Wersja do druku

12 stron: < 1 2 3 4 5 6 7 > »

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Piękne rzeczy wychodzą z pod twoich rąk,też kiedyś próbowałam robić na drutach ale nie mam do tego cierpliwości:)
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
Fajny wzór, co to za jeden? ;-)

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Tak patrze i patrze i jesli mnie oko nie myli to środek "serwetników", to papierowa rolka z toaletnego, a koronka gotowa pasmanteryjna:) jesli sie myle to sorki, a jak nie to bravo za pomysł... i w ogóle bravo za energię i aktywnośc i niespokojnego ducha w tym pozytywnym znaczeniu :)
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Administrator
kiedyś, w latach osiemdziesiątych byłu modne takie sznurkowe, dziergane torby-worki. Piękne były...
Dokładnie. Moja mama miała taką torebkę, dodatkowo na torebce byly naszyte koraliki z drewna (o ile dobrze pamiętam).
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane, dzianiny, pasmanteria :) DBUQBP - zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Su wygrzebię tę firanę i wstawię jej zdjęcie z pewnością - sorry,że Cię zawiodłam.

Torba była zrobiona ok 10-15 lat temu,miała jeden długi pasek.
Częściej nosiłam na na ramieniu ale pod wpływem ciężaru zakupów niestety wyciągnął się ponad miarę i musiałam go owijać wokół dłoni by nie szargać po ziemi.
Sprułam...zrobiłam następną,nieudaną bo przypominającą 'konduktorkę' ..więc cisnęłam w kąt.
Zanim trafiłam na forum wygrzebałam i znowu sprułam i teraz zaczęłam robić typową siatkę bo to fajny sznurek - elastyczny. Torba w zależności od potrzeb sprawdza się rewelacyjnie - powiększa swoją pojemność w zależności od potrzeb.:D

Aniu - wzór to 'pączki' - prosty bardzo.

Aurin - odgadłaś - serwetniki to wytwór powstały z półproduktów.:)
Mam zamiar zrobić z lepszej jakości tulei - po folii aluminiowej lub spożywczej - jest bardzo twarda i okleić kolejną ale gęściejszą koronką,inne tkaniną będzie ok okolicznościowo i zwyczajnie.
Zda egzamin z pewnością.

Lubię coś robić i robię - tylko ten brak czasu mnie ogranicza ,szczególnie ostatnio :p

________________________________________________________
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
Kora piękne rzeczy Twoje rączki tworzą :)
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Dziękuję Madziu :D
Własnie skończyłam dwie wiosenne czapusie dla Oldżi

--- Ostatnio edytowane 2011-04-10 19:06:21 przez Kora ---
________________________________________________________

Załączone obrazy

Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany!
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
Śliczne!

A ta czerwona - słodziutka! Mała wygląda w niej jak malinka! Do schrupania!

A ja mam wnuka... I ubrania tu są takie tanie... Dziś właśnie wybrałam się z córką na zakupy i kupiłam mu buty, dwie pary spodenek na lato i dwie kurtki... Za pół mojej dniówki... Nie dziwię się, że rękodzieło w Irlandii upada...

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Jak wrócisz do Polski, to tak tanio nie będzie. Tutaj sobie krzyczą za ubranka dziecięce czasami więcej niż za "dorosłe" wersje.

Inna sprawa, że gdybym na zachodzie mieszkała, to pewnie bym w ogóle nie myślała o szyciu. We Francji obkupiłam się w czasie wyprzedaży (na które nikt nie chodzi! A u nas tłumy szturmują) w bardzo dobre jakościowo ciuchy kosztujące max 5 euro. A w Niemczech płaciłam rok temu ok. 30 zł za kurtki, które u nas są teraz po 200-250 zł. Dokładnie te same modele...

A taką siatkową torbę kupiłam kiedyś w lumpeksie. I na plażę nadaje się idealnie :)
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
No właśnie.

Młodsza córka dostała "w spadku" od starszej kurtkę zimową, w której starsza chodziła rok, a kupiła ją w Dublinie na wyprzedaży. Młodsza pochodziła następny rok. Trzeciej zimy kurtka pojawiła się w sklepie tej samej sieci w Polsce. Po cenie sprzed wyprzedaży :( Czwartej zimy młodsza widziała tę samą kurtkę w innym sklepie sieciowym. Znów po cenie sprzed wyprzedaży...

Co o tym wszystkim sądzić?

No, ale ja wiem, że po powrocie znów wrócę do szycia... Co mnie cieszy...

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

12 stron: < 1 2 3 4 5 6 7 > »

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.