Wersja do druku

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Czy ktoś wie, co to jest, jak wygląda i skąd pochodzi to słowo?
Avatar użytkownika
Administrator
Nie mam zielonego pojęcia. A co to oznacza? To w jakieś gwarze?
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Tutaj jest opis, co to jest za przedmiot "frymka". Czy jest to jeszcze coś innego - nie wiem. Widziałam też słowo "Frymka" w użyciu jako imię, choć myślę, że chodziło Ci o przedmiot.


To mój tysięczny wpis : ) Idę na urlop. Trzymajcie się zdrowo : D Powodzenia!


--- Ostatnio edytowane 2019-03-18 16:09:58 przez Fides ---

--- Ostatnio edytowane 2019-03-18 17:55:40 przez Fides ---
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Wczoraj usłyszałam, że to nazwa przyrządów do wyciągania fastrygi. Pojedynczy to frymek. Podobno mój ojciec używał takiej nazwy, a najstarszy brat niejednokrotnie był "wykorzystywany" do tej pracy, więc pamięta.
Moja słabość do rzeczy starych, przemijających, zanikających ale ładnych oraz sentyment sprawiły, że nie wyrzuciłam szpargałów, jakie zostały (no dobra, część wyrzuciłam)z warsztatu krawieckiego mojego taty (gdy skończyłam 18 lat, zażyczył sobie, żebym nie mówiła do niego "tata" lecz "ojciec"). Zostały m.in. stare nożyce krawieckie, właśnie frymki, naparstki, guziki, części do maszyny no i oczywiście maszyna.
Nożyce w sobotę zaniosłam do naostrzenia - ale teraz tną! Frymki leżały sobie grzecznie w pojemniku, bo ładne są i choć nie wiedziałam co to i do czego, to wyrzucić było mi szkoda. Myślałam, że to przekłuwacze do dziurek w hafcie angielskim, ale mi to do krawca odzieży męskiej nie bardzo pasowało...
Naparstki czasem używam, guzików do kamizelek i spodni do końca życia nie jestem w stanie zużyć, służyły dzieciom do nauki liczenia (były więc liczmanami, co za okropna nazwa!), szpuleczki chyba pasują do innych maszyn, a inne części są dla mnie tajemną tajemnicą. Maszyna - stary, deptany Singer, komuś bym dała, ale komu? Nogi zostaną u mnie, mam na nie kilka pomysłów.
No i zrobiło się miękko, sentymentalnie. A ja muszę lecieć.
Chciałabym, żeby ktoś mi te frymki potwierdził, bo może w malinach jestem...

--- Ostatnio edytowane 2019-03-20 19:44:39 przez violina64 ---

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
3 x frymek = frymki
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Fides - dziękuję bardzo!:buziak: Nie do końca byłam w malinach!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Violino64, inna nazwa to kołeczek - kostka. Skan jest z książki "Krawiectwo ciężkie" Mariana Bujalskiego.

Na mnie czas, pa.









--- Ostatnio edytowane 2019-03-18 18:24:56 przez Fides ---

--- Ostatnio edytowane 2019-03-18 18:46:38 przez Fides ---

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
U nas na warsztacie nazywało się to "frim" czyli podobnie :rotfl:znam to bo sama wyciągałam tym fastrygi :), ja mam plastykowy ale nie za bardzo go lubię, te metalowe są super :D Jakby tak miałaś ochotę je wyrzucić to ja je chętnie przygarnę :tak:
Ja miałam starego singera {teraz własność córki} a szpulki do niego to tak zwane łódki.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
tosial - u mnie z wyrzucaniem kiepsko, nawet bardzo kiepsko. Gdybym miała dwie takie same, to pewnie jedną bym Ci odstąpiła, ale każda jest inna, więc na razie zostaną u mnie.:bezradny:

Bardzo dziękuję wszystkim za odzew - jak zwykle jesteście niezastąpieni :buzki:

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.