Wersja do druku

32 strony: « < 26 27 28 29 30 31 32

Avatar użytkownika
Świeżynek
Nie wiem czy jest się czym chwalić ale od pół roku jestem właścicielem Juno e1015. Bardzo pospolity model i wiele marek robi to na licenciach np elna, medion w angli john lewis w usa keymore itp
początkowo chciałem kupic elne sew green z powodu na kolor ale 100zł piechotą nie chodzi a tyle było różnicy w cenie za identyczna maszynę.

Mam też kilka maszyn mini, na których uczyłem się szyć. Singer pixie (uszkodzona) janome sew mini deluxe, biały i czarny agros avr mini oraz arka finesse kp558. Maszyny te zbierałem jako że ładnie wyglądały w rożnych kolorach ustawione w rzędzie na półce, ale w rezultacie nauczyły mnie jak działa maszyna do szycia i jak je naprawiać i gdzie szukać części.
Avatar użytkownika
Administrator
Dobra to teraz ja robię aktualizację mojego parku maszyn :D
1. Husqvarna Daisy 335 - moja pierwsza, ukochana, od niej wszystko się zaczęło, niestety do naprawy (chyba niezbyt trudnej ale jednak)
2. Husqvarna Prelude 370 - można powiedzieć, że kopia Daisy 335. Kupiona w ciemno na allegro, w bardzo dobrym stanie, na poprawkach niestety trochę ją zajechałam i także muszę ją zawieźć do naprawy.
3. Overlock TOYOTA SL 3335 - mój pierwszy overlock, uszyłam na nich mnóstwo rzeczy, przerobiłam drugie tyle, niestety coś z nożem jest do poprawy także poleci do naprawy.
4. Overlock TEXI Joylock - kupiony za 450 zł (!!!) na olx, ratuje mi życie gdy zaniemógł overlock Toyoty. Za takie pieniądze to całkiem niezły sprzęt choć Toyota wiąże ładniejszy ścieg. Niemniej polecam :)
5. Elna 1 - najstarsza maszyna, pierwsza kompaktowa maszyna Elny. Nie szyję na niej (choć szyje) ale jest ozdobą - dlatego ją kupiłam.
6. Singer 833 - klasyk z lat 80-tych, kupiony w ciemno, na szybko za 60 zł. Miał nie szyć a szyje idealnie. Uratował mi tyłek gdy zaniemogły Husqvarny a nowa maszyna nie dotarła. Szyje bardzo dobrze ale i tak pojedzie do spa na czyszczenie i oliwienie :)
7. Husqvarna Jade 2.0 - najnowszy nabytek, w pełni zautomatyzowany - dla mnie ogromny przeskok. Fajna jest, szersza i większa od pozostałych. Dopiero się poznajemy ale już ją cenię i lubię.

No i tyle. Sama nie wierzę, że się aż tego tyle uzbierało. Lubię szukać na olx perełek, starych maszyn za grosze. Jak się jakaś trafi to kupię ;)
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane, dzianiny, pasmanteria :) DBUQBP - zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Świeżynek
Susanna ty nie wierzysz, a to działa bardzo podobnie ktokolwiek by czegoś nie zbierał.

Swoją drogą zawsze marzyła mi się miniaturowa maszyna do szycia o prawdziwych możliwościach. I od ok 10-ciu lat szukam czegoś takiego, stąd aż tyle miniaturek w mojej kolekcji.

Z czystej ciekawości kupiłem na allegro popsutego łucznika everyday nie wiedząc w co się pakuję. Raz myślałem że to będzie mniejsze, dwa uwierzyłem w opis.
ku mojemu zdziwieniu, maszyna wyglądała z zewnątrz pięknie, nówka sztuka, ale w środku ślady młotka i przecinaka, dosłownie.
Dolna oś krzywa jak banan, ślad młotka w połowie.
Mechanizm ściegowy pokrzywiony z metalowymi wiórami w środku
Kilka sprężyn i nakrętek zupełnie nie od kompletu
Posiedziałem nad tym wieczór, potem kolejny, sprawdzałem wszystkie części jedna po drugiej i Łucznik Everyday sprawny 100%
Fakt maszyna to raczej uboga, bez regulacji długości ściegów, ale zaskakująco solidna jak na chiński import (fhsm 700)
Czy jest to maszyna warta stówki jaką za nią zapłaciłem? teraz może nawet i tak


--- Ostatnio edytowane 2020-01-30 17:22:25 przez kokodin ---

32 strony: « < 26 27 28 29 30 31 32

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.