Stara Gwardia
|
|
Tak, wszystkie czynności, które wymieniłeś, zostały wykonane jak trzeba i igła była nowa marki Schmetz.Chodzi płynnie i cicho. Jedyna wada to opuszczanie ściegu.
Też myślę, że się rozregulowała. Bogdanie, czyli bez mechanika się nie obejdzie? Samemu /to znaczy mąż a nie ja/ nie da rady? ________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę. -Salomon- |
|
Krawiec-Filozof
![]() |
|
W starszych maszynach można było próbować regulować przesunięcie fazy cyklu samodzielnie, ale to się wiązało z zegarmistrzowską cierpliwością. W tych nowszych, gdzie mechanizmy są bardziej złożone, raczej wskazane jest dotknięcie speca-magika.
Można oczywiście próbować samemu, tylko pod warunkiem, że wiesz, gdzie leży przyczyna, tzn. która część się opóźnia, a która wyprzedza cykl. Trzeba odkręcić śrubkę ustalającą i przesunąć opóźniający element o część obwodu wałka, a następnie umocować z powrotem śrubką ustalającą. Zakładam, że korby i tryby są osadzone na wałku w sposób ruchomy, skoro uległy rozregulowaniu. ________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej 2. maszynisty https://www.facebook.com/Zibiasz |
|
Stara Gwardia
|
|
No nie wiem, wydaje mi się, że lepiej oddać do mechanika. Problem w tym, że ten który jest u nas, jest jedyny. Nie wiem czy jest dobry i czy można mu zaufać. Widziałam, że naprawia wszystko z AGD, od czajników, żelazek i mikserów po maszyny do szycia. Mieszkam w Trzebini. Może ktoś zna dobrego mechanika w okolicy to znaczy w Trzebini, Chrzanowie albo w Jaworznie. ![]() ![]() ![]() ![]() ________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę. -Salomon- |
|
Stara Gwardia
|
|
Zibi toż to dla mnie Chińszczyzna ![]() ![]() ![]() ![]() To forum jest wspaniałe. ![]() ![]() ![]() Dobrze, że mam zapasową maszynę SilwerCrest, jednak polubiłyśmy się z moją Pfaffką i jest mi jakoś smutno, że ją rozregulowałam ![]() ![]() ![]() ![]() No i ile mnie to będzie kosztować? Oby nie dużo bo ostatnio cienko przędę ![]() ________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę. -Salomon- |
|
Świeżynek
![]() |
|
Polecam znaleźć jakiegoś samozwańczego mechanika, to weźmie niewiele za naprawę
![]() ![]() |
|
Krawiec-Filozof
![]() |
|
Oby tylko nie skończyło się tak, że mechanik zepsuje maszynę jeszcze bardziej... ![]() Te mechanizmy niby nie są aż tak skomplikowane, ale trzeba znać ich generalną zasadę działania i rozumieć, co jest do czego i jaką pełni funkcję. Bo z tego da się wywnioskować, jak powinno działać. Tymczasem taki domorosły magik może "nie czuć" maszyn do szycia i zacznie kręcić wszystkim po kolei, a wtedy tak rozreguluje, ze bez sztucznego oddychania już się nie obędzie... Proponuję, żebyś najpierw przeszła się do tego Leona i wypytała na okoliczność, zanim się nadźwigasz z maszyną. I rozejrzyj się po jego warsztaciku, czy ma tam inne maszyny do naprawy, czy jest tam porządek i czysto, dobre światło itd... To ważne, bo sporo mówi o fachowcu. ![]() ________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej 2. maszynisty https://www.facebook.com/Zibiasz |
|
Szpec od maszyn
![]() |
|
Aby regulacja maszyny była skuteczna powinna przeprowadzać ją osoba znająca budowę maszyny i zasady pracy jej mechanizmów. Regulacja prowadzona "po omacku" może doprowadzić do takiego rozregulowania, że konieczna będzie kompleksowa synchronizacja maszyny, a to jest dość uciążliwe nawet dla mechanika z wieloletnim stażem, przez co kosztowne. Samodzielnie można spróbować przestawiać chwytacz, czynność prosta i nie powinna skutkować szkodą dla ogólnych ustawień - jak to nie pomoże i maszyna trafi do mechanika, należy go poimformować o przestawianiu chwytacza.
|
|
Świeżynek
![]() |
|
Dzień Dobry,
mam problem z moją nową maszyną Juka F300. Szyję grube torby i zaczęła mi strasznie przepuszczać ścieg ale tylko na grubych warstwach materiału. Na cienkich szyje ładnie. Zmieniłam nici, igły, oczyściłam z nitek górny prowadnik, tydzień temu naoliwiłam maszynę i nic to nie daje. Mam ją ze 3 m-ce i na początku szyła ładnie i grube warstwy. Nitki idą gładko, nie wiem już co robić, mam zamówienie świąteczne na torby dla koleżanek a tu taka mina ![]() |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Wielokrotnie czytałam na tym forum i w różnych innych miejscach, że maszyny domowe nie nadają się do stałego, regularnego szycia grubych warstw, okazjonalnie jakoś dają radę. Po pewnym czasie maszyna się rozregulowuje - naprężacz górnej nici się nadweręża (nadwyręża), być może też i mechanizm transportera gorzej przesuwa materiał - maszyna się psuje. Do szycia toreb lepiej poszukać maszyny do średniego i ciężkiego szycia.
--- Ostatnio edytowane 2019-12-07 00:07:32 przez Fides --- |
|
Administrator
![]() |
|
Też mi się tak wydaje - przemysłówka z podwójnym transporterem dałaby radę. Albo jakiś stary kombajn sprzed lat, któ©ego jakby co to nie szkoda zajechać.
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny i pasmanteria ![]() * Susanna szyje - mój blog ![]() |
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.