Wersja do druku

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Maszyny w pudłach, a ja staram się zapełnić wolny czas drutami i szydełkiem. Zacznę od najnowszych wytworów.

Na zamówienie rodzinnych dzieci żółw i królik. Wzór na żółwia z netu, a na królika z pisemka "Amigurumi dla początkujących". Mam nadzieję, że zleceniodawczyniom się spodobają;)
________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Kiedyś zrobiłam poncza, ale młode damy próbowały je nosić jako spódnice, więc dobra ciocia wyprodukowała też spódniczki.
________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A jeszcze wcześniej były próby zabawek (zdjęcie ma tylko jedna i to przed wypełnieniem), torebki i, chyba moje pierwsze dzieło nie będące czapeczką, ubranko do chrztu.

Do sweterka był jeszcze kocyk, ale nie załapał się na zdjęcia;)
________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
No i koparka mi opadła, oczy mam jak ping pongi.
I Ty twierdzisz, że nie bardzo lubisz szydełko i druty? Może to dobrze, bo trudno mi wyobrazić sobie, co wychodziłoby spod Twoich palców, gdybyś lubiła. Robiłaś wg jakichś wzorów, schematów, czy z głowy?
Piękne. Biały królik (zając) jest prześliczny. Hylę czoło :oklasky:
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Dziękuję. Na szydełku i drutach uczyłam się robić w szkole podstawowej, ale wtedy najbardziej przypadł mi do gustu haft. Dopiero jak w rodzinie pojawiły się małe dzieci to wróciłam najpierw do szydełka, a dwa lata temu do drutów i tak powoli dłubię. Zawsze to łatwiej niż rozkładać się z szyciem;) W międzyczasie zrobiłam dużo więcej rzeczy, ale albo nie mam zdjęć i poszły do ludzi, albo poszły do ludzi a zdjęcia wołają o pomstę do nieba, albo są w domu, ale nie chce się robić zdjęć;)

Ubranka i torebki robiłam kompletnie z głowy, ja generalnie mam problem z trzymaniem się wzorów;) Ale do zwierzątek się przyłożyłam, królika robiłam ze wzoru z gazetki (https://ulubionykiosk.pl/wydawnictwo/183-amigurumi-dla-poczatkujacych), ale można go też kupić na Ravelry (https://www.ravelry.com/patterns/library/dutch-rabbit). Gazetka chyba bardziej opłacalna;) A żółw był zrobiony według tego wzoru: https://www.allaboutami.com/pattern-amigurumi-turtle/. "Kwadrat" był robiony wraz z innymi zabawkami z tego wzoru: http://www.lionbrand.com/crochet-pattern-best-buddies-soft-toys-1.html
________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Widzę, że mamy podobnie:
1.masę rzeczy (przedmiotów, nie ubrań) zrobionych przeze mnie poszło w ludzi bez żadnej dokumentacji typu zdjęcie, opis itp. Dopiero ostatnio staram się tego pilnować, bo to ma mi ułatwić np. powtórzenie pracy, ale jeszcze chyba nie robiłam dwa razy takiej samej rzeczy, więc to argument nie do podważenia :okok:
2.też rzadko trzymam się wzoru :D Bardzo często jest tak, że coś gdzieś zobaczę, podpatrzę, "zainspiruję się", a potem to już "wariacja na temat"...
Cóż, artyści tak mają:oczko::glupek:

--- Ostatnio edytowane 2019-03-27 20:15:53 przez violina64 ---

--- Ostatnio edytowane 2019-03-27 20:16:35 przez violina64 ---
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
;D Wiecie, ja jak widziałyście miałam jeszcze gorszy problem, bo zdjęcia z komóry i "selfie" z lustra, a czasami "ulotne" z kamery komputera to było wszystko.
Dopiero teraz musiałam stwierdzić, że ciągły brak akumulatorow, odpowiedniej ekspozycji mi przeszkadza, ale dopiero jak mi się oczy popsuły i igły wygodnicka zakładam automatycznie, bo wzrok i ręka z artystycznej nagle zesztywniała, więc musiałam chcąc nie chcąc różne mechanizmy jak Czikusia, uaktualnić.O manekinie nawet nie marzę.
Ale walka skończona, póki co, pomagają mi świetne mechanizmy, inaczej utknęłabym na płaszczyźnie golca,bo nawet porfolio artystyczne trzeba jakoś przygotować.
Teraz to ja w szafie nie mam już tylu kupnych rzeczy, wiele to przerówbki, ale klębki wolno coś po złamaniu ręki idą.
Kotek to jedyna moja modelka, zresztą bardzo wdzięczna. Ostatnio "pokazuje" rodzinie w komórce nowe spręty, siada np. przed telewizorem, i pokazuje na stole jak będzie oglądać. Jeszcze go nie umiem nawet podłączyć. Jest przeinteligentna i prześmieszna.

Ikkuś, cudne. Nie pogadasz.Zwłaszcza ten króliczek to słodziak.
Ja włączam moje nowe na maszynie, bo do haftu byłam zbyt niecierpliwa, i stąd wygrał haft maszynowy i Czikusia. A zwłaszcza jej wersja z wolnym ramieniem, nie wiadomo dlaczego satynki na programie już nawet po gwarancji jest, a ja przykro powiedzieć nie wypróbowałam. Ozdabiam z góry , jak leci, zresztą pokażę dopiero, bo szybciej lecę (bo chcę) niż byłam w stanie zarejestrować. Komóra jedynie to koszmar. Ujjj, manekina! A tu to ja będę wpisywać się, jak skończę choćby podusię dla Rokki. Ale melduję nowości "u siebie".


--- Ostatnio edytowane 2019-04-23 10:00:56 przez Koma ---

--- Ostatnio edytowane 2019-04-23 10:02:17 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
ikk, stwierdzam że z szydełkiem jesteś za pan brat. Takie cudne rzeczy może wyczarować tylko ktoś kto kocha szydełko. "Drutowych" Twoich urobków nie widziałam, ale na pewno są tak samo piękne i dziergane z sercem jak te szydełkowe. Podziwiam, gratuluję:):).
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Bardzo dziękuję za miłe słowa. Drutowe wyroby się dzieją, albo czekają na zdjęcie i pewnie się nie doczekają;)
________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.