Wersja do druku

Avatar użytkownika
Świeżynek
Cześć wszystkim :)
Z zawodu jestem mechanikiem maszyn szwalniczych, zajmuje się naprawa maszyn przemysłowych w szwalni, ale z domowymi też sobie radzę :rotfl:

Oczywiście nie wszystkie maszyny są mi znane, ale w razie co chętnie pomogę.

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Wymiana kół stożkowych
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Witaj pchełku, bardzo związany jest z twoim zawodem nick Fides i Bogdan - bogdan. To na pewno. No i ja ostatnio bywam,rozwalili parę forów blogowych i tu też rzadsza o wiele frekfencja, wiele stałych kiedyś nicków nie bywa jakośod dość dawna ,m.in.znana wszystkim czeremcha, wszyscy mają poczucie, że duża część to ten szok cenowy i firmowy, ale wieleosób tym bardziej chce z dobrego serca pomóc nowicjuszom, więc fajnie że jesteś,miły specjalisto.
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Komo,
Dziękuję za miłe słowa. Ja po prostu lubię maszyny do szycia : ) i tyle. Chętnie bym się nauczyła ich naprawiania, bom, jak sądzę o sobie, myśląca istota i oprócz analizy, dokonuję też syntezy informacji, stąd w niektórych dziedzinach mam jakieś pozytywne wyniki. A przy Panu Bogdanie to mnie nie ma. Taka prawda. Bo praktyka czyni mistrza.

Serdecznie Ciebie pozdrawiam
Fides
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Dzięki Fides,też mam zawód uniwersalny, oprócz zrobionych już dość dawno jakże potrzebnych papierków z bioterapii i krawiectwa - "Złota Rączka" ;D, stolarko monterko- malarz...no , niekoniecznie ścierny.
Sama robiłam moje szafy,niektórzy chcieli zaraz odkupić, ale nie pożycze, niestety.
Ale cię rozumiem.
A pchełek nowy,postanowiłam was pochwalić od razu, co byśmy bez was zrobili, choć ja wymyśliłam jak już nic nie widziałam z powodu choroby - full automatic i jej "500 funkcji", Chiquito. O wszystkim mnie ostrzega, alarmy i cuda niewidy,nawet nawleka "sama" niteczki. Skończyly się więc czasy "na kolanie " [pchania i ciągnięcia, włączam guziki maszyna szyje,a ja tylko podtrzymuję żeby materiał nie spadł)
Czekamy ,pchełku na "uszytki "też również!!! Alibo na inne opcje,dzierganinę dla kotów preferuje moja kizia, pusie podusie perforowane...Przeróbki starego na nowe (też ja), tylko na wymiar...wymiar ostatnio big pig,ale mężczyźni może będą mieli inaczej?
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Świeżynek
Dziękuję za miłe przyjęcie :)
Zobaczymy co wspólnie damy radę naprawić.
A co do tych "uszytków" to pomimo, że mam kontakt na co dzień z maszynami to szyć kompletnie nie potrafię :) Wolę się pochwalić swoim blogiem na którego serdecznie zapraszam :)
Avatar użytkownika
Świeżynek
witam także :) i pozdrawiam

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.