Wersja do druku

5 stron: 1 2 3 4 5 >

Avatar użytkownika
Świeżynek
Witam, wiem, że pewnie Panie (a także Panowie) są na tym forum zasypywani podobnymi zapytaniami, jednak to miejsce stanowi dla mnie niejako kompedium wiedzy na temat szycia i to własnie tutaj chciałabym uzyskać potrzebne mi informacje. Otóż, od pewnego czasu chodzę z zamiarem otworzenia własnej pracowni krawieckiej w śrdniej wielkości mieście. Moja praca miałaby głównie polegać na przerabianiu i naprawie odzieży oraz w miarę rozwoju firmy szyciu na miarę. Chciałabym się doradzić , czy następujące wyposażenie wystarczy mi do tego typu działalności:
- maszyna wieloczynnościowa Janome 6600P (na forum czytałam na jej temat pochlebne opinie),
- overlock (tutaj zapytanie, czy "szarpać" się na 5- nitkowy, czy cztero w mojej działalności wystarczy?),
- hafciarka (byłaby to usługa unikatowa w skali powiatu, czytałam, że nie polecacie maszyno-hafciarek, znalazłam hafciarke Janome MB4 (czy ktoś na niej pracuje?, jak wyglada sprawa monogramów i licencji? Kupując program mogę tworzyć własne czcionki tak?)
Czy warto dokupić maszynę taką jak NewLife Elegance 4089 do grubszych tkanin, czy to juz zbedny wydatek?
Nie wymagam i nawet nie śmię prosić Was o szczegółowe wyliczenie maszyn z nazwy i modelu. Chciałabym żebyście fachowym okiem "rzuciły" na te listę i stwierdziły co warto byłoby dokupić/ a co jest zbędne w mojej firmie. Z góry dziękuje za odpowiedź. Gorąco pozdrawiam, Tytka:)
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Jeśli planujesz Janome 6600, to ona już powinna szyć grube materiały. Ale maszyna zapasowa to też jest dobry pomysł a NewLife to sprawdzona konstrukcja.

To nie jest tak, że maszyno-hafciarki są złe, tylko chodzi o to, żeby mieć też samodzielną maszynę do szycia.

Dobrze mieć osobny coverlock to podwijania dzianin. Nie tracisz wtedy czasu na przestawianie owerloka na coverlock.


A nie myślałaś o typowej przemysłowej stębnówce?

--- Ostatnio edytowane 2012-09-24 22:15:42 przez Aire ---
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Zależy co masz na myśli mówiąc średniej wielkiści miasto . To może być jak miasto wojewódzkie albo powiatowe lub zwykłe gminne miasto. Ja mam pracownię w mieście gmninnym ok 16 tys. mieszkańców . w ciągu 5 lat prowadzenia działalności hafciarkę używałam na usługach może z 5 lub 10 razy. A dodam ze w naszym mieście nikt takich rzeczy więcej nie robi. Więc poważnie bym się zastanowiła właśnie nad hafciarką. Hyba ze planujesz szyć np torebki i sprzedawać w sieci, wtedy to ma sens hafty pięknie ozdabiają torebki . http://ekrawiectwo.net/board/thread/1061/torby-torebki/?page=1

--- Ostatnio edytowane 2012-09-24 22:21:59 przez ITA ---
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Witaj ja też bym zastanowiła się nad stębnówka przemysłową,overlock mam 4 nitkowy i długo już z niego korzystam a w tamtym roku kupiłam renderkę tak na dobrą sprawę to zależy jaki masz budżet, zawsze można urozmaicić park maszynowy o specjalne maszyny a zaczynałam tylko od samego łucznika i przez wiele lat mi to starczało a czas sam pokazywał czego mi brakowało
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Dziewczyny mają rację, stebnówka przemysłowa jest najlepsza ale i tak musisz mieć jeszcze jakąs maszynę wieloczynnościową najlepiej taką co dobrze automatycznie obszywa dziurki , chyba że cię stać na dziurkarkę .Dziurek robi się dużo i gdybym miała jeszcze raz pieniądze pomyślałabym o dziurkarce a tak mam prawie nową dwuigłówkę na której nic nie robię.

--- Ostatnio edytowane 2012-09-24 23:31:36 przez ITA ---
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Tak jak powiedziała DORA tak i ja zaczynałam, z biegiem czasu to co niezbędne się dokupuję. Szkoda było by później czytać post typu "sprzedam maszynę dwa razy używana..."
Ja do tej pory mam stary łucznik i jeszcze starszy overlock i na tym śmigam. Wiadomo bywały dni gdy już otwierałam okno... ale za ciężkie były by dobrze się zamachnąć :D Teraz zamierzam zakupić stebnówkę przemysłową, bo łucznik nie wydala mi dżinsu :bezradny: A i moim marzeniem jest hafciarka, zwłaszcza że mam sentyment do haftu, po kilku latach przepracowanych w hafciarni :)
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Świeżynek
Miasto, o którym piszę to około 28 tys mieszkańców. Tak jak wspominała ITA hafciarkę chciałabym wykorzystać do wykonywania haftów głównie na poduszkach, torebkach i sprzedawać je przez internet i bezpośrednio w pracowni. Trochę przeraża mnie kwota 15 tys na tego typu maszynę, dla porównania maszyno-hafciarka Brother NV 2200 kosztuje ok. 7000 zł. Oczywiście projekt unijny się kłania:) Mam około 20 tysięcy na wyposażenie pracowni, chciałabym uniknąć błednych zakupów, jednak taka kwota daje dużą dowolność a mi tym samym wiele dylematów. Nie wiem dlaczgo, ale jestem prawie pewna, że kupię maszyne wieloczynnościową Janome 660P (obszywa dziurki) .Czy mimo to lepiej kupić stebnowke oddzielnie?. Co do reszty mam mase wątpliwości. I czy możecie podzielić się wiedzą jakie maszyny wystarczają Wam w waszych pracowniach? Nie wiem co sądzicie o zakupie maszyny wieloczynnościowej (przy naprawach i przerobkach taka maszyna daje mi wiele możliwości działan) , maszyno- hafciarki (bo tansza niz sama hafciarka, ale w razie czego stac mnie na "dołozenie" do samodzielnej hafciarki), przemysłowej stebnowki i overlocka. A i jeszcze, pracujecie same czy potrzebujecie kogos do pomocy? Dużo czasu potrzebowałyscie na "rozkręcenie" biznesu? Pozdrawiam, Tytka
Avatar użytkownika
Świeżynek
Aha jeszcze dodam, ze w Strimie jest teraz promocja, że do Janome 660P dodają gratis owerloka janome 990D, co o tym owerlocku sądzicie? Czy to nie jest tylko taka "zabawka", ktora nie sprawdzi się w mojej pracowni?
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Może napiszę co mam: stebnówka przemysłowa, owerlok przemysłowy, dwuigłówka przemysłowa( mało uzywam) maszyna wieloczynnościowa( do obszywania dziurek) nóż krojczy, Hafciarkę,deskę do prasowania z żelazkiem przemysłowym. Wszystkie maszyny kupiłam w strimie. Co najbardziej ci mogę polecić , bez czego nie wyobrazam sobie szycia to stebnówka przemysłowa.Jak masz mozliwośc to polecam przemysłową komputerową koszt w granicach 4 tys. ale jest dodatkowo wyposażona w komputer i daje mozliwość automatycznego mocowania oraz obcinanie nici , niesamowita wygoda, i oczywiście podnoszenie stopki w pedale szyjącym czyli masz 2 rece wolne, to bardzo przydatna rzecz. Zawsze możesz podjechać do strimy i sprawdzić mozliwości oferowanych maszyn

--- Ostatnio edytowane 2012-09-25 12:07:09 przez ITA ---
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
A ja powiem tak: prowadziłam zakład przeróbkowy i stębnówka przemysłowa nie za bardzo by się przydała... W zasadzie wcale.

Jak wygląda przeważająca większość zleceń? Wymiana zamka w spodniach, spódnicach i kurtkach. Skrócenie spodni, spódnicy. Wyrównanie dołu spódnicy, sukienki. Wymiana podszewki w żakiecie, płaszczu. Zwężenie ramion i likwidacja poduszek w żakietach i płaszczach. Naprawy przetarć w kroku w spodniach jeansowych.

Maszyna wieloczynnościowa ma wolne ramię - stębnówka nie. A będzie ono bardzo potrzebne, bo pracuje się na zszytym do końca ciuchu i dostęp do szwów jest czasem bardzo ciężki. Dlatego szukałabym maszyny z jak największą przestrzenią pod korpusem. Przy przeróbkach przeważnie szyje się krótkie szwy, więc szybkość maszyny nie ma znaczenia - ba, może przeszkadzać. Poza tym - maszyna wieloczynnościowa nie tylko sprawdzi się przy obszywaniu dziurek /takich zleceń akurat miałam najmniej w poprawkach/, ale za to zygzak w pełni regulowany - oj, bez tego nie wyobrażam sobie mnóstwa czynności "naprawczych". I bardzo potrzebnym sprzętem jest coverlock - chociaż przy pewnej wprawie maszynowy ścieg kryty tez "da radę".

Wolne ramię w owerloku też jest bardzo potrzebne. Pomaga ustrzec naprawianą rzecz przed dodatkowym pocięciem nożem ;-)

Owerlok miałam tylko czteronitkowy - i to mi trochę utrudniało życie. Pięcio- byłby zdecydowanie lepszy. Ba, nawet coverlocka nie miałam ;-)

Ania

--- Ostatnio edytowane 2012-09-25 15:02:02 przez czeremcha ---
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

5 stron: 1 2 3 4 5 >

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.