Świeżynek
![]() |
|
Mam nadzieję, że komuś to pomoże, bo sama szukałam takich informacji
![]() Długo zastanawiałam się czy pójść na kurs krawiecki... sama nie wiem dlaczego, chyba wydawało mi sie, że skoro robię drobne przeróbki typu skrócenie spodni, czy wszycie nowego zamka, to równie dobrze mogę wziąć Burdę i z niej szyć. No i w sumie mogłam spróbować, ale jakoś zabierałam się do tego jak do jeża i wmawiałam sobie, że to nie ten czas ![]() Rozważałam 3 opcje: u Róży Rozpruwacz (bo ciekawie zorganizowane, ale godzin niewiele), z Gowork (godzin sporo, ale trochę drogo) i organizowany przez Towarzystwo wiedzy powszechnej (sporo godzin i taniej niż z gowork). W końcu padło na najbardziej korzystny stosunek ceny do jakości i wygrał kurs nr 3. Kurs nadal trwa (jestem w połowie) i powiem wam, że jestem bardziej niż zadowolona. Za cenę 800zł, mamy 18 spotkań po 3h (wypadają 2x w tygodniu). Pani Krystyna-prowadząca zajęcia jest profesjonalistką w każdym calu i ma doświadczenie nauczycielskie (ma też swoją pracownię żeby nie wyszło, że tylko z niej teoretyk), więc jest niezwykle cierpliwa ![]() Już się rozpisałam jak szalona, więc jak kogoś zainteresuje coś więcej to ja chętnie dopowiem, a teraz koniec ![]() ![]() |
|
Świeżynek
![]() |
|
A ja wyszłam z takim niesmakiem po szkoleniu, bo było dwóch lektorów i jedne mówił 1 drugi mówił co innego np. że gdy maszyna hałasuje, to trzeba ją naoliwić, a drugi mówił, że tych maszyn się nienaoliwia. Nie wiem czy nie mam większego mętliku niż miałam.
|
|
Świeżynek
![]() |
|
MissKasix mówisz o kursie z Gowork?
|
|
Świeżynek
![]() |
|
to już nie ważne, nie napiszę nazwy: bo widziałam, że ostro hejtujecie.
Ale faktycznie nie wiem w końcu co z tym oliwieniem. Na I stopniu lektor mówi, że trzeba na II stopniu inny lektor, że nie trzeba. Jakby któryś z nich nie był kompetentny, to bym się przerzuciła na opinię tego lepszego, ale że oboje mieli dużą wiedzę w swoim temacie, a w tej kwestii nie mogli sie pogodzić to nie wiem co myśleć. Czy wy oliwicie te swoje maszyny? --- Ostatnio edytowane 2015-10-28 17:50:04 przez MissKasix --- |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
"Po wierzchu", od czasu do czasu - tak.
Jest oliwienie i oliwienie. Dawne instrukcje do maszyn wskazywały na wiele punktów, w które trzeba było zaaplikować olej. Obudowy maszyn miały dziurki, w które wkładało się czubek olejarki i kapało się olejem na mechanizm w newralgicznych punktach. Teraz - żeby do tych punktów dotrzeć - trzeba by było rozebrać pół maszyny ![]() ![]() Któryś z naszych forumowych mechaników wyjaśniał, że maszyny robione są z innych stopów metali niż kiedyś, stosowane są systemy samosmarowania, a poza tym niektóre części są plastikowe... Plastik może różnie reagować na przeróżne oleje - zdaje się "nie lubi się" z olejami mineralnymi, znosi tylko silikonowe, więc zamiast narażać maszyny na uszkodzenie z powodu nadgorliwości - w instrukcjach nie ma zalecenia o smarowaniu. Czyli - zależy od maszyny, której używamy. Każą smarować - smarujemy, nie każą - nie smarujmy ![]() Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Świeżynek
![]() |
|
Ja polecam zrobić kurs krawiecki w Szkole Nova na Oławskiej. Mają bardzo fajnie wyposażoną pracownię. Niczego w niej nie brakuje a Pani, która prowadzi zajęcia praktyczne jest cudowna. Wszystko tłumaczy i pomaga. Ma w sobie dużo cierpliwości. Jestem bardzo zadowolona.
|
|
Świeżynek
![]() |
|
Hej
![]() ![]() |
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.