Krawiec-Filozof
![]() |
|
Witam wszystkich serdecznie!
Jestem tu nowy (raptem od wczoraj ![]() To bardziej gwoli przedstawienia się, niżeli chwalenia dziełami, bo w porównaniu z Waszymi wycacanymi uszytkami te moje wypadają ciut bladawo... ![]() W dodatku najfajniejszych swoich prac nie mam już w domu, żeby im porobić zdjęcia - są u ludzi i są noszone. Z tego co mi meldują - często i chętnie. Zachowały mi się tylko szkice i formy ![]() Te trzy rzeczy, których foty załączam, mam jeszcze w domu, bo sam ich używam. Spodnie są uszyte z koźlęcej skórki, mięciutkiej i wręcz lejącej, w wyprawie typu nappa. Kupiłem za 30 zeta na bazarze portki o tragicznym fasonie, za to skórka mnie od razu zdobyła jakością ![]() Były zapinane na damską stronę i w ogóle rozporek był paskudnie zrobiony, jak w spódnicy, poza tym miały na przodach po 2 dość głębokie szczypanki. To była dobra ich cecha, bo wiedziałem, że przód w całości jest do uszycia od nowa, a te zaszewki dawały spory zapas materiału. Zatem zacząłem od poprucia całości, zostawiając tylko boczne szwy. W oparciu o formy wcześniej szytych spodni skroiłem najpierw podkroje kroku, później przody z zakładkami i listwy do obsadzeń rozporka, a na końcu proste nogawki. Najwięcej roboty i najbardziej upierdliwej miałem z rozporkiem, bo chciałem go zrobić zgodnie z prawidłami typu jeans, czyli suwak najpierw naszyć na listwę i dopiero później razem podszyć do rozporka, po czym przestębnować dla umocowania listwy i po krawędzi, żeby materiał nie "wstawał". Najgorszy był moment łączenia dwu przodów, bo tu spotykało się 6 warstw + taśma suwaka. Później to już było leberko ![]() ![]() Po zbliżeniu paska widać, na czym polegały moje trudności z szyciem tych spodni; wysokogatunkowa nappa jest mięciutka i cierpka w dotyku, co powoduje, że ma tendencje do zacinania pod stopką podczas, kiedy transporter ciągnie dół. Trzeba sporo cierpliwości, aż w końcu za którymś razem uda się pociągnąć równo spód i wierzch. Troszkę ułatwia smarowanie szwu wazeliną dla poślizgu stopki, ale taka skórka jest miękka, jak satyna i trzeba zacisnąć mocno zęby, żeby nie cisnąć roboty w kąt ![]() A kiedy jeszcze szyje się na takiej zabytkowej Wifamie... ![]() ![]() Po roku noszenia tu i ówdzie puściły zakończenia szwów i są do ręcznego poprawienia (Wifama nie ma zwrotnicy ściegu), ale i tak uważam, że poszło nienajgorzej. Podobnie było z kurtką - to też koźla skórka w wyprawie nappa, choć już ze starszego kozła, co łatwo poznać po większych kawałkach. Pierwotnie była to długa kurtka o beznadziejnym, nijakim fasonie. Ale dzięki temu kupiłem ją za jedyne 20 zeta! ![]() W tej kurtce najwięcej męczarni było z wszyciem gumek na bokach - to dla mnie zawsze jest wyzwaniem, albo nawet wyzwiskiem ![]() ![]() Wreszcie ostatnia kurtka - to jedno z moich najstarszych popełnień; tym razem skóra cielęca w wyprawie nubukowej, a ponieważ ma już ponad 20 lat i parę razy w niej solidnie zmokłem - jest ciutkę zesztywniała. W szyciu o wiele łatwiejsza, choć grubsza i twardsza. Ma naturalny poślizg od strony lica i nie ucieka pod stopką, dzięki swojej sztywności. Pierwotnie była to długa kurtka-marynarka z kieszeniami na biodrach i idiotyczną kieszonką na lewym ramieniu. Do tego miała tragiczne plastikowe guziki i flanelową podszewkę. Teraz ma ciepłą, pikowaną podszewkę od ramoneski i metalowe guziki na nitach-zbitkach oraz parę nitów dla ozdoby i wzmocnienia węzłów szwów. I to by było na tyle względem mojego przedstawienia się w Waszym magicznym kręgu. Żałuję teraz, że nie zadbałem zawczasu o zdjęcia naprawdę fajnych ciuszków, które uszyłem dla ludzi na zamówienie, bądź na sprzedaż, bo były o całą klasę staranniej uszyte i ciekawsze. Ale mam szkice i jeśli zechcecie - chętnie je zaprezentuję. Ciepłe pozdrovki dla całej ekipy forumowej - Zbych Niechaj Was nie przerazi ta ohydna decha w tle - to plecy szafy, których używam do rozpinania form wykrojów ![]() ![]() --- Ostatnio edytowane 2013-05-19 12:52:02 przez zibiasz --- ________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej 2. maszynisty https://www.facebook.com/Zibiasz |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Witaj!
Nie przepadam za skórzanymi ciuchami, ale podziwiam Twoją pracę. |
|
Stały Bywalec
![]() |
|
Jakość uszycia jest świetna ,jestem pełna podziwu,pozdrawiam
|
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Widać miękkość skórki... Bardzo porządnie uszyte rzeczy!
Na Wifamie uczyłam się szyć. Tyle, że z napędem nożnym ![]() Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Krawiec-Filozof
![]() |
|
Witam wszystkich forumowiczów i od razu dziękuję za słowa uznania, ale naprawdę mnie one zaskoczyły!
I wcale się nie kryguję! ![]() A tu taka miła niespodziewajka! ![]() Muszę Wam zdradzić, że po 25 latach siedzącej pracy przy komputerze mam już kręgosłup w takim sobie stanie ![]() Dlatego bez zatrudnienia szyjącej nie dam sobie rady. Osobna sprawa to oczy, ale tu tragedii nie ma ![]() Tylko te plecy - no horror-szoł po nastojaszczy! Właściwie jedyna pozycja, w której odpoczywają to na rowerze. Albo na czworakach... ![]() Ale cieszę się z Waszych pochlebnych opinii, bo to dobra wróżba dla przyszłości i moich szatańskich planów rozkręcenia działalności! Teraz z większym animuszem ruszę do dzieła ![]() Mam np. skrojone od dawna dwie bluzy przez głowę i przymierzam się do ich szycia, jak pies do jeża... A to dlatego, że wymyśliłem sobie same komplikatory i już wiem, że nie będzie łatwo; granatowo-biało-czarna bluza będzie z wyjątkowo miękkiej i cienkiej skórki jagnięcej w wyprawie nappa, naprawdę delikatnej, jak jedwab. Jakby mało było tej trudności - wymyśliłem jeszcze górę w formie stójki-półgolfu, ale nie wszywanej, tylko wyprowadzonej "a'la long" z przodów, tyłów i ramion. Jeszcze nigdy takiego wynalazku nie szyłem i sam jestem ciekaw, jak to wyjdzie. Ale wiem, że jest możliwe, bo widziałem taki ciuch na kimś na ulicy. Z kolei druga bluza będzie z czarnej i beżowej skórki, z beżowymi lamówkami i obszyciem półgolfu, przy czym czarna skórka jest w dość nietypowej wyprawie nubukowo-chromowej i obawiam się troszkę, że igła może ją przeciąć, jeśli ścieg poleci zbyt gęsto. I dlatego tak odkładam to szycie już chyba z rok, a w kolejce jeszcze parę innych rzeczy czeka... Ale Wasze uznanie tchnęło we mnie nowego ducha walki i może się w końcu zbiorę do kupy! ![]() Załączam też mój znaczek firmowy, którego używam od kilkunastu lat - na kurtkach, sukienkach i płaszczach jest zawsze na lewym ramieniu, a na spodniach i spódnicach zawsze na prawym pośladku. W jednej tylko spódnicy był wyjątek i był na pasku pośrodku przodu. Ta spódniczka stanowiła komplet z również czarną bluzką-topem z tzw. amerykańskim dekoltem i dlatego zamawiająca zażyczyła sobie sobie akcentu barwnego na przodzie, żeby nie było za czarno. Jeśli zobaczycie gdzieś kiedyś ciuch z takim znaczkiem to wiedzcie, że to moja robota ![]() Swego czasu miałem bardzo fajne i ciepłe kontakty w środowisku motocyklowym, wśród "harleyowców" i spora część dziewczyn z tego kręgu nosiła ciuchy mojej roboty. Z tego, co wiem - niektóre noszą do dziś. Jeszcze raz dziękuję Wam serdecznie za "podładowanie baterii" i idę się zmierzyć z zakładaniem manufaktury ![]() Miłego dzionka! Zbych ________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej 2. maszynisty https://www.facebook.com/Zibiasz |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Skóra porządna!!!Bardzo dokładny jesteś i gaduła!!!Lubisz drukować co?Pozdrawiam.
|
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Projekty i logo bardzo mi się spodobały!
|
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Jestem pod wrażeniem. Widać, że znasz się na szyciu. Pozdrawiam ________________________________________________________
|
|
Krawiec-Filozof
![]() |
|
Dzięki! Dzięki! Dzięki!
Ależ mi wczoraj dziewczęta poprawiłyście humor! A samoocena tak mi podskoczyła, że aż mnie rozpiera! ![]() Już tylko kawałek jej został do spotkania z pychą! Nieee no, żartuję... Ale się zaiste nie spodziewałem tak dobrego odbioru. A gadułą jestem w rzeczy samej, Trinny. Rozszyfrowałaś mnie! ![]() W ogóle jestem raczej towarzyski, a pisać lubię dlatego, że uwielbiam nasz przebogaty język i wszelkiej maści z nim zabawy. Upajam się jego fleksyjnością i wielością znaczeń, niespożytymi pokładami ekspresji i dynamicznymi konstrukcjami zdań. To wielka frajda i - moim zdaniem - nasza nagroda, że dane nam posługiwać się jednym z trzech najtrudniejszych języków na świecie! Przy czym nasz wyróżnia się właśnie fleksyjnością, a w pozostałych trudność polega głównie na skomplikowanym zapisie. To zamiłowanie i puryzm językowy niestety wiąże się także z mnóstwem niedogodności, bo czasem odczuwam wręcz ból fizyczny, kiedy czytam w necie teksty najeżone bykami i zdania sklecone na poziomie przedszkola w indiańskiej wiosce... Ale kiedy tylko mogę i mam akurat chwilkę czasu - wojuję z tymi nieukami i wytykami z całym okrucieństwem wszelkie karygodne zaniedbania poprawności i czystości językowej. Szczególnie surowy jestem dla dziennikarzy i redaktorów, oni bowiem powinni stanowić "przedmurze" tych bastionów, traktując to jako misję! Ale to tak na boku, bo na tym forum nie o tym pisujemy ![]() Cieszę się, że tu trafiłem, bo daaaaaawno nie czułem się tak doceniony! Dzięki, dziewczęta! Zbych ________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej 2. maszynisty https://www.facebook.com/Zibiasz |
|
Krawiec-Filozof
![]() |
|
Ech, miałem ambitny plan, żeby dzisiaj coś poszyć...
Ale to się wiązało najpierw z małymi porządkami i w końcu porządki tak mnie wchłonęły ![]() Za to odkopałem stare spodnie - jedną z pierwszych rzeczy, które uszyłem. Ćwierć wieku temu, z okładem. I pomyślałem, że pokażę Wam te spodnie, bo są dosyć niezwykłe i zakręcone. A ich niezwykłość polega na tym, że są uszyte z dwu kawałków. Plus oczywiście kieszenie, szlufki, listwy rozporka i pasek. Ale główne części są dwie, a nie 8, jak w spodniach ze skóry. Bo szwów na kolanach też nie ma. Otóż dopadłem onegdaj skóry z bizona, które były na tyle duże, że na to pozwoliły. Szkoda mi je było ciąć i zrobiłem taki szalony eksperyment ![]() Parę lat temu zamierzałem poszerzyć pasek i dlatego jest przecięty. Ale w końcu zrezygnowałem i tak sobie leżą na dnie szafy ![]() ![]() Może kiedyś coś z nich uszyję, skoro sobie przypomniałem...? Zobaczę ![]() Tylko co by tu? To prawdziwa zbroja ![]() Zbych ________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej 2. maszynisty https://www.facebook.com/Zibiasz |
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.