Wersja do druku

153 strony: « < 5 6 7 8 9 10 11 > »

Avatar użytkownika
Administrator
Kochana a jak ja szyję z rozmiaru 36 to z "małych kobietek" jaki rozmiar powinnam wziąć?? 17?
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stały Bywalec
Z tego co mi wiadomo:)to 18(opx-84,ot-66,obt-90), bo jest "przypisywany" do 36, a 17(opx-80,ot-62,obt-86) do 34 rozmiaru. To już zależy jakie masz rozmiary:)...A pamiętaj, że ten po 1(2)cm dodajesz na całej długości poszczególnego elementu szablonu( chodzi mi tu te elementy do talii i biustu), a jeszcze jedno bo tył też jest "zawojowany" to też musisz dodać w miejscach nacięć, żeby się zgadzało:D

Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz, bo nie mumie za bardzo fachowo tłumaczyć B-)
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Administrator
Dziękuję kochana za wyjaśnienia, już wszystko kumam. Dodam po parę cm gdzie trzeba :)

Słuchajcie tych sukienek z okładki Burdy to chyba sporo tutaj będzie uszytych a i na innym forum kilka osób zadeklarowało chęć uszycia :D
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stały Bywalec
I bardzo dobrze:) będziemy swoje dzieła:) później lansować na forum:):)
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Administrator
howtobeyourowndressmaker? nie wiem jak Ty ale ja już kupiłam materiał i na sukienkę (uszyję ją krótszą, długość do połowy łydki absolutnie nie dla mnie....) i na płaszczo-sweter. Sama siebie wprowadziłam w zakłopotanie bo w życiu nie pomyślałam, że wybiorę tkaninę w takim kolorze, nie ma ani jednego ciucha w odcieniu turkusowo-morskim. Będzie pierwszy.
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
Zaintrygowana zajrzałam na stronę burdy /same czasopisma docierają tu znacznie później. niż do Polski - dobre 2 tygodnie później/... Numer wrześniowy nie jest najgorszy, ale i tak nie wiem, czy go kupię... Przeważnie mam tak, że przeglądam wkładkę z rysunkami technicznymi i odkładam burdę na półkę. Bardzo, ale to bardzo obniżył się jej poziom. Do niedawna fasony /dokładnie te same/ powtarzały się np. co dwa lata /nie mam tu na myśli całego czasopisma, ale niektóre pojedyncze rzeczy na tyle charakterystyczne, by nie zapomnieć, że już były/. Teraz - potrafią się powtórzyć już po kilku miesiącach. Zauważyłam też zrzynanie od innych. Mieszkając jeszcze w Polsce w miarę systematycznie kupowałam włoski "La mia boutique", który odwrotnie niż burda - miał fantastyczne, kobiece i oryginalne projekty fatalnie opracowane technicznie /kiepskie szablony/. Nie jeden raz zauważyłam zadziwiające podobieństwo między propozycjami w obu żurnalach. Te w burdzie pojawiały się oczywiście długo po włoskich.

Że nie wspomnę o mnożeniu zawartych w burdzie wykrojów poprzez umieszczanie w jednym numerze 4-5 niby to zupełnie innych propozycji bazujących na tym samym szablonie - różniących się tylko długością rękawa czy spódnicy. Za "dawnych, dobrych czasów" uczciwość redaktorska nakazywała traktować takie multiplikacje jako np. model 132 A,B lub C. Burda robi z tego 3 różne modele.

Sukienka z okładki burdy 9/2010 to znów kopia na tyle, by nie być oskarżonym o łamanie praw autorskich. Wg tej sukienki burda proponuje też spódnicę. Kilka lat temu uszyłam sobie spódnicę z "La mia boutique", spódnica już się niemal zużyła - i teraz widzę jej nieco przerobioną kopię w burdzie. Przód wygląda identycznie, ten sam pomysł z łukowatymi liniami cięcia przechodzącymi przez boki do tyłu. Tyle tylko, że w modelu włoskim linie tyłu przechodziły do samego dołu, tył spódnicy był nieco dłuższy niż przód i nieco rozszerzające się dolne partie tworzyły coś w rodzaju "syreniego ogona".

Teraz uwaga techniczna - jeśli spódnica ma być szyta z droższego materiału lub do kompletu z żakietem - proponuję uszyć wersję próbną z byle czego. Zauważcie, że linie cięć przebiegają z przodu i tyłu pod innym kątem w stosunku do szwu bocznego. Ta sytuacja nie znosi dokonywania żadnych poprawek - linie rozjadą się i nie będą schodziły na boku i cały misterny, efektowny plan - czy inaczej fason - szlag trafi.

Ostatnio odkryłam holenderską "Knipmode", na szczęście mam w Amsterdamie przyjaciółkę i dzięki niej żurnale docierają do mnie.

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
linie cięć przebiegają z przodu i tyłu pod innym kątem w stosunku do szwu bocznego. Ta sytuacja nie znosi dokonywania żadnych poprawek - linie rozjadą się i nie będą schodziły na boku i cały misterny, efektowny plan - czy inaczej fason - szlag trafi.
i to właśnie mnie przeraża, że nie poradzę sobie z symetrycznym zszyciem poszczególnych kawałków materiału, nie mówiąc już o dopasowaniu modelu do sylwetki
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
Dlatego dobrze jest zrobić próbną wersję, w razie potrzeby zmieniając przebieg linii cięć na boku sukienki/spódnicy.

A po skrojeniu z materiału "docelowego" dobrym pomysłem jest podprasowanie na wszystkich krawędziach centymetrowej szerokości tasiemki flizeliny, żeby uniknąć ewentualnych deformacji.

Ania

________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Popieram wypowiedż czeremchy,nasza burda jest coraz uboższa.Dokladnosć wykrojow tez pozostawia wiele do życzenia.Wiele lat temu(20)mozna bylo szyc prawie że bez przymiarki dany rozmiar a teraz.....najbardziej nie lubie za szerokich ramion przy zakietach,spódnice na karczkach tez nie leżą tak jak by miały.Powtażane modele to prawdziwa klapa dla dawnej Burdy.
Avatar użytkownika
Administrator
Ja się też niestety muszę podpisać pod Waszymi wypowiedziami ale jednak darzę Burdę ogromną sympatią... Od zawsze była w naszym domu i tak jakoś zostało. Fakt faktem nawet przeglądając numery sprzed dobrych kilku lat - wybieram 3-5 rzeczy, które mi się podobają i które chciałabym uszyć. Obecnie są to 1-2 rzeczy. Żebym nie kupiła to musi mi się ewidentnie nic nie podobać.

Co do sukienki to zaraz jak skończę szyć płaszczyk - zabieram się za nią. Materiał kupiłam niedrogi wiec jak nie wyjdzie to płakać nie będę...
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane i pasmanteria :) GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

153 strony: « < 5 6 7 8 9 10 11 > »

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.