Świeżynek
![]() |
|
No i stało się.
POPSUŁAM ![]() Cóż, dopiero się uczę. Dysponuję całkiem nową, niestety nie zabezpieczoną papierami gwarancyjnymi Łuczniczką Kornelią 2004. I jak zwykle zawaliłam sprawę. Otóż, podszywam niezbyt grubą bawełnianą spódnicę, i - co stało się najprawdopodobniej, a pewności nie mam - najechałam na gumę albo musnęłam szpilkę. I - stuk! - coś puknęło i igła się zacięła. Nie rusza się, tak jak nie rusza się to pokrętło po prawej, do podnoszenia igły (wybaczcie za dosyć prostackie nazewnictwo, moja Kornelka ma pokrętło i już ![]() Co mogę zrobić żeby uwolnić moją maszynę od materiału i vice versa, oraz móc znów jej używać? Błagam, pomóżcie mi ;_____; ________________________________________________________
Przeszyj to sam ~ |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
słuchaj, mnie się coś takiego zdarza, jak zegnę igłę, albo mi wciągnie coś cieniutkiego.
Mam łucznika 466, stara maszyna - rozkręcam ją (tzn, odkręcam płytkę i rozluźniam uchwyt igły) mam dźwignię od igielnicy - podnoszę ją, a potem jeszcze ręcznie za igielnicę delikatnie w górę, i w końcu wyjmuję kłąb z igłą w środku . może to pomoże, również proszę o sugestie, bo choć moja maszyna zaczyna mnie drażnić, to może robi tak, bo źle ją traktuję ![]() |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Mnie tak się robiło z moją janomą, wówczas wyjmowałam bębenek ze szpuleczką i rozkręciłam cały chwytacz i wyszła igła, dało się ruszyć kołem. Spróbuj tak, a jak skręcisz znów daj kropelkę oliwy do chwytacza, do góry zaraz obok ząbków w obudowie powinien być otwór przeznaczony do oliwienia chwytacza. Oliwy dawaj zawsze 1 krople ale staraj się oliwić ją często, one już takie są, muszą być oliwione. Nawet jak się maszyny nie używa zbyt długo to ta oliwa jakoś odparuje i już nie spełnia swojego zadania, trzeba przeczyścić od czasu do czasu i oliwka ![]() ![]() --- Ostatnio edytowane 2011-06-02 21:09:31 przez Magda --- ________________________________________________________
|
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.