód: 1/4 obwodu bioder -1cm, tył: 1/4 obwodu bioder +2cm,

Ale chciałabym wszystko zrobić krok po kroku z jednej książki, czyli z "Patternmaking For Fashion Design", czy jest jakiś sposób na obliczenie na linii bioder:
- FRONT HIP ARC (od środka przodu do boku)
- BACK HIP ARC (od środka tyłu do boku)?

Nie mam pojęcia jak to obliczyć... Czy jest jakiś wzór na to? Może bardziej doświadczeni koledzy i koleżanki coś wiedzą na ten temat?



--- Ostatnio edytowane 2014-02-24 09:49:59 przez iskralight ---
Jeszcze się zastanawiałam, czy po prostu nie można zrobić tak: wziąć przednią część pasa, i tą liczbę przyjąć jako przód bioder, i wtedy tą liczbę odjąć od całego obwodu bioder, wyjdzie wtedy część przednia, i tyla, podzielić każdą z części na 2 i będzie wynik.
Czy w przypadku szczupłej sylwetki ma to sens, i nie będzie błędu w konstrukcji?
A nie łatwiej i pewniej - zmierzyć? B-)

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

Mi właśnie chodzi o sposób bez mierzenia :-), o ile taki istnieje...

--- Ostatnio edytowane 2014-02-24 08:48:58 przez iskralight ---
A nie łatwiej i pewniej - zmierzyć? B-)

Ania
Droga Aniu, mam pytania do Ciebie: w jaki sposób Ty obliczasz odcinek konstrukcyjny na linii bioder: przód i tył, jeśli spodnie mają być obcisłe? Jaką zasadę stosujesz? 1/4 -1cm/+2cm czy jakąś inną?
Mam jedną zasadę - nie robię konstrukcji ;-)

Jestem zwolenniczką dopasowywania na sylwetce.

Te teoretyczne 1 czy 2 centymetry zupełnie inaczej będą się w praktyce sprawdzały przy różnych materiałach.

Weźmy na przykład: aksamit bawełniany, twill bawełniany, poliester z lycrą.

W tak samo skrojonych spodniach po kolei: nie ruszysz się wcale, drugie będą opięte, ale znośne, trzecie - wygodne.

Trzeba mieć olbrzymie doświadczenie w praktyce, żeby biorąc do ręki materiał od razu wiedzieć, jakie luzy dodać do konstrukcji, a i tak bez przymiarek i poprawek się nie obędzie.

Więc konstrukcji nie robię ;-)

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

A pomyślał by człowiek, że to takie wszystko proste - bo co to jest uszyć spodnie...
A to sztuka niezwykle trudna :-)

Aczkolwiek na siebie uszyłam spodnie z elastycznego sztruksu, właśnie z książką "Patternmaking...", i lezą idealnie. Wrzucę później zdjęcia :-). Proces tworzenia szablonu spodni jest tam świetnie opisany :-)
No tak, elastyczne tkaniny dużo wybaczają...

A ja teraz szyję kostiumy do sztuki teatralnej. Wkopałam się strasznie. Wszystko dziwne, zdeformowana rzeczywistość, osób gra siedem, ale każda kilka razy się przebiera...

Zmiany koncepcji w trakcie przymiarek, dodatkowe kostiumy dokładane w miarę czasu, elementy kostiumów nakładane "na cebulkę"... Gdybym do wszystkiego miała robić konstrukcje...

Strasznie jestem urobiona. Mam już zawroty głowy, a do pokoju z maszynami wchodzę jak do karceru...

I nawet projektów nie mogę wam pokazać - prawa autorskie... Mam nadzieję, że po premierze teatr wrzuci zdjęcia na swoją stronę i będę mogła je zalinkować :-)

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

No tak, elastyczne tkaniny dużo wybaczają...

A ja teraz szyję kostiumy do sztuki teatralnej. Wkopałam się strasznie. Wszystko dziwne, zdeformowana rzeczywistość, osób gra siedem, ale każda kilka razy się przebiera...

Zmiany koncepcji w trakcie przymiarek, dodatkowe kostiumy dokładane w miarę czasu, elementy kostiumów nakładane "na cebulkę"... Gdybym do wszystkiego miała robić konstrukcje...

Strasznie jestem urobiona. Mam już zawroty głowy, a do pokoju z maszynami wchodzę jak do karceru...

I nawet projektów nie mogę wam pokazać - prawa autorskie... Mam nadzieję, że po premierze teatr wrzuci zdjęcia na swoją stronę i będę mogła je zalinkować :-)

Ania
Wow, nic tylko pozazdrościć ilości pracy, no i talentu, bo musisz pięknie szyć, skoro wynajęto Cię do tak zacnego projektu :-).

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.