Wersja do druku

3 strony: < 1 2 3 >

Avatar użytkownika
Administrator
Czyli stary Singer do codziennego "orania" a Husqvarna do okazjonalnych bardziej wyszukanych zadań ?
Tak dokładnie.
Husqvarna ma fajny program do cerowania albo automatycznie obszywanie dziurek w kilku wariantach. Owszem ma sporo fajnych "knifów" i dogodności ale mimo wszystko nie ma tej mocy i płynności szycia co Singer.
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Mówisz o Radomiu i dalej w las,Sus.
Po prostu - mają nas z głowy.Jakby co - To pani szyla futro i płaszcza. Albo neopren, no i zapsute...
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Przykre to wszystko, co Sus opisuje. Rozumiem zawód i rozczarowanie, bo zakup był przemyślany, skonsultowany a nie taki ad hoc, na gorąco. Poprzednie modele tego producenta się sprawdzały, wię zaufanie do niego było. A potem kicha. Szkoda. Sus - współczuję i rozumiem.
A może miałaś pecha i trafiłaś na felerny egzemplarz? Tak też bywa. Natomiast zachowanie serwisu to inna sprawa, poniżej krytyki.
A Singer - cóż, kl. 800 cały czas obrasta legendą. Znikąd się to nie bierze.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Wiesz, jakby nie patrzył, one też się psują. Po prostu mamy je za stary nieużywany system vintage, śnimy nie wiedzieć czemu o ciężkich obudowanych masszynach, a nie o starszym widocznyna oko plasticu. Tymczasemprodukty z tej samej półki, ciągle wmawia jedno pokolenie drugiemu , że jego bylo lepsze i końca nie widać.Mają za to historyczną wysługę lat, z tymi zygzakami obsłużyły majtasy 4 pokoleń.
Stare "przemysłówki" szyły wszystko; nowe Husquarny, chicago czy toyoty są świetne, mają dobry zryw, i tak samo made in China, poza chinami kedyś jeszcze Polacy sprzedali limit na Izabelki w Burdzie, a 820D5 i Izy 888II to serwisy widziały u mnie po raz pierwszy. I nie powiem, ostatni.
Nie sprawiały problemow, i nie zamierzają.
Te nowe są też "lepsze" - ja skórę i jeans i megailość warstw przeszyłam na IzieII, owerlocku (np. fyterka, baskinki, ścinane w rytm szycia nożem) czy Chickie7 w mig,zwlaszcza z wejściami i stopkami new. Zaraz miałam z powrotem wszystkie torby, poratowalam nawet neopren, zresztą - szanuję je bardzo, bo wiem,jake są dobre ,nie dlatego, że miałyby feler, viola.
**************************************************
NEW
PS.ciekawe, ale zdążyłam jeszcze "obrócić" - i oprócz części starej maszyny w pudełeczku Chickie "odkryłam"
nowe opisy ...strat i xepsuć, nawet najdrobniejszych, czyli monografię Chickusi.Wszystko dla serwisu widoczne - oporócz moich materiałów i zdjęć nawet tutaj - w serwisie i u mnie, co do szmatki, zepsucia moje - jak na dłoni.



--- Ostatnio edytowane 2021-11-21 09:53:24 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Sus.I inni.
Z ostatniej chwili - ponieważ Izabelka zaczęła mi "jazdy" stopką obcinacza opiewać piskiem postanowiłam wszystkie stopki i zamki po jakichś 10 latach kurzenia się potraktować Nigrinem do rowerów i maszyn precyzyjnych, choćby minimalną ilością.
I jak to bez serwisu robić?
Należy NA IGIELNICĘ, i używany dość często wejściowy przełącznik do stopek - no, zewnętrzne części maszyny -dać choćby minimalną kropelkę oleju oraz pokręcić kółkiem. Ma to tą zaletę, że nie psuje się tak szybko - zwłaszcza,że oleje mineralne po to właśnie są, żeby zachować od czyszczeniai kurzu ruchome części różnych zamków itp..
******************
Również w maszynie Łucznikowskiej 884 "przewalczyłam", rozkręciłam stary dobry mechanizm i mimo,że się jeszcze blokuje - tak jak zacinający się już po 10 latach zamek - zaczął się poruszać pod wpływem ruchu części , bo zaciął się kompletnie .
Będę jeszcze zmuszona przeprowadzić to po paru dniach znów - ale to już nie to samo,być może nie będę potrzebować mechanika.
Mówię - jest jeszcze WD40.
Nad starym górskim rowerem "znęcałam się" właśnie tą substancją raz do roku na wiosnę- fakt, parę razy musiałam naprawić opony w serwisie, bo nie dałam już rady- ale tamachina ze zwykłego skepujeździła po wszystkim, również po "piaskownicy" piachu, śniegu 0,5 m wysokim, i schodach do góry.
Wtedy - na widok serwisantów kręcących głową dopiero i kostki zamiast kół dałam spokój wysłużonemu mechanizmowi.Musiałam też kupić "nówkę", bo serwisy zagroziły że nie będą w Wawie świadczyć usług dla maszyn "z Lidla itp".
Zresztą - tak jak i inni Warszawiacy. Wszyscy na jeden zryw przestali u nas też kraść "dobre rowery" i komórki.
Zato zaodstępstwa grozi kara klikierni warszawskiej i jest na tyle "wysoka" - bo w cenie "out" kradzieży -ktoś"in" może i chryslera postawić, i mu go nie ruszą, za to zmasakrują w ciągu 3 najblisszych dni nawet i "staruszka" obcych ludzi.
Fakt, "żaden serio złodziej nie kradnie we własnym domu"...
Fakt, że akumulatory z Biedronki - niby Kodaka i pod przykrywką trzymane -miały życie góra2 1,5 r., a 2500 do tejpory trzymają i jakby nie te same - w aparacie "robią" nie tylko dobre wrażenie.
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Administrator
A może miałaś pecha i trafiłaś na felerny egzemplarz? Tak też bywa. Natomiast zachowanie serwisu to inna sprawa, poniżej krytyki.

A wiesz, że też się nad tym zastanawiałam.
Nie raz i nie dwa przemknęła mi ta myśl przez głowę.
Z drugiej strony szyjąc na Singerze to co wcześniej na Husqvarnie to widzę, że Husqvarna blokowała się na niektórych elementach, musiałam jej pomagać kręcąc kołem zamachowym a Singer jedzie. Wiadomo, że przy jakiś dużych zgrubieniach też się zatrzymuje i mu pomagam ale jest przepaść... oj jest.
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A wiecie, że moja też tak ma, składałam to na te kompu- kompu sprawy... To wynika też z budowy myślę samej maszyny, która walnie ci tam gdzie zwykła przejedzie bez zmrużenia.
A tak w ogóle to poleciłybyście afgańskie szydełka zestaw z "knit pro" drewno za 300 zł? zżyłką?
Czy znów jestem niedorozwinięta, bo mam już zestaw drutów,który podrożał..?
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Administrator
Ja to w temacie szydełkowania i robienia na drutach jestem tępa więc nie pomogę.
Myślę, że komputerowa maszyna ma pewne blokady, które chronią "styki" czy jak to nazwać przed przeciążeniem/przegrzaniem. Dlatego w pewnych momentach wyskakują błędy silnika bo by za mocno dostał po tyłku.
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
He , he :D

Czytając to przypomniało mi się jak traktowałem mojego Singera jakąś godzinę temu szyjąc elementy do kurtki.

No komputerowa maszyna już by protestowała i wzywała SKYNET na pomoc :stres:

Muszę jej to wynagrodzić jakimś oliwieniem.
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Już zamówiłam,chyba mmnie pokopało, ale mam takie spięcia, że nie liczę na spejalną łaskę bóstwa szyciowego... W dawnej mitologii to Atena jak i Parki były kobietami dzierżącymi nici, a kobieta- pająk- arachne w Grecji zastępowała pustą siłę naśladowczą,nic więcej. Atena skazała ją na zamienienie się w pająka...
Ale bóle rąk pomimo weny są tak silne, że ulubione tunezyjskie razem z żyłkami Knit Pro już do mnie jadą...
Za to namierzyłam po angielsku literaturę z japońskim wzorem, na szczęście, wobec 85 złociszy mam już jakieś wzory... i mam nadzieję że projekty i tak okażą się wobec polskich poradników niepotrzebne.


Kod: 19704016
250 Japanese Knitting Stitches
Autor Hitomi Shida



Kod: 16434377
Japanese Knitting Stitch Bible
Autor Hitomi Shida, Gayle Roehm

Bestseler

In the Japanese Knitting Stitch Bible knitting guru Hitomi Shida shares some of her favorite needlework patterns.
Za to szydełka tunezyjskie są ukochanym moim najnowszym pomysłem, i "zwąchałam"jak robić zamieszanie i z żyłką też.
Oprócz Chickusi bowiem nie bardzo wierę w hafciory z mojej ręki, niestety...
Jaką masz maszynę i czy kompu kompu?-Mówisz coś o Singerce 4423 czy jak?

Zamieściłam za to na "Moich dziełach" filmy Rosjanki - hafciarki z udziałem "zwykłej maszynki", kobieta szyje "free hand", przepiękne hafty robi na "zwyczajnym" Singerze.
Muszę z tą stopką plastikowa cerującą znów się zapoznać, bo wygląda,że nie będzie tak waliła w maszynę jak ta niby dedykowana do komputerowej Bernie.
Takto chwiejnie wyglądające - aczkolwiek o wysokiej precyzji skansenowe "arty" zastępujemi komputer,i jak sobie tamborex ustawię,tak i mam.

--- Ostatnio edytowane 2021-12-03 10:53:25 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.

3 strony: < 1 2 3 >

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.