Wersja do druku

5 stron: < 1 2 3 4 5 >

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
https://sprzedajemy.pl/czesci-do-maszyny-do-szycia-lucznik-kl-86-katowice-2-a1d299-nr56696832
benedka zielona
https://thumbs.img-sprzedajemy.pl/1000x901c/ba/bc/7a/czesci-do-maszyny-do-szycia-lucznik-kl86-pozostale-pozostale-katowice-524266919.jpg
itd- próbuję się z materią elektroniczną opcja foto

a benedka bloggier opcja strzelnica
https://1.bp.blogspot.com/-R0B604_jy3s/XuyU9bdCw_I/AAAAAAAAAus/9wxixLlSBC4jubq8DA3vaCjzaF6u-bYowCLcBGAsYHQ/s640/Strzelnica%2BKielce%2BGT6%2B18.06.20%2B%25284%2529.jpg
???
chyba się w wyborze kabaretów ze Smoleniem nie pomyliłam??
Taaa...
Robimy coś. Coś robimy.Smoleń Pelasia.
"Pracowałam w fabryce odkurzaczy...
w końcu zaczęli ludzie wiadomo, wynosić i skręcać w domu...
...I wyszło że skręciliśmy bombę...!!"


--- Ostatnio edytowane 2021-02-21 05:57:06 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
... A tak w ogóle to mam takie zwi(a)dowe pytanie - kto w ogóle w tych trudnych czasach w tego wirusa - świrusa WIERZY?
Ja już na coś podobnego chorowałam, ale nazwaliśmy to coś "grypą jelitową", brzuchy nas bolały, miało grypopodobne objawy, z sąsiadami i innymi przeszli to ludzie bez jakiegoś trudu, wiadomo. Czosnek tylko , cebulka , te sprawy i w dwa dni jest ok, najgorzej chorował kotek - bo nie zauważyłam początkowo jak kasłał, no i przyplątała się gorączka 40 st. Ale weterynarz (notabene, ze stacji epidemiologicznej u nas w wawie) dał mu jakieś leki i pomogły,kizia zdrowa jak byk, ja też. Ale to było 2 lata przed tą tanią historyjką z Chińczykami i epidemią. Miałam tylko poczucie, że zrobią z tego aferę kiedyś,no i opisałam na blogu, opowiadanie wyszło o tolerancji i sympatii międyludzkiej. Jest online do dzisiaj...A trampek ćwiczył przed tą historią, na 3 miesiące wcześniej, jest mi nieformalnie wiadome. To samo - prowo była na internecie z puszką w Walimiu - jakby ktoś wiedział coś więcej, tylko wykonawcy artystycznie się przygotowali do odegrania farsy z wirusami...
Też i statystyki fałszywe. Polityczne afery z testami które nie są prawdopodobne, z udziałem wojska ,policjii tanich laserowych i "blue ray" "pomocy naukowych"...NIE, dla mnie to historia "z kantem", co podwójne ma dno...

--- Ostatnio edytowane 2021-02-25 18:49:59 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
romanq100 - oj nieładnie nieładnie. Ani cześć, ani dzień dobry, tylko od razu wciskasz spam żeby "złapać klienta"?
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
jakłucznik - :oklasky:
romanq100 - kolejny minus za niechlujne pisanie. Ogólnie do kasacji.

Koma - ja wierzę w Covida. Wiem jakie tragedie dotykały rodziny, w których np. umierali na covid kolejno sześciesięcioletni dziadek, a kilka dni później jego syn, osierocający swoje kilkuletnie dziecko. Panowie mieszkali osobno, niemożliwe jest, aby jeden zaraził drugiego. Sytuacja rodziny w ciągu niespełna dwóch tygodni zmieniła się radykalnie, a to nie był jedyny taki przypadek ani w Polsce, ani na świecie.
Mam w rodzinie lekarzy, wiem jak bardzo rok temu brakowało maseczek i innych środków ochrony osobistej, przede wszystkim dla pracowników medycznych, wiem w jakim "uzbrojeniu" i z jakim lękiem przyjmowali pacjentów.
Nie wierzę w teorie spiskowe, w statystów itp.
Starałam się zachować zdrowy rozsądek i przez cały czas trwania pandemii spotykałam się z garstką przyjaciół i najbliższymi w rodzinie, oczywiście za obustronną zgodą. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że równowaga psychiczna w złym czasie jest bardzo ważnym elementem ogólnego stanu zdrowia i ma duży wpływ na odporność. Wspieraliśmy się nawzajem i przetrwaliśmy najgorsze.
W tej chwili prawie wszyscy z tego grona jesteśmy zaszczepieni (różnymi szczepionkami), reszta jeszcze czeka na swoją kolej.
Wszystkim życzę zdrowia. Nie zdrówka, lecz właśnie zdrowia. Takiego solidnego, końskiego.

--- Ostatnio edytowane 2021-05-26 10:28:45 przez violina64 ---
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Nie? Ci którzy chorowali pewno dalej wierzą, jak i ja w te efekty, ale może metodą "na Chińczyka" ... z ludźmi narodowości chińskiej mianowicie kontakt u nas w Warszawie nawet w ochronie ,metrze itp. - pożądany.Spryciarze zresztą nic by nie mogli gdyby to wszystko w tych spiskach miało podobny efekt jak na ładnym zdjęciu w internecie, albo aktora z Chin, który rozszerza oczka niby to z bólu że umiera...Można wiedzieć, gdzie u nich te laboratoria niby, bo do "zwykłej geneyki" to niepodobne, a oni robią w PAN takie rzeczy że historia...Albo - że mają tam w ogóle jakąś szybę niby to dostępną dla fotografa, a metodą laserowego "namierzania" albo lasera typu "blue ray" w ogóle się udaje coś namierzyć z wyjątkiem gościa pod lufą w linii prostej.Podobne są "zdjęcia z komputera " niby to płuc,bo zdjęcia toto nie przypomina.
O królu Karolu i (KRÓLOWEJ KAROLINIE HEHE) nie Elżbiecie oraz tramp(ie)kawały sama wymyślałam... więc wiem na pewno,że showmaster z Pussycat i szczurach jest w pułapce.Gdybyśmy prowokacji nie robili... ale wągliki idą już w cholerę,a dwoinka zapaleń płuc przestała ciekawić, więc wymyślono nową chorobę coZwid.
A kicia- mówię - chorowała z 40 st. gorączki. Zakaziła się ode mnie tylko odrobinę wcześniej.
Historia pierwszego wirusa jest za to coraz bardziej owiana tajemnicą, to samo fake z Wikipedii dotyczące rzekomej wysypki postcovidowej, gdzie jasne było dla znawcy tematu,że to zdjęcie toczenia rumieniowatego, który "odkryto na nowo" celem rzekomych "badań immunologicznych". Nie jest on niestety, zakaźny i znany już jako choroba wieki.Winne są natomiast teraz psy i koty, jakkolwiek w obliczu WielkiejBzdury, gdzie choróbsko jest jak na dłoni - nie chorują na to zwierzęta. A niby jak jeśli "choroba" miała być odzwierzęca? Albo :"zamrażarka nie chroni przed coVid19" Nie? A wirusy w PAN trzyma się w lodówkach niby po co? I nie ma tam maseczek nawet przy niezwykle ważnych przeciwrakowych badaniach genetycznych?(wiem pokątnie, bo koledzy doktoraty uwalili i tamże pracują do dziś). PAN nie taki, masseczki i policję na drogach... wiem,dlatego też że to o antyterroryźmie żeśmy prowo sami robili, nie powiem, z siłam zbrojnymi w tle,bo gość wyglądał na psychotyka nam w internecie z góry na początku.I co? Wojna ,panie...ale prowokacje tegotypu dasię spoko zrobićz normalnym gościem w kurtce,albo zatrudnionym policjantem z "Chaosu". dzie kolega się podszywjąc stworzył...porządek ;D.
Śmieszne ale prawdziwe, z ochrony gość.
Jeszcze jedna rzecz - prowo z Londynu i Hagi - nożownik był też w Wawie. Akurat szłam do metra, krew byla na stopniach, więc wezwałam ochronę metra. Odnaleźli gostka,przeżył, no i wezwali karetkę.Ale że "nic nie dziala się złego" - bo nie było widać po nas niczego, Warszawiaki to morowe chłopaki - to 10 dni później były wielkie wystąpienia fundametalistów islamskich rodem z więzień londyńskich. Khan to przydomek hinduski, notabene.
Inna sprawa,że po tzw. kartaczach wileńskich wyciągniętych z lodówki dostałam ostrych skurczów brzucha, to samo z sąsiadką z reakcją na art.pomocowe - śmierdziało za to nowoczesną benzyną w opcji wysokooktanowy olej rzepakowy.
A tak - jak się nie badamy, to zwykłą grypę mamy, pullmunologia poszła w cholerę, cały czas u nas w Wawie normalnie jest ,sceptycyzm podnosi, widać od razu odporność stadną. Nikt się też(nie dał)"zamknąć"
TO - no i wirusy w ogóle - odradzam, pono niektóre skutecznie - jestem trochęi w internecie - zielarką, więc bóle przypłaciłam jedynie "odtrutkową metodą".Nic, Violinko, wirusy sobie, prawdomówność "wieszczów"sobie..


--- Ostatnio edytowane 2021-06-23 14:31:03 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Do kawy to się raczej nie nadaje ale tak luzem...

Jesienne jabłka + gruszki , zesmażone z cukrem i cynamonem.

Żarcie pierwsza klasa , na chleb lub do naleśników.

Co ciekawe w innych porach roku jakoś średnio mi to smakuje (?)



--- Ostatnio edytowane 2021-10-02 16:08:37 przez Benedek ---
________________________________________________________

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
błond

--- Ostatnio edytowane 2021-10-03 16:36:57 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Benedku,jesteś poetą, ja też bym kupiła najchętniej jakieś jabłuszko albo mix jabłkowy i zrobiła,tyle że z naleśnikiem, do ktorego zużywam podejrzanie za dużo jajek - zawsze "wychodzi" 1, 5 naleśnika na patelce, podczas kiedy za "psich" czsów używałam więcej mąki i jeszcze psa odkarmiłam racuchami... Zbrodnicze mam za to kupne niby - placki ziemniaczane, umilają zdecydowanie razem z blue serkiem, stół jesienny.
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.
Avatar użytkownika
Administrator
Nasz syn może jeść okrągły rok jabłka z cynamonem zapiekane pod kruszonką choć moim zdaniem najlepiej smakują jesienią i zimą :)
Jabłka + gruszki podsmażone - to niebo w gębie nie ma co do tego wątpliwości :)
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Miaam,jeszcze może i z bitą śmietanką, uwielbiłam i kawę w cukierni...razem z eklerkiem albo ptysiem i z bitą są (niestety byłym) elementem dnia. Tyle,że - ceny mieliśmy czasami z 50% zniżki, a kawa była często kiedyś gratis.
Niestet, cukiernia szła w zapomnienie, razem znowymi lokalami, i osławiona niegdyś - przestała jeszcze przed "zwidem" istnieć.A szkoda...To samo - intuicję mieli niezwkłą - krakowianie z internetem eko na skalę dużą teraz tylko związani - bo sprzedali biznes,zanim im kazano jedynie płacić za lokal. Odradzają się za to teraz niektóre sklepiki, niby nie zamknięte - a myśmy z garmażu i barków mlecznych oraz pamiątek w ogóle nie wyszli, zresztą "naszego" autorstwa.
Rónież jakby "Eclerek" był z krawiectwem polskim i "z Aldi" bawełną "eko" nie do zastąpienia w czasie "zagłady", hurtem ludzi brali...
No i - powrót do "Shoguna" i"pani" Chamberlain - zdecydowanie lepiej za to pasuje mi tu rola księdza...
:angel::buziak::buzki:

--- Ostatnio edytowane 2021-10-05 09:43:09 przez Koma ---
________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne.

5 stron: < 1 2 3 4 5 >

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.