Wersja do druku

29 stron: « < 2 3 4 5 6 7 8 > »

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Olu, pani , która szyła mi suknię ślubną, swego czasu wykładała w szkołach zawodowych we Wrocławiu czy coś . Powiedziała mi, że te szkoły są nastawione na " wyuczenie " szwaczek, no bo ktoś musi pracować w fabrykach i szwalniach.
Żeby umieć robić wykroje trzebabyło samemu się uczyć, bo po prostu wykrój jako taki nie był w programie nauczania.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Nasza Pańcia na warsztaty przynosiła pod pachą stos Burd i: "macie dziewczynki, szyjcie":)
Jak ktoś miał pojęcie i chciał to coś zrobił. Ale były takie koleżanki które w 4 klasie na egzaminie nie potrafiły spódnicy podstawowej na siebie uszyć.:bezradny: Niektóre nawet formy skopiować, bo " za dużo tych kresek":jezyk_oko::jezyk_oko::jezyk_oko::boisie:
No i wychodził taki "technik odzieżowy o specjalności krawiectwo lekkie", który sobie ciucha nie potrafił sklecić , nie mówiąc o szyciu dla kogoś. I takim sposobem na 33 "baby klasowe" może z 1/4 czegokolwiek się nauczyła.

Mnie osobiście nie przeszkadza, że kroję z gotowych wykroi, bo potrafię je sobie odpowiednio przerobić.
________________________________________________________
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły...Dla niektórych osób trzeba uzbroić się w cierpliwość, wyrozumiałość....ewentualnie dobrą patelnię...
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
Inne pojęcie miałam o szkołach zawodowych. Do pojedynczych czynności przecież wystarczy jednodniowe przyuczenie. I myślę, że to i tak za dużo :yyyy: Ja na ZPT-ach w podstawówce nauczona zostałam jak uszyć prostą spódnicę (2 godziny i to na ocenę :) Już teraz nie będę ręki dawać za te dwie godziny, bo może wykańczanie było na kolejnych dwóch. Nawet takie z dwiema lewymi łapkami szyły, bo musiały.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Co szkoła to inne zwyczaje:) W podstawówce to ja karmniki zbijałam:D:D:D, bardzo to lubiłam zresztą....:jezyk_oko::jezyk_oko::jezyk_oko:




A tu takie jeszcze moje ciuszki.
________________________________________________________
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły...Dla niektórych osób trzeba uzbroić się w cierpliwość, wyrozumiałość....ewentualnie dobrą patelnię...

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Mmstycha, nieźle!! To mudisz mieć figuré!!

A co do podstawówki- ja rozkręcałam okurzacze i suszarki do włosówi a mój kuzyn korniszony robił ;)
Avatar użytkownika
Zaaklimatyzowany
Co szkoła to inne zwyczaje:) W podstawówce to ja karmniki zbijałam:D:D:D, bardzo to lubiłam zresztą....:
O , u nas karmniki chłopaki zbijali :D Dziewczyny w programie miały takie babskie sprawy jak pieczenie (szarlotka), haft, szycie itp

Sukieneczki ekstra. Podobają mi się też takie ciuszki z wstawkami koronkowymi :)
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
JAkie śliczne te sukienki i bluzki z koronką:mniam:
________________________________________________________
Praca rozumna i wytrwała, która nie myśli o zbieraniu owoców w tydzień po siewie, nad przepaściami przerzuca mosty. B. Prus
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
MMstycho,

Piękna galeria ubrań.

Fides
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
Jestem pod wrażeniem:oklasky::oklasky::oklasky:Piękne sukienki:)
Avatar użytkownika
Stały Bywalec
Dołączam się do ogólnego aplauzu:) Mi bardzo się podoba ta brązowa sukieneczka z metalowym kółeczkiem na pasku. Super kolor i fason:)

29 stron: « < 2 3 4 5 6 7 8 > »

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.