Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Znalazłam coś takiego. Wszystkie mi się podobają. ________________________________________________________
"Inteligencja jest jak nogi, masz za dużo to się potkniesz" Terry Pratchett |
|
Administrator
![]() |
|
ooo 2 bardzo w moim stylu ![]() Dziewczyny już wymyśliłam i mam wizję! Stanik będzie taki jak proponuje Czeremcha czyli marszczony. Do tego ramiączka. A dół dość mocno marszczony i wszyty po prostu do stanika ![]() I jeszcze pytanie: czy wystarczą dwa prostokątne kawałki materiału podmarszczone i wszyte? Bo kupon jest generalnie długi ale wąski i ze skosu chyba nie da rady tego skroić. I czy w biustonosz wszyć gotowe miseczki, które widziałam kiedyś w pasmanterii? Nie wiem jak to się sprawdza tak na dłuższą metę, czy nie deformuje w praniu. ________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny i pasmanteria ![]() * Susanna szyje - mój blog ![]() |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Sus, myślę że może być dobrze, zwłaszcza, że jesteś taka szczuplutka - przy maxi długości będziesz wyglądać jak posąg greckiej boginii.
Co do stanika.. proponuję, żebyś poświęciła na sukienkę jakiś stanik. Nałożysz stanik na manekina, spokojnie namarszczysz na stanik tkaninę, a ramiączka stanika przykryj ramiączkami sukienki i w kilku miejscach przyszyj ramiączka stanikowe do ramiączek sukienki. I ramiączka sukienki koniecznie szersze, będzie to wtedy świetnie wyglądało do sukienki maxi. I stanika nie tnij w żaden sposób, obwód przykryje tył sukienki. Mam taką sukienkę z wszytym stanikiem, a nie samymi miseczkami i jest to świetna sprawa, więc polecam Ci to rozwiązanie o wiele bardziej aniżeli wszywane miseczki z pasmanterii - sprawdzają się w sumie jedynie z porządnym gorsetem, który je unieruchamia jak obwód stanika. --- Ostatnio edytowane 2011-05-12 22:59:55 przez Mrufka --- |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Tu pozwolę sobie się nie zgodzić ![]() Za to wszywałam miseczki do niejednej sukienki do tańca towarzyskiego - trzymały co trzeba na miejscu nawet w fasonach, do których nie bardzo było do czego je przymocować ![]() Aha - no i piorą się bez problemu i nie deformują. Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Jeżeli jest dobrze przylegająca, to ok - zgadzam się. Założyłam jednak, że letnia sukienka jest luźniejsza, a takich świetnie sprawdzają się wszyte całe staniki - do takiej letniej dla Susanny najlepszy byłby chyba plunge. I wydaje mi się, że łatwiej marszczy się i drapuje materiał na już gotowym staniku, do którego obwodu można spokojnie przyszyć dół sukienki
![]() |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Wiem, że niektóre krawcowe szyły sukienki taneczne albo na stanikach, albo na staniko - gorsetach. /uważałam to za pójście na łatwiznę :->/
Zresztą i tak - szyjąc sukienkę z marszczonym stanikiem szyłabym go podwójnie - marszczenie na stałym spodzie. Ania --- Ostatnio edytowane 2011-05-12 23:40:54 przez czeremcha --- ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Niech będzie, że to pójście na łatwiznę, ale powiem szczerze, że w konstrukcjach koszul nocnych, sukienek letnich - świetna sprawa. Chodzi mi przede wszystkim o wygodę użycia - nie muszę się martwić czy ramiączka stanika wystają z sukienki, nie muszę wybierać paskudnych przezroczystych ramiączek, albo sprawdzać czy spod pachy nie widać stanik, bo jest on wbudowany w sukienkę i zamaskowany. W Polsce chyba nigdy nie widziałam czegoś takiego w sklepie, a odkryłam to zamawiając odzież z UK. W jakiejś ostatniej Burdzie (marzec?) pokazano również, że w taki sposób można stworzyć "gorset". Do takiego codziennego użycia wydaje mi się to świetnym rozwiązaniem, ale do sukienek tanecznych faktycznie mi nie pasuje - zwłaszcza, że te sukienki często mają mocno odkryte plecy i obwód stanika przecinający seksowne plecy tancerki wygląda IMHO kiepsko.
|
|
Stara Gwardia
|
|
Zrób próbę marszczenia, bo jeśli materiał nie jest wystarczająco lejący, to może zrobić brzuch ciażowy:/
________________________________________________________
|
|
Administrator
![]() |
|
Dziękuję za wszelkie sugestie. Przygotowuję się do szycia tej sukienki jak do wyprawy w Himalaje ![]() Mrufko a wiesz, że na śmierć zapomniałam o poświęceniu stanika i wszyciu go w sukienkę! A robiłam tak w bordowej sukienkce na jedno ramię, która zsuwała mi się i strasznie mnie to denerwowało -> . Przynajmniej nie miałam "schiza", że coś wyskoczy ![]() Niestety nie mam manekina krawieckiego wrrr... ale jakoś będę musiała sobie poradzić. Czy ten kawałek, który będzie marszczony - podkleić kamelówką?? Próbę marszczenia napewno przeprowadzę. Co do wszywania samych miseczek z pasmanterii to miałam kiedyś takie i nie byłam zadowolona. Tz. kupiłam najmniejsze a okazały się i tak za duże ![]() ![]() ![]() ________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny i pasmanteria ![]() * Susanna szyje - mój blog ![]() |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Susanno - miseczki kupowane w pasmanterii mają bodaj trzy rozmiary - A, B i C. Obcina je się dookoła tak długo, aż zaczną pasować na konkretną osobę. Bez obaw, nic się nie będzie strzępiło.
Absolutnie nie podklejaj marszczonej części na stanik - będzie bardzo ciężko wyglądał. Może uda ci się wygospodarować kawałek materiału na stanik marszczony - krojony ze skosu? Możesz go nawet pozszywać z kilku kawałków - szwy zginą i we wzorze, i w marszczeniach, za to stanik będzie się o niebo lepiej układał. "te sukienki często mają mocno odkryte plecy i obwód stanika przecinający seksowne plecy tancerki wygląda IMHO kiepsko". Aaaa, Mrufko, do tego stosuje się cienką dzianinę w cielistym kolorze, przypominającą strukturą i grubością rajstopy, tyle że znacznie mocniejszą. W slangu tanecznym nazywa się ją "skin". Z bliska jest widoczny, ale jeśli dobrze pasuje do koloru skóry tancerki - z kilkunastu jest już niewidoczny. A trzeba pamiętać, że "na żywo" taniec towarzyski jest sztuką sceniczną - tancerzy nie obserwuje się z bliska, jak w telewizji. Stąd nie rażą przerysowane makijaże czy paski skinu. To tak, jak z makijażami tancerek baletowych - z bliska - koszmar, ale takie są wymogi sceny. Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.