Wersja do druku

15 stron: « < 2 3 4 5 6 7 8 > »

Avatar użytkownika
Świeżynek
Myślałam o tym - to dobry pomysł. Powinnam to robić jeszcze z jednego względu - tak jak organ nie używany zanika tak samo każda umiejętność z której nie korzystamy (dla tego nie mam prawa jazdy :p).Dla przykładu kiedyś rysowałam pięknie konie ( ogromną ilość rysunków oddałam teściowi który jest wielkim miłośnikiem koni). Dawno już nie rysowałam i teraz nie potrafię dobrze oddać proporcji (denerwuje mnie to strasznie). Tak więc jak się ma jakiś talent trzeba ćwiczyć bo szkoda go stracić. Dla tego chciałam mieć maszynę do szycia - chociaż nigdy nie będę profesjonalną krawcową - to szycie sprawia mi przyjemność i jest bardziej rozwijające niż oglądanie telewizji.



--- Ostatnio edytowane 2010-04-28 14:33:13 przez isiazet84 ---
Avatar użytkownika
Świeżynek
Tak wogóle to jestem typem osoby która cokolwiek kupuje to już ma pomysł jak to ulepszyć - znacie to?? Tylko u mnie jakoś kiepsko z wolnym czasem.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ja tak nie mam jak juz chce coś kupić to szukam tego tak dłogo az wpadnie w mój gust, nie chce przerabiać nowo kupionych ciuchów bo boje sie że to zniszcze, chociaż nie tyczy sie to ubrań kupionych w lumpeksie kiedyś pożame (chyba to była piżama) przerobiłam na bluzke codzienna mam troche dziwny gust i lubie sie wyróżniać :P i raz stare dzinsy które bardzo lubiałam przerobiłam na torebke szyłam ją ręcznie dratwą wyobrażasz sobie jak musiałam sie męczyć z nią??
________________________________________________________
porozmawiajmy o szyciu.


Avatar użytkownika
Świeżynek
Hej nie miałam na myśli przerabiania wszystkiego co wpadnie mi w ręce (źle się wtedy wyraziłam)ponieważ faktycznie można popsuć czyjąś ciężką pracę (tu pokłon dla pań krawcowych) ale nieraz kupując jakiś ciuch już w momencie zakupu wiem że np pozmieniam guziki albo do tej tuniki zrobię pasek lub coś innego i z tym lumpeksem to też prawda bo jak się przedobrzy to nie żal wyrzucić a można pofantazjować - kiedyś kupiłam taką hipisowską koszulkę z lnu za 5 zł i przerobiłam ją sobie zupełnie na top - to było z 10 lat temu ale mam ją do tej pory tak mi się podoba. A co do dzinsu to wiem co czujesz. Ręczne szycie jest trudne, bez naparstka ani rusz a czasem nawet kombinerki się przydały hihi. Ale to trwały materiał i warto go poddawać recyklingowi krawieckiemu.
Avatar użytkownika
Niespodzianka
ISIAkoniecznie musisz wkleić swoje rysunki- nawet te wg. Ciebie nie udane. Nie wolno Ci się poddawać i zrażać. Nie zabijaj w Sobie sztuki i pasji!!!!
Wszakże człowiek jest omylny i nie doskonały- ale z pewnością niE TY!! PAMIĘTAJ o tym. Wiem, możesz nie mieć czasu, ale dla rozwijania swojego talentu musisz odstawić rodzinę na bok- choć na parę godzin/chwil/ nie zginą bez CIEBIE. Tak więc czekamy na Twoje próbki.

Droga REGGI
Dlaczego nie wierzysz w swoje zdolności? Skoro potrafisz z lumpów coś ciekawego zrobić, to na pewno z nowych rzeczy też. Nie myśl, ze ta nowa rzecz kosztowała majątek! W UK ciuchy są za bezcen, a zwłaszcza te przy których pracujesz- prawda?
Czy nie da Ci to satysfakcji jeśli coś nowego przerobisz? Nawet jeśli Ci się noga podwinie i coś zepsujesz to wiedz, że podołałaś- nawet samą chęcią zrobienia czegoś nowego. I to jest szczera prawda. Wiara czyni cuda-slogan?- nie, na pewno nie.


OBIE: DZIEWCZYNY UWIERZCIE W KOŃCU, ŻE TO WY JESTEŚCIE PANIAMI SYTUACJI, A NIE JAKIŚ LUMP/szmatka-rzecz/.
WIERZĘ W WASZE ZDOLNOŚCI
No i czekamy na Wasze prace
POZDRAWIAM:D
________________________________________________________
  
Artur


Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Tutaj bardziej chodzi o to że szkoda mi nowo kupiony ciuch przerobić na swój gust, zreszta nie mam pomysłow do tego ja wole cos od podstaw uszyć i miec ta satysfakcje ze ja to uszylam
________________________________________________________
porozmawiajmy o szyciu.


Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ja ostatnio w ogóle nie kupuje sobie ciuchów, wole wydać pieniądze na materiał i uszyć sobie coś co naprawde mi się podoba i tego akurat potrzebuje. Oczywiści uwielbiam godzinami chodzić po wrocławskich centrach handlowych, ale przyjemnosć i satysfakcja z uszycia samodzielnie danej rzeczy- bezcenne :D

Ja równiez uwielbiam malować, nawet kiedyś chodziłam na kurs malarstwa i rysunku- mam sporo prac... kiedys chciałam studiować na asp,ale wyszło inaczej i jestem studenkom ekonomii hehehe:)
Avatar użytkownika
Świeżynek
Arthur ty to jednak potrafisz człowieka pozytywnie zmotywować. Mam parę pomysłów - kiedy je zrealizuje to na pewno się nimi pochwalę.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ja co prawda malować nie umie ale pisze wiersze (no teraz przestałam i już od 6 lat nic nie napisałam), w Polsce robiłam koczyki (i dalej zamierzam je robić) czasem zrobie jakąś broszke, itakie tam reczne robótki (nie mam na mysli szydełkowania ani robienia na drutach bo wtym jestem totalnie beznadziejna)
________________________________________________________
porozmawiajmy o szyciu.


Avatar użytkownika
Świeżynek
Monka ja kończąc podstawówkę myślałam że pójdę do technikum krawieckiego, kończąc liceum ekonomiczno-administracyjne myślałam że pójdę na asp a kończąc inżynierie środowiska stwierdziłam że chyba to wszystko będę robić tylko hobbystycznie w domu. Moja siostra przeszła tą samą drogę chociaż ona to przynajmniej na asp startowała ale jej się nie udało i wylądowała na zarządzaniu biznesem (a w wolnych chwilach maluje obrazy olejne i tworzy śliczną biżuterię). Cóż wykształcenie ma drugorzędne znaczenie przy chęciach i uporze, staranności,dokładności no i oczywiście dobrych pomysłach.

15 stron: « < 2 3 4 5 6 7 8 > »

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.