33 strony: « < 26 27 28 29 30 31 32 > »
Stara Gwardia
![]() |
|
Mam dwa pytania do osób które posiadają aż tyle maszyn
![]() 1. Korzystacie ze wszystkich? 2. Gdzie Wy to wszystko mieścicie? ![]() ![]() |
|
Zaaklimatyzowany
![]() |
|
Dzięki Susanna
![]() ![]() ![]() ![]() |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Nowości się przydają
![]() |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Proszę, nie rób mu tego
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
Zaaklimatyzowany
![]() |
|
Cóż, dźwięk gdy się maszyna rozpędza i potem tak fajnie furkocze przy szyciu - NIEZASTĄPIONE
![]() Na razie mama kombinuje jak przetransportować maszynę z Przemyśla do Szczecina. Przerabiać, jakby co, będę już na miejscu, mam tu dobrych specjalistów od maszyn ![]() |
|
Świeżynek
![]() |
|
Ha, ha!
Ja swoje pamiątkowe mam na strychu a używam nowych "miodzio" Janome-k ![]() ________________________________________________________
|
|
Stara Gwardia
![]() |
|
1. Gdy miałam dwie, Łucznika 723 i Singera 418, to używałam obydwu. Do normalnego szycia Łucznika, a Singera w zasadzie do zadań specjalnych typu skracanie jeansów, bo radzi sobie z tym doskonale.
Później, gdy trafił do mnie Singer 834, to tamte poszły w odstawkę, a gdy dostałam Singera 9010, to szyłam tylko na nim. A i tak najwięcej naszyłam Łucznikiem, bo przez kilkanaście lat był moją jedyną maszyną i tak się składa, że w tym czasie szyłam najwięcej: i dla siebie, i dla dzieci, i dla domu. 2. W tym domu mieszkam od 20 lat. Gdy się wprowadzaliśmy, przyszły ze mną dwie maszyny, wywalczyłam swój kawałek podłogi na kącik szyciowy. Nie było problemu: jedna maszyna stała na stoliku, właściwie biurku, druga grzecznie czekała w szafie na wezwanie. Potem robiło się gorzej, gdy maszyn przybywało... Teraz, gdy przymierzam się do sprzedaży domu i przeprowadzki do jakiegoś mieszkania, muszę zredukować ilość maszyn. Dwie przeznaczone na sprzedaż stoją w sypialni, czekając na nowe domy. Sypialnia z małżeńskiej stała się tylko moją, więc nikomu nie przeszkadzają. Rozsądek bierze górę nad sentymentami. Ot, życie... |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Ot, życie... Violino64 znam to uczucie gdy zostaje się sam na sam z różnymi życiowymi sprawami... Rodzina jest, owszem - pomaga, wspiera w trudnych chwilach, można na nią liczyć - ale niektóre decyzje trzeba podjąć osobiście. Życzę, byś szybko przyzwyczaiła się do nowego miejsca i czuła się tam dobrze. Powtarzaj sobie za Edytą Geppert - kocham cię życie, choć barwy ściemniasz, niczego mi nie uprzyjemniasz... itd. Trzymaj się
![]() ![]() |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Violina, z calego serca zycze, zebyscie Ty i Twoje maszyny znalazly nowy szczesliwy i przytulny domek i
![]() |
|
Świeżynek
![]() |
|
Mam firmę z odzieżą medyczną. Jakiś czas temu kupiłam maszynę KSONIC KS-05A w http://www.bosmann.com.pl/. Maszyna jest znakomita, bardzo precyzyjna. Stosunek ceny do jakości naprawdę w porządku.
|
33 strony: « < 26 27 28 29 30 31 32 > »
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.