Wersja do druku

2 strony: < 1 2

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Koma ,nie wiem o jakich sukienkach piszesz i co ogladalas.
Ale gorsety ktore linkujesz nie sa gorsetami pod sukienki.Czy widzialas gorseciki cieniutkie szyte z siateczki pod szyfonowe sukienki z jedwabiu?Czy widzialas sukienki slubne zwiewne jak pajeczyna,z cieniutkiego jedwabnego szyfonu?Czy pod taka sukienke mozna zalozyc gorset jak kozuch,sznurowany grubym sznurkim?A wyobrazasz sobie taka sukienke bez gorseciku?Na czym by sie taka sukienka trzymala?Oh jak ja kocham szyc takie sukienki ,gdzie wszystko fruwa a wiatr podnosi dziewczyne do gory razem z sukienka.
Nie mam czasu juz sie na ten temat rozposywac,bo widze ze temat gorsetow jest jeszcze w powijakach.
Temat morze i to trzeba pokazac i udowodnic zdjeciami.
Moze kiedys,na razie stopuje ta dyskusje.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
O, widzę że masz doświadczenie ze zwiewnymi tiulowymi sukienkami.U nas najmowali kiedyś do szycia zwiewnych szyfonow jedwabnych, ale ja wtedy nie umiałam zrobić na mawszynie szwów odpowiednich, zresztą to historia,której nikt nie umie na ogół w Polsce szyć.
myślałam o moich dawnych dziewczęcych marzeniach, ale musiałabym mnóstwo czasu -poświęcić - zamiast tego poszłam na Internet znalazłam coś podobnego, jak gorset jak i ona szyła, z dużymi metalowymi zapięciami.Równiweż to co -przymierzałam, przyznaję, było elementem sukni gotyckiej,ze skóry i sznurowane, ale wcisnąć się pod to coś niestety nie byłam w stanie, więc odpuściłam.
NIE myślałam natomiast o bieliźnie, nie. Raczej o czymś co zrobi z nas kobiet gwiazdę sezonu,albo w minutę Xenę wojowniczkę, nawet nie wiem z czego to coś na zdjęciu jest uszyte...bo zostały mi tylko zdjącia czegoś jak RPGowska zbroja dla kobiet chcących tak wyglądać.
O. Takie coś.Wyszczuplający gorset. Bo tak to pracowałam wtedy w bioodchudzaniu,ale tam były wręcz pasy wyszczuplające na pewne problemowe strefy, takie"spalacze"i po pewnym czasie "wytapiany " byłtłuszcz.
Możesz sobie wyobrazić , że nie byłam złej figury...a teraz po 40 ryczę w rękaw.
TO ci może da wyobrażenie.Ja starałam się tylko przybliżyć ci coś co ona robiła pod sukienkę albo i ubranie męskie - po prostu po to żeby być gwiazdą,i wygrała konkurs u nas z nami na blogu, nie te jedwabie, które ja próbowałam szyć.
Więc mówisz,że te tęczowe ptaki były szyte,jak myślałam dla Zachodu - tak w sumie i myślałam, i projektantka była bardzo OK.

https://www.bonprix.pl/style/gorset-wyszczuplajacy-level-2-2687369/?catalogueNumber=927372&type=image&category=519&return=ref&sizeId=1371&utm_source=Google_PLA_CSS_c&utm_medium=cpc&utm_campaign=Shopping_ALL_CSS_S24&matchkey=1847869603&gclid=EAIaIQobChMIyMqhjeDY9AIVYY1oCR3yhAUIEAQYBSABEgKq7_D_BwE

--- Ostatnio edytowane 2021-12-10 09:21:00 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
"Nie mam czasu juz sie na ten temat rozposywac,bo widze ze temat gorsetow jest jeszcze w powijakach.
Temat morze i to trzeba pokazac i udowodnic zdjeciami.
Moze kiedys,na razie stopuje ta dyskusje."
Dzień dobry Małgosiu, jako Stara Gwardia zapewne masz świadomość że na naszym Forum są nie tylko specjaliści-krawcy-fachowcy dla których szycie to zawód, profesja i chleb codzienny. Są również osoby szyjące tylko dla przyjemności, dla siebie i znajomych i dlatego nie każdy musi znać meandry szycia gorsetów. Nie obraź się, ale z Twoich wypowiedzi wyziera lekka zarozumiałość i pewność siebie. Skoro tylko się zorientowałaś że Dominik i Koma mają coś do powiedzenia na temat gorsetów - to po prostu ich zgasiłaś, potraktowałaś ich z góry i uznałaś że lepiej będzie wycofać się z dyskusji. Oj nieładnie Małgosiu, nieładnie.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Cześć, jakłuczniku ,miło że jeszcze jedna "Berta" się odezwała, u nas jest teraz na metrze znów mniej krawców i poprawek też,bo nie było wolno odzieży tak bardzo sprzedawać, więc się "zamknęli" ludzie z poprawkami.Z kolei, jak jest choćby o jednego krawca za dużo to nie ma chętnych, więc całe mini zakładziki plajtują. Nie to co kiedyś, kiedy "nasi" produkowałi dla Zachodu, i szukali do tęczowych szyfonów jedwabnych chałupnikow... Niewątpliqwie, od jakiegoś pomysłu trzeba zacząć, a ja nie uświadomiłabym sobie jak drogi jest dla mnie - nawet jako plastyka - designera, malarza -design I RPG, taki teatr - psychodrama, który bez korzeni w kostiumie jakby "nie kwitnie".
:angel:
:aparat:
Dlatego się też "połączyłam" tutaj, nic nie sprzedają niestety, ale jeżeli ktoś u nas ma pracę,to choćby na starym Łuczniku babci bierze się do roboty, zresztą, zrobiłam idento,a suknie próbne malowanie.
Szkoda że nie dla " nas", u nas dominowała moda ciężka i jakby "toporna" -no i ekonomia zawodu była inna, też i w skrócie rzecz ujmując. Zakład "Gabrysia" czy "Beata" zdominował wszystkie inne,widać, że Polacy szyli dla USA i to ładnie, albo dla Japończyków robili majtki, jak to u nas na kursie bywało.
Ja np. z kolei mam "gorset" rehabilitacyjny, z fiszbinem plastikowym, inaczej nie mogłabym chodzić, niestety, ani się leczyć.
Też się tak nazywa.... Myślę że małgosia zapomniała, jak bardzo jest to "uniwersalne" zajęcie przy tych ślubnych rzeczach z tiulu.
Tym bardziej, że z tiulu nie szyję wcale, natomiast kupiłam maszyny pod modę którą noszę chętnie - czyli właśnie military,skórę i jeans jak cały klub RPG tu w Wawie.
Ackolwiek od "swojego" nikt grosza nie weźmie, małgosiu, to nie USA.Zła jestem nawet, że tak jest, bo przez to że znasz ludzi, i oni tobie robią za darmo uprzejmość,to ty im też - wujaszek przewiezie, bo delikatne i nie dasz kurierowi zarobić ani złotowki - itp,itd.
Daj może pierwszego e- booka za darmo, tak wiele osób robi,i dobrze na tym wychodzi - ja podskoczyłam pod filologię, ale naprawdę studiowałam ekonomię- i patrz, moi kumple i rodzina która nie pracuje w szkole, nie ma zatrudnienia, nawet z wykszałceniem - tak wiele osób wraca z zagranicznej "bandoski".
Właśnie z USA ludzie opowiedzieli mi co tam "u nich" - ukończyłeś jakieś jedne studia, a musisz i tak celować np. na swój zakład pracy czy firmę np. krawiecką...inaczej "wypadniesz" zawodowo,nie ma już tak jak to było kiedyś, kiedy wyjeżdżaliśmy.

--- Ostatnio edytowane 2021-12-10 18:04:29 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
Koma ,nie wiem o jakich sukienkach piszesz i co ogladalas.
Ale gorsety ktore linkujesz nie sa gorsetami pod sukienki.Czy widzialas gorseciki cieniutkie szyte z siateczki pod szyfonowe sukienki z jedwabiu?Czy widzialas sukienki slubne zwiewne jak pajeczyna,z cieniutkiego jedwabnego szyfonu?Czy pod taka sukienke mozna zalozyc gorset jak kozuch,sznurowany grubym sznurkim?A wyobrazasz sobie taka sukienke bez gorseciku?Na czym by sie taka sukienka trzymala?Oh jak ja kocham szyc takie sukienki ,gdzie wszystko fruwa a wiatr podnosi dziewczyne do gory razem z sukienka.
Nie mam czasu juz sie na ten temat rozposywac,bo widze ze temat gorsetow jest jeszcze w powijakach.
Temat morze i to trzeba pokazac i udowodnic zdjeciami.
Moze kiedys,na razie stopuje ta dyskusje.

Może nie do końca dałem to po sobie poznać ale wiem o jakie gorsety Ci chodzi. Nadal uważam, że prędzej znajdziesz klientów na twój produkt niż na kurs szycia.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
https://ekrawiectwo.net/board/thread/5789/bernina/?page=3
B-)
Miałaś Gosiu rację, że się"strzelamy".
Gdzie indziej pisałyśmy o tym,tylko w innym wątku.
Inna sprawa, że u nas liczba oszustów chyba przybyła, i jak człowiek pisze wprost to boi się i myśli o "rozwałce"jakiegoś (a już mam takich "fiszerni" parę razem z polską policją i UE)i - też wprost myśli o mafii...
:kotek:

--- Ostatnio edytowane 2021-12-11 01:46:19 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Zostalam zle zrozumiana.Wcale nie chce sie wywyzszac ani nikogo ponizac.Tak poprostu spytalam z ciekawosci czy kogos interesuje taka dziedzina.Nikomu nie ublizam i rozumie ,ze tutaj sa rozne osoby,doswiadczone lub uczace sie,i zaczynajace przygode z szyciem.Ja tez kiedys zaczynalam i borykalam sie z wieloma problemami.Nie bylo internetu,nie bylo dobrych ksiazek.Praktyke zdobywalo sie podgladaniem gotowych sztuk i wieloma probami wyjdzie,nie wyjdzie itd.Szkoly byly jakie byly,raczej przygotowywaly do produkcji a nie do samodzielnego szycia.Praktyki byly czasem u mistrzow krawieckich ,ale o waskich zakresach dzialalnosci.Trudno bylo zdobyc szerokie doswiadczenie.Marzylam o rozwoju moich umiejetnosci i to mi sie tutaj udalo,i zawsze chcialam sie dzielic ta wiedza z innymi.
Dzisiaj jest o wiele latwiej zapytac w sieci i zaraz ktos sie odezwie.Chociaz glebokimi tajnikami nie chetnie sie mistrzowie dziela.Sami swoje przeszli wiec po co?
Lubie swoj zawod i to mnie pasjonuje.
Uwazam,ze Polki i Polacy moga z siebie dac wiecej na skale swiatowa w tej dziedzinie.Ogladam czesto Shows(you tube)znanych marek i bardzo mnie boli,ze sa tam przewaznie Wlosi,Francuzi itp.Troche znam to od podszewki.Wyobrazcie sobie ,ze czesto w tych studiach modowych pracuja nasi Rodacy. Pracuja dla kogos,czesto sa podziwiani za wykonawstwo,a wielkie pieniadze za ich prace zgarniaja inni.Czy nie mozna by troche tego zmienic przy wspolnych silach.Ja chcialam tylko pomoc.Ok,moze moj jezyk jest taki ze wyglada na arogancki.
Pracuje i nie mam za duzo czasu na dyskusje przy kawie.Sorry jezeli kogos urazilam nie taki byl moj cel.
Wiem bo obserwuje polskie strony o szyciu.Nie ma ich wiele i nie ma dobrych.Ok,moze ublizam,nie taki moj cel.Wyprowadzcie mnie z bledu jezeli jest inaczej.Ksiazek polskich nie ma wiele.Jezeli sa,wyprowadzcie mnie z bledu.To jest moja wiedza internetowa nie rzeczywista.Nie bierzcie pod uwage tego ze jestem za granica.to jest takie samo zycie jak w Polsce,a w Polsce obecnie moze jeszce lepsze.Ja juz nic nie zmienie musze byc tutaj.Poprostu tutaj jest duzo dobrych ksiazek fachowych.Dobre sa drogie i maja jeszcze dwie wady sa po angielsku(to juz nie jest duzy problem dla naszych Rodakow),a drugi problem to tutaj pracuje sie na wymiarach calowych a nie metrycznych.Nie wszyscy potrafia sie uczyc z ksiazek ,wiele ludzi potrzebyje instrukcji i nauczyciela.
Sorry nie mam czasu ,musze konczyc.Nie obrazajcie sie,kocham Polske i Rodakow i jestem gotowa na wszelka
wspolprace w rozwoju sztuki krawiectwa.Chetni sa?Puszczam ten post chociaz nawet nie podgladalam i nie przeczytalam.Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A myśmy małgosiu na kursach nie powiem - szyli per modelowanie wszystko tzw., na starych Łucznikach ze starszą miłą mistrzynią,nas forma podstawowa ciuchów tylko interesowała a nie ekstra maszyny ulrtra szybkie - i wszywanie firanek tudzież kołnierzyków... gorsety czy też bym pewno uszyła, zresztą niechińszczyzna i świetne wykończenie to covery i te de -tak właśnie robię no i polskie ale dobre firmy,kłopot że mówię - my szyjemy dla japońców chińcerobią dla nas mszyny lepsze niż chińskie firmy.
Kłopoty z merrylockiem mają niektórzy i ja też - choć amerykanie na babylocku szyją do dziś.
A ty Gosiu - szyłaś ślubnie czy też w teatrze w Ameryce?
Bo ktoś pracował na Brodway wNY, tylko nicka nie pamiętam, na forum u nas,w dawnych czasach?
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A myśmy małgosiu na kursach nie powiem - szyli per modelowanie wszystko tzw., na starych Łucznikach ze starszą miłą mistrzynią,nas forma podstawowa ciuchów tylko interesowała a nie ekstra maszyny ulrtra szybkie - i wszywanie firanek tudzież kołnierzyków... gorsety czy też bym pewno uszyła, zresztą niechińszczyzna i świetne wykończenie to covery i te de -tak właśnie robię no i polskie ale dobre firmy,kłopot że mówię - my szyjemy dla japońców chińcerobią dla nas mszyny lepsze niż chińskie firmy.
Kłopoty z merrylockiem mają niektórzy i ja też - choć amerykanie na babylocku szyją do dziś.
A ty Gosiu - szyłaś ślubnie czy też w teatrze w Ameryce?
Bo ktoś pracował na Brodway wNY, tylko nicka nie pamiętam, na forum u nas,w dawnych czasach?
Zaskakujesz mnie Koma.
Skad Ty bierzesz te dane.Kiedys napisalas,ze Berniny to dopiero na rynek amerykanski niedawno wchodza.Co jest nie prawda.Ja 30 lat temu nie znalam w Polsce Berniny,a przyjechalam do Ameryki i Bernina byla tutaj znana maszyna,kazdego kogo spytalam ,pierwsza marke maszynowa wymienial Barnine.Ksiazki branzy odziezowej w wiekszosci spotkasz w nich Bernine.Czasopismo Threads w wiekszosci pokazuje swoje sztuczki na maszynie Bernina.Nie mam pojecia kto Ci daje takie informacje.
Teraz piszesz ze Amerykanie do dzisiaj szyja na Babylocku.Gdzie Ty to widzialas?Hej,nie rob falszywych informacji,bo sa tacy ktorzy to forum obserwuja i wydaja o Polakach opinie.
Mialam sie juz nie odzywac,ale to co piszesz mnie zmusilo do wyprowadzenia Cie i innych z bledu.Duzo Polek pracuje tutaj w swietnych uslugowych zakladach i zadna nie szyla na Babylocku i nawet nie zna tej maszyny,merrylocka tez nie znamy.A maszyna "hem stitch" to tez nie jest maszyna do podwijania jak tam gdzies napisalas,to jest maszyna z dwoma bebenkami do specjalistycznych wykonczen. Wysmiewaja tutaj wasze nieprawdziwe opinie.Przyjedz skontaktuj sie z nami,i my Ci pokarzemy na czym sie tutaj szyje.Nie pisz nieprawdziwych bzdur.Pokarzemy Ci maszyny ,pokarzemy jak tutaj sie pracuje,pokarzemy Ci caly "FASHION DISTRIC"na Manhattanie w NY.
.Zmienisz zdanie.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Pewno, Gosiu, bo kto robi sobie reklamę na maszynach made China, mówiłam tylko, bo Amerykaninem jest Nejmn i on wykorzystuje babylocka swojego do usług typu hafty metalizujące. Tak że źle mnie zrozumiałaaś, ja nie mówię,e to głośne w Ameryce, ja mówię, że akcje są, ale z użytkowaniem "tanich chinek " związane. Za to polscy, owszem, kupi sobie i Merrylocki byle była renderka 3 iglowa - ale ja ją oddałam póki co.
Uważaj jednak jaki co - bo - nie chcę urazić w niczym Amerykanów, ale na youtube była również latami popularyzowana akcja Chicago -bo z tymi maszynami "weszli' tam na targi.
Tak, to mają również fajowe Funlocki, ale za 3000+$
Niestety, 820- D5 były za góra 2000 i taki sobie póki co kupiłam, i dobrze, ładnie chodzi, jak i do Izy888 czy Chickie7 są do nich uczciwe części i serwisy door to door.
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.

2 strony: < 1 2

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.