Administrator
![]() |
|
Agnieszka ma rację. I w ogóle nad tym nie ubolewam ![]() ________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny i pasmanteria ![]() * Susanna szyje - mój blog ![]() |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
No to ja też pożartuję. U mnie na Śląsku Opolskim... nawet nie spolszczają, tylko mówią i piszą po niemiecku, więc jestem do tego przyzwyczajona ![]() Ale prywatnie jestem zdania, że któż by inny jak nie my sami powinniśmy dbać o czystość języka polskiego ![]() ![]() Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Administrator
![]() |
|
A ja jestem zdania, że należy pielęgnować nasz śląski język i nie wstydzić się "godać" ![]() ![]() Proponuję aby wrócić na właściwe tory prowadzonej dyskusji ![]() ________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny i pasmanteria ![]() * Susanna szyje - mój blog ![]() |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Ależ to niemczyzna, nie gwara ![]() Poza tym - przecież nawet tu, na forum, powraca temat ujednolicenia i uporządkowania nazw tkanin. Nasi importerzy, często nie mający tak naprawdę zielonego pojęcia o materiałoznawstwie przepisują z włoskiej, angielskiej czy niemieckiej faktury pierwsze lepsze słowo, nie zadając sobie trudu sprawdzenia, czy materiał przypadkiem nie ma polskiej nazwy, "chrzczą" nim materiał i tak sprzedają. A potem mamy nikę, strecze, punta i inne tego typu stworki. Potem w Burdzie podają nazwę materiału "po Bożemu", czyli tak, jak materiał się na całym świecie nazywa, i ludzie wpadają w panikę czytając o "mieszance bawełny elastycznej w poprzek" czy "wełnianym dżerseju". A to tylko strecz i wełniane punto. Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Administrator
![]() |
|
Niemiecki, czeski, trochę włoskiego + naleciałości z miast ościennych typu Cieszyn, Ruda Śl, Butom itd. A więc nie "niemszczyzna" (straszne słowo) ![]() Wiesz nie wiem czy nie łatwiej jest pójść do sklepu i powiedzieć "poproszę 1.5 m streczu" a nie "poproszę 1.5 m mieszanki bawełnianej elastycznej w poprzek". A co pani w sklepie wyciągnie i co dostaniesz to już osobna historia. I łatwiej jest powiedzieć nika niż nickystoff. Nie widzę problemu pod warunkiem, że kupię to co chcę a sprzedawca mnie zrozumie. Póki co nie było z tym problemu. Przynajmniej tam gdzie ja się zaopatruję. ________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny i pasmanteria ![]() * Susanna szyje - mój blog ![]() |
|
Szpec od maszyn
![]() |
|
W nazwach materiałów zapanowała "wolna amerykanka", myślę że wynika ona z faktu nieznajomości fachu przez handlowców. Totalni amatorzy w dziedzinie tkanin zajeli się ich sprzedażą, wymyślają nazwy dobrze "wpadające w ucho", czy łatwe do zapamiętania i powstał galimatias. Na pewno należy uszanować stare lokalne i gwarowe nazwy materiałó, to nasza wspólna spuścizna, ale "dziadostwo" prezentowane przez handlowców wprowadza niepotrzebne zamieszanie i jest naganne.
Jak ma odnaleźć się ma kupujący w tym bałaganie, jeżeli materiał o tej samej charakterystyce kiedyś nosił jedną czy dwie nazwy, a obecnie kilkanaście w zależności kto i gdzie go sprzedaje. --- Ostatnio edytowane 2013-01-26 15:04:28 przez bogdan --- |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
![]() W całości popieram! Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Świeżynek
![]() |
|
Proszę powiedz koniecznie jak po dekatyzacji, też chciałam kupić dokładnie ten materiał w textilmarze ale to co powiedziałaś, czyli że jest sztywny mnie zaskakuje...Dzianina dresowa bawełniana powinna być raczej miękka.
|
|
Stały Bywalec
|
|
Po dekatyzacji ta tkanina zrobiła się fajna i miękka ![]() ________________________________________________________
Moda w praktyce - senczyna.com |
|
Świeżynek
![]() |
|
Welur to nic innego jak frota tylko strzyżona- tzn, że została ładnie wyrównana i ścięte pętelki, jest naprawdę fantastyczna na dres - wygląda jak aksamit, super się pierze i ma mnóstwo kolorów, moja córka uwielbia chodzić w dresach z niego uszytych, chociaż co dziwne -bo nielubi spodni- tylko spódniczki, nawet zimową porą, to tylko dresiki do niej przemawiają- ma dopiero 6 lat- a co będzie gdy będzie starsza?????
Ja kupuję welur na kilogramy w łodzi i za 1m o 1.80m szer wychodzi ok 15-16zł, myślę, że warto, wiem co kupuję, na allegro się zawiodłam, więc wolę sama zobaczyć, dotknąć... Pozdrawiam, Ania. |
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.