Wersja do druku

2 strony: < 1 2

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Dostałam uprzejmą odpowiedź - bawełna jest błędem. To poliester, obiecali że poprawią błąd ;-)

Amatorskieszycie - spróbuj spalić kawałeczek tej tkaniny. Ogień prawdę ci powie ;-) czy to sztuczne, czy naturalne.

Ania
Ha, ja tak właśnie zrobiłam, bo nie chciałam uwierzyć w tę nie mnącą się bawełnę! Pali się jak papier-tak samo jak bawełna. Ale na metce jest po prostu napisane "100%cotton" i nic więcej, to że się nie gniecie było napisane na opakowaniu. Na prawdę nie wiem co to zacz, poza tym, iż faktycznie się nie gniecie! Może to kwestia splotu materiału? Ale to już na prawdę tylko teoretyczne rozważania.

A co do tego koszmarka-nowosłowu; poliester- który się nie gniecie- to raczej żadna nowość...albo ja się zupełnie nie znam?!

Chyba na tym polegało od niepamiętnych czasów "uszlachetnianie " (nazwa moim zdaniem powinna być dokładnie odwrotna) bawełny; stąd polycotton= niemnąca się tkanina bawełniano-poliestrowa?
Tak przynajmniej było napisane w moich książkach dot. rodzajów tkanin.
Ciekawa jestem na czym faktycznie polega nowość-oczywiście poza nazwą -tej Bawegi? Ktoś wie? Hm...:)
Bo koszula mogła być z bawełny z czymś , ale "bawega" to poliester. I chyba grubsza jest niż na koszule ;)
Avatar użytkownika
Świeżynek
A poważnie: faktycznie jest wyprodukowany ostatnio jakiś nowy rodzaj materiału bawełnianego,100% bawełny, używany m. in. do szycia koszul męskich.
Wiem to niejako z praktyki, sama takie koszule mężowi kupiłam, przy czym pani w sklepie zapewniała mnie, że to na prawdę czysta bawełna, nowy rodzaj materiału, i na prawdę się nie gniecie. O dziwo obydwie wiadomości okazały się prawdziwe: po praniu w pralce, praktycznie trzeba tylko roztrzepać, powiesić i wysycha bez zagniecenia. W dotyku jest b. gładka -ale nie śliska, tylko właśnie gładka, i mąż(o delikatnej skórze) -powiedział, że koszule są na prawdę jedne z lepszych, jakie nosił oddychają etc. Innymi słowy, same zalety (z wyjątkiem ceny, były niestety wyjątkowo drogie).
Wątek sprzed roku, ale odpowiedź może innym się przyda. Sam nie param się krawiectwem, wpadłem na niego przez wujka Google :-) szukając odpowiedzi jak to możliwe, że moja biała wyjściowa 100% bawełniana koszula kiedyś kupiona w PRL-u taka wspaniała, niemnąca była.
Otóż odpowiedź daje jedno jedyne zdanie z Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Apretura o apreturach, które naśladują dobre gatunkowo bawełny:
"[Apretury] Żywice syntetyczne (polimery) zdyspergowane w wodzie są nanoszone na tkaninę, po wysuszeniu i podgrzaniu tworzą błonkę na powierzchni i/lub wypełnienie między włóknami tkaniny dając tkaninie dodatkowo chwyt i usztywnienie. Te cechy są istotne dla lepszych gatunkowo tkanin bawełnianych i wiskozowych."
Pojawienie się w PRL-u takiej bawełny w koszulach to pewnie była zapłata renomowaną, bawełną za budowane w Egipcie elektrownie czy cukrownie, ale to już poboczna dygresja ;-).

--- Ostatnio edytowane 2013-07-29 10:44:21 przez Janeo ---
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Uszyłam z niej dwie spódnice i jakos mnie jakoś ta bawega nie zachwyca i nie powiedziałabym, że się nie gniecie. Źle się prasuje.

--- Ostatnio edytowane 2013-07-29 15:09:53 przez AgaM ---

--- Ostatnio edytowane 2013-07-29 15:12:20 przez AgaM ---
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ja z niej ciuchów nie szyłam co prawa, ale ogólnie tkanina jest ok. Tylko ze względu na połysk to raczej do bardziej eleganckich ciuchów. No i gniecie się jednak trochę, chociaż nie dużo.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ja szyłam z niej lalkowe ciuchy i wg mnie jest bardzo fajna :)
________________________________________________________

2 strony: < 1 2

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.