Wersja do druku

2 strony: < 1 2

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
No one tak miały :glupek: szyły i pruły 😆też nie wiem co z moją się stało.
Avatar użytkownika
Świeżynek
Na pierwszym zdjęciu, przed czerwoną maszyną, leży staroświecki kołeczek do prucia, taki żółtawy, widzicie? Od lat szukam czegoś takiego. Miałam takie kołeczki po Babci, jeden już się złamał. Jak mi się ze starości złamie czy zginie drugi, to nie wiem, czym będę pruła.
Te kołeczki są o niebo wygodniejsze niż używane obecnie jako prujki przecinaki do dziurek, dostępne w każdej pasmanterii. Nie mają ostrego końca i nie haczą o materiał.
Czy ktoś z forumowiczów nie wie, czy obecnie można gdzieś kupić takie kołeczki? A może ktoś ma i nie używa, nie pasują mu, i dałby się namówić na jakąś wymiankę??
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Mam podobne, chyba mosiężne, po ojcu, który był krawcem. Myślałam, że służą do robienia dziurek w hafcie angielskim, dziwiło mnie trochę do czego one ojcu potrzebne...:glupek:
Avatar użytkownika
Świeżynek
Miałem taką maszynę w latach 80. ojciec przywiózł z NRD, tylko ścieg był łańcuszkowy i co uszyła od razu się pruło.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Nie wiedziałam gdzie się "podpiąć" - no i wybrałam ten wątek. Ale "bez przymrużenia oka" - czy ktoś może coś powiedzieć o takiej maszynie: https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-maszyne-do-szycia-CID628-IDBCUL4.html lub o takiej: https://www.olx.pl/oferta/maszyna-do-szycia-elna-6000-CID628-IDCI6wl.html Czy elektroniczna Elna (bo tak jest w ofercie) może tylko tyle kosztować? No chyba że komuś bardzo zależy na szybkiej sprzedaży.

2 strony: < 1 2

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.