Wersja do druku

2 strony: 1 2 >

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Jako że święta za pasem może warto by napisać jakieś przepisy na słodkości:)U nas już ciasteczka miodowe i orzechowe upieczone, zakwas na chlebek dokarmiany :)a jeszcze w programie pieczenie kilu rodzajów ciastek. może ktoś z posiada jakiś przepis na domowe wypieki i chętnie by się podzielił :zawstydzony: Ja chętnie podzielę się z Wami :)
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
tosial, wątek na czasie, świetny miałaś pomysł:):) Podaję przepis na orzeszki - bez nich moja rodzina nie wyobraża sobie świąt. Połówki skorupek piekę w orzesznicy i wypełniam masą z płatków owsianych. Na ciasto potrzeba około 1,5 szklanki mąki pszennej, 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej, 5 dkg masła,1/4 szklanki cukru, 1 jajko (lub 2 żółtka), 10 dkg majonezu, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 1 łyżeczka octu. Jajko utrzeć z cukrem, dodać masło i stopniowo majonez. Mąkę pszenną wymieszać z ziemniaczaną i dosypywać do tego "ucieranego", sodę rozpuścić w occie i też dodać do ciasta. Ciasto ma być na tyle gęste by się samo nie rozpłaszczyło:), nie wiem jak to określić. Orzesznicę stawiam na gazie i do nagrzanej wkładam we wgłębienia mniej więcej łyżeczkę ciasta, nie za dużo bo skorupkom zrobią się brzydkie i niepotrzebne brzegi. W trakcie pieczenia orzesznicę odwracam by skorupki piekły się z dwóch stron. Wiem że w sprzedaży są orzesznice elektryczne - moja to taka przedpotopowa:):), a ciężka jak nie wiem co. Masa też robiona sposobem jak za króla Ćwieczka - kto idzie z duchem czasu to niech nawet dalej nie czyta:):)
Masa z płatków owsianych: 3 szklanki płatków owsianych górskich (jak na zdjęciu), 1,5 szklanki cukru pudru, 25 dkg masła lub margaryny o temperaturze pokojowej , 1 jajko (niekoniecznie), ciepłe mleko 1/2 szklanki lub więcej, kakao do koloru i smaku, 2-3 łyżki zmielonych orzechów, można dodać fusy z kawy i 1-2 łyżki czystej wódki. Płatki owsiane ucieram w makutrze aż zrobi się z nich grys, wyjmuję łuski jeśli jakieś się znajdą, następnie dodaję cukier, kakao, masło i nadal ucieram, po trochę wlewam mleko - tyle żeby masa dała się łatwo rozsmarować, dodaję orzechy, fusy i ewentualnie wódkę. Gotowe. Wkładam troszkę do skorupki, tak by było czubato i łączę z drugą połówką, masa łączy(skleja) dwie połówki i jest pyszny orzeszek. Taką masą w okresach "nieświątecznych" przekładam wafle, też smaczne.
Wiadomość skomentowana przez Susanna :
Wow jaka "orzesznica"! Gdzie się kupuje takie coś? Zaraz sprawdzę olx i allegro. Kiedyś koleżanka podawała mi przepis na orzeszki ale to strasznie pracochłonne i skapitulowałam :/ Mam tylko 2 albo 3 foremki na orzeszki to bym je piekła przez 3 lata ;)
Ja w tym roku jestem tak do tyłu że szkoda gadac :( Może dziś upiekę pierniczki ze stasiem i ciasteczka orzechowe. Maślaczki w tym roku odpuszczam. I twarde miodowe mojej mamy też muszę upiec - bez nich nie ma świąt ;)

Podajcie patent na zakwas bo mi jeden spleśniał a drugi chyba cudem uratowałam...

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Dzięki Łuczniku :buziak:przepis na nadzienie będzie testowany :)bo dzisiaj druga partia orzeszków będzie pieczona, tylko że ja mam foremki i każdą muszę wyklejać osobno :zmeczony:a orzeszki robię z tego przepisu

Orzeszki
30 dkg mąki
20 dkg masła
10 dkg cukru pudru
1 jajko
kakao
Wszystkie składniki razem wyrobić na gładkie ciasto. U nas robimy orzeszki dwukolorowe. Ciasto dzielimy na dwie równe części. Do jednej z nich dodajemy kakao.

Masa
około 0,5 kg masła
10dag zmielonych orzechów
3 jajka
20dkg cukru pudru
spirytus lub rum (w wersji dla dorosłych ;) :lol: )




" Pączki królewskie"
Składniki:
50 dag mąki
3 żółtka
27 dag masła
22 dag cukru pudru
1 łyżka kakao
10 dag mielonych orzechów włoskich

Masa
7-8 dag mielonych orzechów
10 dag masła
10 dag cukru
1 łyzka powideł
1 jajko
rum (do smaku ;) )
kakao
Wszystkie składniki ciasta wyrabiamy, wykrawamy(kieliszkiem) małe krążki .Pieczemy w tem 200st.C
Gdy krążki wystygną, przekładamy przygotowaną z w/w składników masą.
Moja synowa je uwielbia :)ja do tego robię jeszcze śliwki w czekoladzie ale nie te kalifornijskie tylko nasze wędzone :mniam:
A teraz idę dalej piec, wieczorem podam przepis na chlebek :)
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Słodkie te przepisy. Tosial, napisz proszę jak przechowujesz zakwas jeśli nie pieczesz chleba przez dłuższy czas.
________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Nigdy sie nie spostkalam z takimi orzeszkami, tyle pracy, ale efekt swietny szacun :)
Chleby pieklam , mama piekla, a dziadek i wujkowie byli piekarzami.
Zakwas sama sobie hodowalam to najprostsza rzecz na swiecie:
1 lyzka maki zytniej i 2-3 lyzki wody (konsystencja jak na racuchy) trzymac w cieplym miejscu w sloiku
Przez pierwszy tydzien dokarmiac zakwas codziennie porcja jak wyzej, a po tygodniu schowac do lodowki i dokarmiac raz w tygodniu.
Tosial ciekawa jestem Twojego przepisu na chleb. Ja pieklam troche na oko, ale zawsze wyszedl pyszny. Teraz kupuje dobry chleb w piekarni, taki z 3 skladnikow maka zytnia woda sol, chlebek bio, ale tani nie jest, lepiej w domu upiec. Ale nie ma to jak chleb upieczony w domu. Niebo w gebie, a ten zapach, najpiekniejszy na swiecie :)

Avatar użytkownika
Administrator
Ojej źle mi się wpisało :)

Wow jaka "orzesznica"! Gdzie się kupuje takie coś? Zaraz sprawdzę olx i allegro. Kiedyś koleżanka podawała mi przepis na orzeszki ale to strasznie pracochłonne i skapitulowałam :/ Mam tylko 2 albo 3 foremki na orzeszki to bym je piekła przez 3 lata ;)
Ja w tym roku jestem tak do tyłu że szkoda gadac :( Może dziś upiekę pierniczki ze stasiem i ciasteczka orzechowe. Maślaczki w tym roku odpuszczam. I twarde miodowe mojej mamy też muszę upiec - bez nich nie ma świąt ;)

Podajcie patent na zakwas bo mi jeden spleśniał a drugi chyba cudem uratowałam...
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane, dzianiny, pasmanteria :) DBUQBP - zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Przepis na chleb, robiony metodą prób i błędów :

1 kg maki tortowej [najlepsza taka zwykła, ale ja ostatnio jeżdżę do młyna po mąkę na chleb i zakwas]
1 opakowanie drożdży suchych dr. Oetker
1 łyżka soli
1 łyżka cukru
2-3 łyżki kminku [niekoniecznie] mogą być ziarna słonecznika, siemienia, dyni i sezamu,
1 i 1/2 szklanki zakwasu [zakwas ma mieć konsystencje gęstej śmietany]
woda
do miski przesiać mąkę, wsypać drożdże, sól, cukier i kminek zamieszać
do garnka o poj. 1 litra wlać zakwas, dolać szklankę wody zimnej i dolać gorącej wymieszać i wlewać powoli do mąki stale mieszając wyrobić ciasto[najlepiej ręką lub robotem jak ktoś ma]ciasto powinno być ciepłe.posypać lekko mąką nakryć folią aluminiową i ścierką odstawić do wyrośnięcia na około 1/2 godź.
sprawdzić czy ciasto wyrosło [powinno urosnąć gdzieś o połowę]wyrobić ponownie i wlać do 2 foremek [mogą być keksówki lub 1 większa] ciasto nakryć folią i ściereczką i odstawić do wyrośnięcia.
Nagrzać piekarnik [ja wstawiam do 200 st.] ciasto ponacinać i posmarować wodą wstawić do piekarnika a na dno pod foremki wstawić mały garnek z wodą [żeby nie polewać ciasta w trakcie pieczenia]. 5 min przed wyjęciem z pieca wyjąć chlebki z foremek na kratkę i podpiec żeby skórka była chrupiąca. po wyjęciu z piekarnika posmarować chlebki wodą.
[ja piekę w moim piekarniku około 1 godz]
ta porcja to dwa chlebki
SMACZNEGO
foremki dokładnie smarujemy olejem i wysypuje mąką

Zakwas najlepiej wysuszyć, ja taki przechowuje w zamrażalniku,:)a jeśli chcę przechować już taki zrobiony to dokarmiam daje do lodówki i co jakieś dwa trzy dni dolewam wody i dokarmiam [woda przegotowana zimna]i tak czeka do następnego pieczenia, należy go wyjąć kilka godż. przed wypiekiem żeby się ożywił i zaczął pracować
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Dzięki Tosial. Napisz jeszcze jak suszysz zakwas, w piekarniku, suszarce do owoców czy na kaloryferze?
________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
tosial, dziękuję za przepis na chlebuś:):). Ja przez długi czas piekłam chleb w automacie, ale zazwyczaj wychodził mi trochę zbity, nie zakalcowaty ale właśnie taki jakby nie urósł tyle ile powinien. To się miesiąc temu zeźliłam i postanowiłam że będę piekła chlebki na zakwasie, w piekarniku. Naczytałam się o zakwasach, w końcu zrobiłam trochę "na oko" - zaczęłam od mąki pszennej, później dokarmiałam trzema zbożami i pszenną i byłam bardzo zdziwiona że mi się udało ten zakwas wyhodować:):). Jest piękny. Już jedno pieczenie mam za sobą, zrobiłam chlebek mieszany, proporcje na oko (mąka pszenna i "3 zboża"), dodałam mielonego kminku. Muszę się przyznać że nie wyrósł jak trzeba - może z powodu metody na oko albo miał za chłodno. Albo dlatego że nie dodałam drożdży - później dopiero gdzieś wyczytałam że jeśli zakwas jest młody to powinno się go wspomóc drożdżami. Ale chlebuś i tak był smakowity, na samo wspomnienie zaczynam się ślinić:):). tosial, widzę że temat chleba chwycił, może by tak otworzyć osobny wątek chlebowy? - np. "chleb nasz powszedni" albo "mało nas do pieczenia chleba"
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ikk gęsty zakwas wylewam na papier do pieczenia i do ciepłego piekarnika jak wyschnie łamię na kawałki i do zamrażalnika, jak jest potrzebny to wyjmuje kawałek i do ciepłej wody dokarmiam i raz dwa zakwas gotowy :).

Łuczniku można założyć taki temat chlebowy jeśli tylko nie będzie nikomu przeszkadzał :)

2 strony: 1 2 >

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.