Wersja do druku

5 stron: < 1 2 3 4 5

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Najlepiej firmowe Singera, tak jak zalecają w instrukcji (str.52). Twoja maszyna ma automatyczny nawlekacz i inne mogą minimalnie nie pasować do niego np.wysokością oczka. Przy oryginalnych Singera tego problemu nie powinno być.
Jeśli nie zależy Ci na tej funkcji, to możesz kupować różne, byle z tzw. płaską kolbą, odpowiednie do szytego materiału.
Avatar użytkownika
Szpec od maszyn
Z tymi igłami jest trochę inaczej. Igły półpłaskie do domowych maszyn do szycia wszystkich marek mają tę samą odległość od początku kolby do oczka, różnice są w ostrzach. Standardowe igły Singer dla maszyn do szycia mają oznaczenia 2020 dla tkanin i 2045 dla dzianin. Od wielu lat w Europie nie produkuje się igieł Singer, a szkoda bo miały najwyższą z możliwych jakości, czasami można je spotkać w sprzedaży na różnych portalach, pochodzą ze starych zapasów i są bardzo drogie. Dostępne obecnie igły Singer są produkowane w Brazylii, ich jakość jest porównywalna z innymi markami jak Groz Beckert, Organ, Akra - wszystkie te marki są bardzo dobrej jakości i można je używać zamiennie. Gdy bardzo dobra jakość to zbyt mało, to pozostają tylko igły z najwyższej półki to jest Schmetz. Wybierając igły Schmetz kierujemy się ich zastosowaniem tj. uniwersalne dla tkanin, jersey dla luźno splatanych dzianin, strech dla gęsto splatanych dzianin, super strech dla najbardziej wymagających czy delikatnych dzianin - jest wiele innych typów igieł, zainteresowani doszukają.

Ps. Jako ciekawostkę podam, jakieś 10 lat temu kupiłem do swojej kolekcji maszynę Husqwarna z lat 50-tych. W maszynie była założona igła Schmetz grubości 90, w/g poprzedniego właściciela igła była w maszynie przez 30 lat, była użytkowana do standardowego domowego użytku. Obecnie jest ta sama igła, jest w idealnym stanie ale użytkowana tylko do okresowego uruchamiania. Takich igieł obecnie nie produkuje się, technologie w których powstawały są zbyt kosztowne. Jeżeli ktoś wypatrzy igły z przed 40-60 lat marek Singer, Schmetz, Lamertz, to warto kupić nawet przepłacając, gdyż obecnie tej jakości nie znajdziemy.

--- Ostatnio edytowane 2020-11-20 20:20:35 przez bogdan ---
Avatar użytkownika
Administrator
Z tymi igłami jest trochę inaczej. Igły półpłaskie do domowych maszyn do szycia wszystkich marek mają tę samą odległość od początku kolby do oczka, różnice są w ostrzach. Standardowe igły Singer dla maszyn do szycia mają oznaczenia 2020 dla tkanin i 2045 dla dzianin. Od wielu lat w Europie nie produkuje się igieł Singer, a szkoda bo miały najwyższą z możliwych jakości, czasami można je spotkać w sprzedaży na różnych portalach, pochodzą ze starych zapasów i są bardzo drogie. Dostępne obecnie igły Singer są produkowane w Brazylii, ich jakość jest porównywalna z innymi markami jak Groz Beckert, Organ, Akra - wszystkie te marki są bardzo dobrej jakości i można je używać zamiennie. Gdy bardzo dobra jakość to zbyt mało, to pozostają tylko igły z najwyższej półki to jest Schmetz. Wybierając igły Schmetz kierujemy się ich zastosowaniem tj. uniwersalne dla tkanin, jersey dla luźno splatanych dzianin, strech dla gęsto splatanych dzianin, super strech dla najbardziej wymagających czy delikatnych dzianin - jest wiele innych typów igieł, zainteresowani doszukają.

Ps. Jako ciekawostkę podam, jakieś 10 lat temu kupiłem do swojej kolekcji maszynę Husqwarna z lat 50-tych. W maszynie była założona igła Schmetz grubości 90, w/g poprzedniego właściciela igła była w maszynie przez 30 lat, była użytkowana do standardowego domowego użytku. Obecnie jest ta sama igła, jest w idealnym stanie ale użytkowana tylko do okresowego uruchamiania. Takich igieł obecnie nie produkuje się, technologie w których powstawały są zbyt kosztowne. Jeżeli ktoś wypatrzy igły z przed 40-60 lat marek Singer, Schmetz, Lamertz, to warto kupić nawet przepłacając, gdyż obecnie tej jakości nie znajdziemy.

O dzięki Ci królu złoty za ten wywód :) Pięknie się to czyta :)
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Bogdan: jeśli igły różnych marek mają oczko na tej samej wysokości, to dlaczego automatyczny nawlekacz nie radzi sobie z innymi igłami, nie Singera? Mój Singer 4432 tak właśnie ma :mysli:
Pamiętam, że Czeremcha kiedyś wspominała, że jej 9960 również wybrzydza...

Przy okazji inna uwaga dot. automatycznego nawlekacza: Singer One Plus ma inny nawlekacz, niż pozostałe modele z tym ułatwieniem (podejrzewam, że taki sam, ten "inny", ma też Singer One oraz Singer 90S, szczególnie, że ten ostatni to bliźniak One Plus). Przy Singer 4432 jest ten zwykły. Dla mnie tez przy Singerze One Plus jest zdecydowanie lepszy: łatwiejszy, skuteczniejszy i mniej wybredny w stosunku do igieł - nawleka bez problemu różne marki.






--- Ostatnio edytowane 2020-12-02 08:49:52 przez violina64 ---

--- Ostatnio edytowane 2020-12-02 08:53:29 przez violina64 ---
Avatar użytkownika
Administrator
violina64 właśnie mnie oświeciłaś czy przypadkiem mój niedziałający nawlekacz w Husqvarnie Jade nie działa z powodu igieł hmmm. Do maszyny był dołączony zestaw igieł, ja oczywiście używam różnych i zastanawiam się czy to ja jestem tak tępa że sobie z tym nie radzę czy to igły nie pasują nawlekaczowi :D Muszę się przekonać :D
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Szpec od maszyn
Bogdan: jeśli igły różnych marek mają oczko na tej samej wysokości, to dlaczego automatyczny nawlekacz nie radzi sobie z innymi igłami,
Zgodnie z danymi różnych producentów igły półpłaskie dla domowych maszyn do szycia mają minimalne różnice w odległości od początku kolby do oczka wynoszą ułamek milimetra, zbyt mało aby stworzyć problem. Różnice w ostrzach igieł sprawiają, że występują spore różnice w całkowitej długości i tu jest źródło kłopotów. Większość domowych maszyn posiada uniwersalne ustawienia igielnicy, budowę uchwytu i nawlekacza igieł - można zakładać igły kilku systemów. Trafiają się maszyny zaprojektowane do określonego systemu igieł, tam igielnica jest ustawiona na innej wysokości niż standardowo, uchwyt igły dostosowany do kształtu kolby (są różnice), nawlekacz ustawiony do położenia igielnicy, igła znajduje się na innej wysokości niż standardowa - po założeniu igły innego systemu nawlekacz nie trafia do oczka igły. Ponadto kształt i wyprofilowanie oczka bywają inne u różnych producentów. Poniżej zamieszczam grafikę z niektórymi różnicami igieł w
zależności od systemu.

Ps. Myślę, że pojedynczo występujące różnice są przeważnie do "ogarnięcia", ale gdy się kumulują stanowią prawdziwy kłopot.

--- Ostatnio edytowane 2020-12-02 23:27:29 przez bogdan ---

--- Ostatnio edytowane 2020-12-02 23:30:16 przez bogdan ---

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
:mysli:
Może jestem tępa dzida, ale nadal nie rozumiem: skoro długość igieł (różnych)od początku kolby do oczka jest taka sama dla igieł różnych systemów, to dlaczego nawlekacz nie działa? Dlaczego ustawienie igielnicy i nawlekacza miałoby mieć tu znaczenie? Przecież to oczko zawsze będzie na tej samej wysokości... Chyba, że faktycznie kształt kolby ma znaczenie... Ale nie powinien, skoro maszyna nie ma problemu z szyciem różnymi igłami, problem jest tylko w nawlekaczu. Eee, nie wiem, nie rozumiem. :yyyy::zalamka:

--- Ostatnio edytowane 2020-12-03 11:24:42 przez violina64 ---

5 stron: < 1 2 3 4 5

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.