Profil użytkownika

Profil dla howtobeyourowndressmaker?
Użytkownik howtobeyourowndressmaker? (Stały Bywalec)
Adres email Odkryj ten adres email
Galerie 1
Strona wwwhttp://howtobeyourowndressmaker.blogspot.com/
MiejscowośćKraków
Data urodzenia17.03.1988
AvatarAvatar użytkownika
Wiadomości107
Sygnaturka dla forum
Wiadomość wyślij wiadomość do howtobeyourowndressmaker
  • Re: Co nowego w Burdzie i innych krawieckich pismach
    I bardzo dobrze:) będziemy swoje dzieła:) później lansować na forum:):)
  • Re: Szycie to zajęcie wysoce opłacalne - zabawa w skojarzenia :)
    48. Tym razem coś ode mnie i szczerze myślałam, ale chyba specjalnego nic nie wykminie:( Dlatego piszę moją "ideologię krawiecką" (Mam nadzieję Wojtku:), że nie będziesz na mnie jakoś zły, bo pozwoliłam sobie zaczerpnąć z "Twojego niewolnictwa" trochę?
    Wile osób sobie myśli "Jej to już totalnie odwaliło pod sufitem", żeby sobie wymyślać jakąś ideologię, jeszcze o krawiectwie? Na Boga tu już nic nie pomoże...bo nie...to dziwne, ale ja bez maszyny do szycia nie jestem wstanie prawidłowo egzystować, nie potrafię normalnie żyć. Obciach to dla "starych bab" taka młoda dama i się marnuje?...Dinozaur?...I co Ty po tym będziesz robiła? Krzyczało wielu kiedyś? I co z tego, jak nic nie wskórali w tej sprawie, a ja robię "swoje" tak już od 6-ciu lat! Może nie świadomie, ale takie obelgi działają na mnie jeszcze bardziej "napędowo", niż załamkowo! Zdaję sobie sprawę, że te 6 lat to niewiele, to właściwe nic, bo jeszcze długa moja droga do bycia naprawdę dobrym w tym zawodzie. Ale cały czas się staram, uczę się rzemiosła. I na dobrą sprawę to szczerze nigdy jakoś specjalnie nie interesował mnie typowy "dizajn modowy", bycie projektantem, "wizjonerem mody", bo to takie pochlebne stwierdzenie? Ale gdzie tam jakaś szwaczka, to siara? Niestety to nie dla mnie, nie cierpię gdy ktoś mianuje mnie projektantem (chociaż Nim wcale nie jestem), nie znoszę tego określenia, wolę być już artystyczną krawcowa. O tak, bo ja będę się starła uderzać kiedyś w przyszłości w "Przemysł kreacji", a nie być niezależnym projektantem. Zresztą sama wiem, że nie nadaję się do projektowania tylko do szycia. To jakieś zboczenie, bo przecież jest jest tyle innych ciekawszych rzeczy do roboty, a nie jakieś tam szycie, a tym bardziej maszyna do szycia. To bezsens dla wielu, żeby poświęcać właściwe wszytko tylko po to, żeby sobie jakiś tam ciuch uszyć. Paranoja, przecież mamy tyle firm odzieżowych na rynku, wystarczy iść do pierwszej lepszej galerii, wejść do sklepu i zakupić nowy fatałaszek. A nie tam siedzieć od rana do wieczora nad jakąś kiecką, a na dodatek trzeba wylać tyle krwi, że by jakoś to miało ręce i nogi, ale pół biedy kiedy wszystko "idzie jak po maśle", gorzej gdy maszyna nam "ryje" i tu zaczynają się "schody do piekła"...które znowu wyciskają z Nas ostatnie poty. I cóż z tego, jak mnie to bawi, kiedy mogę "od Ewy" patrzeć jak się "tworzy" coś pięknego w moim mniemaniu, że będzie to tylko "moje"...ach nie potrafię...a radość z wykonanej "szmatki" jest bezcenna. Moje wewnętrzne zadowolenie z samej siebie zenituje w momencie, kiedy kończę moją "wypocinę", doszywam guziki i gotowe...do szczęścia już mi nic nie jest potrzebne. Nie muszę jeść, nie muszę pić, ale muszę szyć. Marzy mi się wskrzeszanie "wielkiego krawiectwa" w domowym zaciszu w Polsce...Oj to bardzo odległe...może możliwe kiedyś?


    Dobrowolny niewolnik maszyny do szycia.

    Krawiectwo- jako zjawisko społeczne, którego istotą jest stosunek zależności, w którym człowiek całkowicie podporządkuje się maszynie do szycia kosztem utraty własnego prywatnego życia. Ubezwłasnowolnienie fizyczne i psychiczne, w którym maszyna "domaga się" bezgranicznego oddania, a wszelkie złamanie zasad prowadzi do pogorszenia stanu psychicznego i rozwijającej się powolnej wegetacji umysłu.

    Ideologia.
    "Wielkie krawiectwo"
    Człowiek może "wyskakiwać" z tła, być jak z innego obrazu, jak z innego filmu. Bo człowiek może, ale nie musi być częścią wielkiego fresku swojego kraju, swojej kultury, swego klimatu i pejzażu. Dlatego ubieranie się, jako podstawowa potrzeba człowieka, musi być najpierw całkowicie zaspokojona na poziomie elementarnym, a sztuka wyrasta na bazie zaspokojenia podstawowych potrzeb. Sztuka w modzie to wierzchołek góry lodowej, natomiast poniżej tego wszystkiego jest gigantyczny przemysł przynoszący dochody. Na wierzchołku tej góry znajdują się rożne aspekty sztuki. Moda powinna być wskazaniem, a nie regułą ubierania się. Bo ubieranie po spełnieniu podstawowych funkcji, powinno dawać możliwość eksponowania osobowości, podkreślenia cech indywidualnych. W optymalnych warunkach osoba, która się ubiera, która dokonuje wyboru-tworzy, dokonuje aktu twórczego w spektaklu swojego życia. Bo ubiór to także postawa wobec świata. Ale czym jest ubiór bez nie zwykłej fachowości w krawiectwie, fachowości kroju i technologii. W Polsce jest wielu zdolnych, młodych projektantów, ale bez zaplecza, bez przemysłu - giną. Teraz coraz dotkliwej odczuwa się brak dobrze wykształconych fachowców. Szkolnictwo zawodowe w tej dziedzinie jest niemal szczątkowe. A kiedy brak szkolnictwa, brak zaplecza.
    "Wielkie krawiectwo" to przede wszytkom doskonałe szycie miarowe. Lecz trudno tę doskonałość osiągnąć w konfekcji, gdyż w tym biznesie obowiązują określone prawa, natomiast zjawisko to przypisywane jest szyciu miarowemu, gdzie można uzyskać doskonałość kroju, technologii i wykonania. Jedynie jeszcze nieliczna kadra w starszymi średnim wieku to potrafi. A Technika i innego typu szkoły odzieżowe przygotowują do pracy w przemyśle konfekcyjnym - pracy dość szablonowej i uproszczonej. Bez dobrych konstruktorów i technologów nie ma dobrego krawiectwa.

    Właście to jest mój ostatni post na blogu:)...jak się uczyłam(mam niestety sesję poprawkową:( to naszła mnie wena na coś takiego co "siedzi" we mnieB-)

    Pozdrawiam Wszystkich SerdecznieB-)
  • Re: Nowy wątek Wojtka - ciągle sukienki
    Widzę, że jesień się już zbliża:):), patrząc po tej szarej spódniczce:):):)

    --- Ostatnio edytowane 2010-08-31 12:14:28 przez howtobeyourowndressmaker? ---
  • Re: Co nowego w Burdzie i innych krawieckich pismach
    Z tego co mi wiadomo:)to 18(opx-84,ot-66,obt-90), bo jest "przypisywany" do 36, a 17(opx-80,ot-62,obt-86) do 34 rozmiaru. To już zależy jakie masz rozmiary:)...A pamiętaj, że ten po 1(2)cm dodajesz na całej długości poszczególnego elementu szablonu( chodzi mi tu te elementy do talii i biustu), a jeszcze jedno bo tył też jest "zawojowany" to też musisz dodać w miejscach nacięć, żeby się zgadzało:D

    Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz, bo nie mumie za bardzo fachowo tłumaczyć B-)
  • Re: Co nowego w Burdzie i innych krawieckich pismach
    Wiem, że to wykrój na "małe kobity", ale proszę się nie stresować, różnice w wymiarach polegają właściwe na mniejszej ilości cm w tali, wysokością biustu i o ile się nie mylę to wynosi to chyba 1 cm, ewentualnie 2, więc wystarczy dodać do tych poszczególnych części brakujące centymetry i gotowe, bardzo często tak praktykuję, gdy coś mi się spodoba z "Burdy", a jest na "mniejsze osóbki". A bym zapomniała, że do tych brakujących cm dodajemy na szwy i podwinięcia jeszcze.
    :)
  • Re: Co nowego w Burdzie i innych krawieckich pismach
    Ta "okładkowa" kiecka jest boska:):)jeszcze zanim numer Burdy się okazał to już zakupiłam materiała na nią:):):)...zresztą wiele "jesiennych" fatałaszków jest mega:D

    Pozdrawiam
  • Re: "Dzieła" Joli
    Ale szał:):):):)ale urocza ta pufa:):)podziwiam...jak to z kawałków materiałów można stworzyć takie cuda:):):)
    Pozdrawiam

    --- Ostatnio edytowane 2010-08-29 18:49:42 przez howtobeyourowndressmaker? ---
  • Re: Witam cieplutko
    Witam serdecznie:):):)

    Pozdrawiam
  • Re: Nowy wątek Wojtka - ciągle sukienki
    Jak dla mnie to nie ważnie jest czy się ma rozmiar XXL, czy XS, ale ważnie jest to czy się siebie akceptuje i jest z siebie zadowolonym:):)..O....a obie suknie są piękne:):):) a zwłaszcza ta z czarną haleczką bardzo pasuje właścicielce:):) bo akurat ma figurę do takiej kiecki stworzoną, jest biust( spory zazdroszczę:D) talia:)...

    Pozdrawiam serdecznie
  • Re: Szydełkiem
    Podziwiam, wspaniałe rzeczy tworzysz:):):) chciałabym się nauczyć szydełkować:):):)

    Pozdrawiam Serdecznie :):)