Wersja do druku

2 strony: 1 2 >

Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
Trochę już na forum jestem, a jeszcze niczego swojego nie pokazałam. Nadszedł więc chyba czas, zwłaszcza, że zdjęcia mam porobione. Worko-plecaki szyłam na tę akcję dla dzieci z Tanzanii i chyba wyszły całkiem nieźle, zastanawiam się nad uszyciem dla siebie: w kwiatki :)

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
Reszta zdjęć to są maskotki, w które się ostro wkręciłam. Po skończeniu jakiejś sztuki obracam i oglądam z każdej strony, i czuję się trochę jak dziecko :) Szycie pluszaków sprawia mi wiele radości, bo każda ciut inaczej wychodzi i wygląda.

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Administrator
O mamo te rybki są cudowne! I pieski :D same słodziaki :)
Korzystaś z gotowego wykroju czy sama kombinowałaś??
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane, dzianiny, pasmanteria :) QUDGPI - zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
Korzystałam z gotowego wykroju (pinterest:>). No ale nadeszła ta chwila, kiedy mój wewnętrzny głos mówi: "Nina, może sama byś coś zrobiła swojego, a nie żerujesz na innych!" I powiem Wam, że jestem w czarnej ...! Jakie to jest trudne dla mnie. To, co sobie narysowałam na kartce i jak sobie poszczególne elementy przestrzennie wyobrażałam, to po zszyciu mega zdeformowane wyszło. Już zrobienie wykroju na spódnice czy bluzkę wydaje mi się prostsze, bo wiem, że tu przydałaby się zaszewka a tu nie itp. Od dwóch tyg przekopuję inernet w poszukiwaniu wskazówek do konstrukcji zabawek, jakiegoś free oprogramowania, albo wersji testowej i to jest chyba taka nisza, że słabo z tym wszystkim. Podejrzewam, że producenci zabawek po prostu z cada korzystają, albo fotoshopa i innych drogich oprogramowań. Widziałam fajny filmik jak dziewczyna pokazuje proces tworzenia własnych maskotek, tylko ona robi nie takie "przestrzenne". Mam wrażenie, że porywam się z motyką na słońce :( Ale się nie poddaję, tym bardziej, że mąż nie patrzy na mnie jeszcze jak na nawiedzoną, kiedy siedzę nad lapkiem, czy kartką, czy maszynie :)Planuję zrobić żółwia, takiego swojego, jakiego sobie wymyśliłam i żebym do śmierci miała go robić, to zrobię! Przecież na wszystko jest matematyczne wytłumaczenie, tak jak przy konstrukcji odzieży. Trzymajcie więc kciuki! A i gdybyście mieli jakieś wskazówki dla mnie, jak poszerzyć tę wiedzę, to będę mega wdzięczna! :)
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Super maskoti...i rzeczywiscie, te rybki sa przeslodasne!!
No i widze, ze pracujesz na Husqvarnie :)
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
Dziękuję :) A Husqvarna już mi prawie 5 lat służy. Generalnie jestem zadowolona aczkolwiek ma kilka wad, które mnie denerwują :)Zrobiłam kiedyś tabelkę o danych technicznych maszyn z tej półki cenowej i Husqvarna wydaje mi się dobrym wyborem. A ze śmiesznych rzeczy to powiem, że dopiero z pół roku temu odkryłam nawlekacz nitki! Nigdzie nie było to napisane i odkryłam jakoś przez przypadek, nie wiem, czy w necie nie natrafiłam na jakieś info o tym i pomyślałam, że może i w mojej jest to cudo :rotfl:
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
nie bylo w instrucji o nawlekaczu?
Ja na mojej Szafrkowej szyje nniemal od 10ciu lat. I nie moge narzekac.
Nie uzywam wiekszsci quiltoqych sciegow, ale ogolnie jest super wytrzymala.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Moja Daisy już prawie 20 lat bez wizyty w serwisie.Jedyne co mnie dobija to prędkość tej Husqvarny :nerwus:ale to każda domowa jest wolna.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A co do konstrukcji czegokolwiek,maskotek też im więcej wykroisz,uszyjesz cudzych tym łatwiej będzie Ci tworzyć swoje własne.:luzik:
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
Co do prędkości mojej maszyny, to to jest jedna z wad. Ale jak patrzyłam na specyfikacje domowych, to i tak nie jest najgorzej. Czasami jak używam ozdobnego ściegu, to naciskam pedał na maksa, jedną ręką prowadzę materiał, a drugą ręką podtrzymuję brodę (żeby mi nie opadła), takie tempo! :D A żółw już praktycznie skończony, jak uszyję pierwszą sztukę z normalnego, a nie testowego materiału to się pochwalę :)

2 strony: 1 2 >

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.