Wersja do druku

7 stron: < 1 2 3 4 5 6 7 >

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
O jaka slodka, do kochania!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Wisnia, podziwiam i podziwiam - cudną lalę podziwiam i Twoje zdolności. Władam szydełkiem, ale na takie rzeczy się już nie porywam, bo ile razy próbowałam to wychodziły mi jakieś kulfoniaste i niesymetryczne potworki:(:(. Poprzestanę na "formach płaskich", czyli serwetach, zawieszkach, ewentualnie może być czapka. Moje gratulacje Wisnia.
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
dziękuje bardzo :) ja właśnie nie koniecznie czuje sie w serwetkach czy bieżnikach...zwyczajnie nie potrafie tego robić bo też nie potrafię czytać schematów....zawsze obiecuje sobie że się nauczę, ale brakuje mi na to czasu :/ za to zabawki to coś co uwielbiam robić :) umiem myśleć szydełkiem, intuicyjnie wiem gdzie mam zwęzić, gdzie rozszerzyć :) czasem ktoś poprosi żebym zrobiła maskotkę wybraną z neta, ja spojrzę i wiem jak jest zrobiona, nigdy jednak nie odwzorowuje niczego tak 1:1 z szacunku do autorów.
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Administrator
O mamo kolejne cudo :D Prześliczna laleczka i ten obór kolorów - miooodzio!
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
dziękuje miłe komentarze <3
dzisiaj znów szydełko - tym razem lala którą wymarzyła sobie moja córka <6l> - tak na poprawę chorobowego humoru :) dla mnie super! choć musze przyznać że zaskoczyła mnie tym doborem kolorów :)
________________________________________________________

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
dzis prezent z wielką i trudną historią w tle. Moja koleżanka w grudniu zeszłego roku, przez aktywny konflikt serologiczny, straciła syna w 28tc. Adaś zmarł dzień przed planowaną transfuzją wewnątrzmaciczną....urodził sie w wigilie....to był straszny cios dla wszystkich, bo nikt nie spodziewał sie takiego obrotu sprawy. Tydzień temu jego mama dowiedziała sie że znów jest w ciąży. To nie będzie łatwa ciaża, będzie dużo stresu, wiele niepewnoci ale wierze głęboko że tym razem wszystko będzie dobrze i uda sie powitać na świecie zdowego dzidziusia! <3 chciałam żeby koleżanka czuła moje wsparcie <niestety mieszkamy bardzo daleko od siebie>, więc postanowiłam podarować jej coś dla nowego dziecia, żeby wiedziała jak bardzo wierze w to ze się uda! stworzyłam dla malucha takie oto skaretki :)

--- Ostatnio edytowane 2017-11-12 12:55:30 przez Wisnia ---
________________________________________________________

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Administrator
Boże Drogi jakie słodkie! Oh trzymam kciuki żeby tym razem wszystko skończyło się dobrze. Nie wyobrażam sobie bólu jaki musi przechodzić Twoja koleżanka :(
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Wisnia, serdecznie współczuję Twojej koleżance - nie wyobrażam sobie większego bólu niż śmierć własnego dziecka. Wierzę że tym razem wszystko będzie dobrze, jestem osobą wierzącą i pomodlę się w tej intencji. Dobrze że wspomagasz koleżankę w jej nieszczęściu, to doda jej otuchy. A skarpetunie są cudne:):)
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
byłam z nią gdy z zmarł Adaś, będę i teraz gdy będzie mnie potrzebowała w szpitalu - ciąże prowadziła na starynkiewicza w warszawie bo tylko ten szpital przyjmuje takie ciężkie przypadki, ale ona tutaj nie ma żadnej rodziny.Mąż będzie musiał zostać z ich niespełna 3 letnią córeczka. Myśle sobie że tym razem to już nie może być źle...lekarze już wiedzą ze jest wyjątkowym przypadkiem bo liczba przeciwciał jest u niej koszmarnie wysoka....przy Adasiu urosła doi 16tyś! co jest praktycznie niemożliwe....lekarze nie spodziewali się tak cieżkiego przypadku i myśle że potraktowali ją zbyt rutynowo...tym razem mają plan na prowadzenie ciaży już od samego początku. Mam nadzieje, że tym razem będe z nią płakać tylko z radości :)
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
bardzo dziękuje za modlitwę jakłucznik! każda ciepła myśl i modlitwa jest teraz bardzo potrzebna :)
________________________________________________________

7 stron: < 1 2 3 4 5 6 7 >

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.