Wersja do druku

11 stron: « < 5 6 7 8 9 10 11 >

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ja tym razem z pytaniem do @Benedek - proszę powiedz jak sprawuje się Twoja zielona piękność? Wypatrzyłam coś takiego: https://www.olx.pl/oferta/maszyna-do-szycia-lucznik-436-CID628-IDCvepN.html Facet/ka od berniny milczy - może to dobrze, bo zauważyłam że maszyna ma chyba trochę poturbowaną obudowę lampki i przez to już jakoś mniej do niej wzdycham:):).
Avatar użytkownika
Administrator
Jak człowiek szybko potrafi się wyleczyć ;) Nie no ten Łucznik wyglada zacnie.
Hmm może utworzymy nowy wątek dla fanów starych maszyn? Nie będziemy tu śmiecić .
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane, dzianiny, pasmanteria :) DBUQBP - zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Jak się sprawuje ?

Już prawie dopracowałem ustawienia. Już nie pętelkuje , choć nadal ścieg od spodu jest ciut dziwny. Nie mam czasu aby tak porządnie nad nią popracować.

Jeszcze nie uruchamiałem ściegów ozdobnych.

Jakłucznik tutaj masz ładny egzemplarz modelu 441:

https://www.olx.pl/oferta/walizkowa-maszyna-do-szycia-lucznik-441-prl-CID628-IDCzDgI.html#c0ddba07e4

Ja bym się tylko dopytał sprzedawcy co dokładnie jest w komplecie i czy np. w pudełku z częściami są takie małe sprężynki (mniej więcej wielkości bębenka).
Wg. instrukcji montuje się je jakoś do(?) bębenka i to poprawia jakość szwów ozdobnych(?). Nie zgłębiałem jeszcze tematu.
Wrzucę później fotkę.

Jakby coś , w przypadku zakupu mogę Ci przesłać skan całej instrukcji.
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Poprawka do poprzedniej wiadomości.

Przyjrzałem się dokładnie i te sprężynki to po prostu części zapasowe (nic wspólnego z bębenkiem).

A ściegi ozdobne - nitkę przeprowadza się przez specjalne ucho w bębenku.
________________________________________________________

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Benedek, przecież to sprężynki do naprężacza, ale jedna z nich chyba ma ułamany drucik. No cudny ten bliźniak (bliźniaczka?) Twojej zieloności. Przed świętami na pewno bym nie kupiła, a później ... pewnie już oferta zniknie. Podziwiam te stare egzemplarze ale przed ewentualnym zakupem muszę myśleć "zdroworozsądkowo" - czyli odpowiedzieć sobie szczerze czy potrzebna mi kolejna maszyna.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Teraz już wiem że to sprężynki do naprężacza , przyjrzałem się.


Myślenie "zdroworozsądkowe" jest przereklamowane , nie należy go nadużywać...:oczko:
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Mam po Mamie Łucznika z podobnymi lub takimi samymi ściegami ozdobnymi, ale nowszą, myślę, że z początku lat osiemdziesiątych, w szafce. Muszę ją sprawdzić i pchnąć w jakieś dobre ręce.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Zachciało mi się torby "listonoszki" więc zrobiłem.

Materiał to stara bluza w kamuflażu

Dopiero w trakcie naszły mnie pewne wątpliwości co do wyboru materiału (bawełna 100%):glupek:

Ale już dokończyłem a teraz sobie myślę nad jakimś impregnatem albo woskowaniem...

--- Ostatnio edytowane 2019-12-27 13:30:14 przez Benedek ---
________________________________________________________

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
To właśnie jest fantastyczne w umiejętności szycia (robienia na drutach, szydełkowania, ...): "zachciało mi się... więc zrobiłem (zrobiłam)". :)
Chciałabym kiedyś dojść do takiego poziomu umiejętności.
Chyba powinnam być dla siebie bardziej wyrozumiała i mniej wymagająca. Ostatnio wpadł mi w ręce but mikołajkowy (skarpeta na prezenty), który uszyłam dla synka, kiedy miał 3-4 latka, czyli jakieś 26 lat temu. Owszem, wszystko zrobione starannie, skarpeta uszyta z lnu w naturalnym kolorze, ozdobiona kolorowymi aplikacjami w kształcie choinek, gwiazd, księżyców,... z uszkiem do zawieszenia. Wszystkie aplikacje podklejone flizeliną i przyszyte gęstym zygzakiem (to były czasy Łucznika 723). Nie wiem, czy teraz takie dzieło byłoby w stanie mnie zadowolić. Mam dziwnie, bo czyjeś uszytki dużo częściej wzbudzają we mnie podziw i zachwyt, niż moje. Coś ze mną nie tak. Jestem dla siebie zbyt krytyczna.Przez to wolę nic nie szyć, niż uszyć byle jak, byle co (moim zdaniem). Muszę sobie przestawić w głowie i przypomnieć sobie dumę i zadowolenie sprzed lat. To napędza do dalszego działania.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ale tutaj w sumie nic trudnego technicznie nie było.

Całość tylko pracochłonna ciut no i trzeba dobrze rozplanować.

A torba to częściowo realizacja takiej jednej koncepcji która chodzi za mną od dłuższego czasu - szycie z większych kawałków.

Nie chodzi o patchwork tylko o ubrania / rzeczy uszyte z pozszywanych pod różnym kątem większych kawałków o różnych kształtach i pochodzeniu , kolorze etc.

Nie znam się , może jest na to jakaś konkretna nazwa :mysli:

Zobaczyłem to gdzieś kiedyś i nie chce się odczepić...



________________________________________________________

11 stron: « < 5 6 7 8 9 10 11 >

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.