Wersja do druku

2 strony: < 1 2

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Jeszcze nie dostała! Urodziny ma 29 grudnia.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A ja myślałam, że to pod choinkę:):)Wykupiłaś kurs z terminem czy voucher? Bo jeśli voucher, to Ultramaszyna apelowała o pośpiech w zapisach na kurs, bo może nie być miejsc w dogodnym terminie.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Kupiłam voucher. Trudno było mi decydować za córkę, ona przecież pracuje, ma swoje życie. Nie chcę jej nic burzyć, nic komplikować, chcę dać możliwość rozwoju, poznania czegoś nowego.
Mam nadzieję, że się ucieszy, skorzysta i pokocha...:)

Melduję posłusznie, że córa prezentem zachwycona! Oby było tak również po kursie! Dam znać, ale to może potrwać, bo nie wiem, kiedy zacznie naukę.

--- Ostatnio edytowane 2019-12-29 15:47:09 przez violina64 ---
Avatar użytkownika
Administrator
Jeszcze nie dostała! Urodziny ma 29 grudnia.
Wszystkiego najlepszego dla córy :) Ja mam 28 grudnia urodziny :)
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Dziękuję w imieniu Zosi, przekażę!
Tobie życzę dużo satysfakcji z administrowania "naszym" Forum, wyzwań krawieckich i ogólnie zawodowych,
umiejętności im sprostania, ciągłego rozwoju - nie tylko zawodowego, duuużo szczęścia rodzinnego! I siostry dla Stasia...:buzki:
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Czy Twoja córka Violino zdążyła załapać się na kurs stacjonarny w Ultamaszynie?
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Niestety nie. Mam nadzieję, że jej ten voucher nie przepadnie...

Zosia wybrała sobie kurs weekendowy, zaczyna 30 maja.:) Soboty i niedziele, soboty od 15.00 do 19.00, niedziele od 9.00 do 13.00. I tak przez trzy weekendy.



--- Ostatnio edytowane 2020-05-08 21:35:24 przez violina64 ---
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Melduję, że córcia po kursie bardzo zadowolona.:)

Prowadząca, pani Jola, skarbnica wiedzy, tłumaczyła wszystko bardzo dokładnie i cierpliwie. Atmosfera bardzo przyjazna, niby luz, ale jednocześnie skupienie na pracy, zdobywaniu wiedzy i nowych umiejętności. Można było zadawać mnóstwo pytań, bez jakiejkolwiek krytyki, prosić o pomoc, delikatnie modyfikować to, to szyły (Zosia np. zmieniła sobie torbę-shopperkę). Tempo było idealne - bez pośpiechu, ale i bez przestojów, nudy. Jeśli ktoś nie zdążył w przewidzianym czasie skończyć pracy, to nie było problemu, aby mógł zostać dłużej, nie było żadnych dodatkowych opłat ani nic w tym rodzaju. Wybór maszyn duży, każda uczestniczka sama sobie wybierała sprzęt, na którym pracowała i nie musiała to być ta sama maszyna na każdych zajęciach. Zosia szyła pierwszego dnia na Janome QXL605. Dla porównania - ostatnio, kilka lat temu, w domu, działała na mojej pierwszej maszynie, wysłużonym Łuczniku 723... Jedyne, do czego można się przyczepić, to niezbyt duży wybór materiałów i fasonów, z których korzystały, ale zrozumiałe, że to sprawa bardzo indywidualna i niemożliwe jest trafienie w gust wszystkich uczestniczek kursu. Czyli nie ma się o co czepiać.
Ogólnie widać, że pani Jola wie co robi, wie jak to robić i lubi to zajęcie, zarówno szycie, jak i uczenie szycia.:)
W tej chwili córa nie ma czasu, ale bardzo chętnie zapisałaby się na inne kursy i jeśli kiedyś się zdecyduje, to tam, w Ultramaszynie.

2 strony: < 1 2

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.