Stały Bywalec
![]() |
|
Chcialabym wydac 2 tys, max 3. ________________________________________________________
|
|
Stara Gwardia
|
|
Ja ma adler 167 jest to jak niektórzy mówią era kamienia łupanego ![]() ________________________________________________________
|
|
Stały Bywalec
![]() |
|
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Szczerze mówiąc miałam tylko raz okazję używać maszyny przemysłowej (ale do tkanin cienkich i średnich) i mam nadzieję uda mi się zakumać co i jak, więc im prostsza tym lepsza, też ze względu na to, jak mówisz, niewiele rzeczy "do zepsucia". Cena jak wspominasz przystępna, więc porozglądam się co i jak, a potem zadecyduje. Dałam sobie czas do końca grudnia z zakupem, więc mam jeszcze troszkę czasu ![]() ________________________________________________________
|
|
Stara Gwardia
|
|
Szyję też na bardzo nowoczesnym adlerze 837 jest to 4letnia maszyna i aż szkoda pisac co było wymieniane chyba krócej byłoby wymieniać co jest do wymiany i tak napisałaś Srodek maszyny to wszystko prawie made in china niestety więc jeżeli pomogłam to fajnie czekam na efekt zakupowy ![]() ________________________________________________________
|
|
Stały Bywalec
![]() |
|
Tak też właśnie się łamię, czy nówkę (nie koniecznie full wypas), czy coś starszego i prostszego. Pomyślę, przetrawię i zobaczymy. W każdym razie dziękuję za pomoc ![]() ________________________________________________________
|
|
Stały Bywalec
![]() |
|
Okazało się, że los bywa przewrotny i czasem nie daje czasu do namysłu. Tak zdarzyło się i mnie. Czy stety czy niestety, to się okaże już jutro ![]() Moja husqvarna się już mocno mocno buntuje i widzę, że współpraca z nią bez wizyty w serwisie ("Pani, dwa tygodnie minimum") nie ma większego sensu, no chyba, że będę obstawiać jak w ruletce: przeszyje - nie przeszyje. W związku z tym, że nie mam jeszcze dostatecznego rozeznania w maszynkach przemysłowych, zdecydowałam się póki co kupić singera 4411, bo zastąpi mi i szycie cienkich materiałów przez husqvarne i (mam nadzieję) znaczną część grubaśnych rzeczy szytą przez mojego "nożnego" emeryta. Jaki będzie finał, zobaczę. Jutro ma zawitać do mnie kurier ![]() ________________________________________________________
|
|
Stały Bywalec
![]() |
|
Obiecałam recenzję Singera 4411 i zamieściłam ją na blogu, bo jest dłuuuuga i okraszona zdjęciami, więc tam wygodniej ![]() ![]() http://manufaktura-mms.blogspot.com/2012/10/recenzja-maszyny-czyli-jak-obiecaam.html ________________________________________________________
|
|
Zaaklimatyzowany
![]() |
|
Hej
![]() Nie chciałam zakładać osobnego wątku na jedno głupie pytanie ![]() Hobbyści sobie kalkują wykroje (bądź tworzą je) na papierze kalkowym albo szarym, które są dość delikatne, no i jeden wykrój = jeden rozmiar. Jak to robią profesjonalne krawcowe? Są jakieś triki, ruchome formy czy coś, co usprawnia pracę, pozwala wykroić od ręki np rękawy niezależnie od tego, czy przyjdzie klientka w rozmiarze 36 czy 52? Czy też za każdym razem pieczołowicie rysuje się od nowa na podstawie zdjętej miary? Czy też w ogóle nie stosuje się papieru - tylko co? Jak to działa? |
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.