Wersja do druku

42 strony: « < 34 35 36 37 38 39 40 > »

Avatar użytkownika
Świeżynek
Pecha masz do mechanika/maszyny. A może bębenek ma zadre i nieco tylko kaleczy nić? Mam jeden, w którym chromowa powłoka na blaszce sprężynującej się ukuszyła i trzeba było spolerować, bo kaleczył.

Ja mam garść metalowych szpulek i trochę plastikowych. Wszystkie pracują z Łucznikami kl82 i 455, nawet jedna metalowa z krzywym boczkiem, prostowanym kombinerkami.

Przerabialem podobny problem (wczoraj szyło, dzisiaj plącze), z mojej obserwacji największe problemy z plątaniem i zrywaniem powodują:
1. zbyt cienkie nici do danej roboty (wczoraj próbowałem najlepszego gatunku "stodwudziestką" gruby ortalion szyć i się rwała, projekt leży i czeka na lepszą nic). Jak masz lepszy dzień to nawet jakoś szyje, i to jest największa zmyłka (przeciez tą nicią, ten materiał i na tych ustawieniach szyło, aaa!)
2. dziadowskie nici. Nić powinna być miniaturą liny, a nie skręconej byle jak szmaty. Kupując (lub decydując się na użycie otrzymanej) rozwiń pół metra i spójrz pod światło, preciągnij palcami z wyczuciem:
2a. Nici "puchate" kumulują kłąb na igle i pod płytką ściegową lub pod tkaniną, aż kłąb się zaciska na nici i "trach".
2b. Jeśli grubość nici zmienia się co kilka cm, to żaden napinacz nie da się wyregulować. Będzie na zmianę pętlić i zrywać. Takimi nićmi na upartego można szyć ręcznie, jeśli się nie zrywają
2c. wiekowe bawełniane nici. Wiem, żal materiału, ktory narzędzia nie widzial. Ale to ani szycie przyjemne, ani szwy mocne potem
3. wszelkie zadry na drodze szpulka-szew. Na napinaczach, oczkach, przejściówkach, pod blachą bębenka. Może być wyrobione od kilometrów nici, ale nie ma prawa stawiać "kaleczącego" oporu w poprzek.

Do tego dochodzą problemy z górną szpulką. Brak hamulca szpuli powoduje odwijanie z niej dodatkowych porcji nici, które potem nagle zostają nienaprężone i zawijają się wokół któregoś oczka-prowadnicy albo wokół trzpienia, na którym stoi szpulka. Zanim zauważysz i zanim nić się zaciśnie/zerwie, możesz wyprodukować kilkanaście cm dziwnie rozregulowanego szwu (góra naciągnięta). Najprostszym hamulcem szpuli jest kilku(nasto)centymetrowy pasek tkaniny lub gazety nawinięty na trzpień, żeby szpulka trochę ciasno wchodziła. Tylko tyle, żeby po szarpnięciu nici nie rozwijała się sama z rozpędu. Ewentualnie jeśli masz dużo takich samych szpulek, nałóż odpowiednią ilość warstw rurki termokurczliwej na trzpień, bdziesz mieć hamulec dostosowany do najczęściej używanej nici. Termokurcza w ścinkach po 4-5 cm, w kilku kolorach i średnicach dostaniesz za 3 złote w paczce w sklepie motoryzacyjnym albo budowlanym. Ewentualnie kup całą rurkę 1m, dwa-trzy rozmiary. Przydają sie jako zakończenia sznurówek i do kilku innych rzeczy.

Odkąd zacząłem uzywać hamulca skońćzyła się u mnie większość problemóœ z górnym naciągiem i jego niestabilnością (tzn. tych, które zwalałem na górny naciąg).

Czasem też odwrócenie szpulki górnej na tzrpieniu powoduje, że zaczyna się ona odwijać we właściwym kierunku nie powodując skręcania nici.

Jeśli nie szyjesz projektów, w których liczy się każdy grosz (panie, bo na 7000 sztuk tańsza nić to jest realna oszczędność) to kupuj nici z jedwabiu poliestrowego. Zwykle są dostępne Ariadna Tytan 60E czyli dość grube, ale są też 100, 120 i cieńsze w niezłej palecie. Dobra (DOBRA) pasmanteria ma je na stanie albo na pojutrze. Te nici się nie rwą, są odporne na kapryśną maszynę, łatwo się rygluje ścieg, można 2 cm końcówki przypalić i zgasić na materiale, jeśli nie jest to widoczne/wymagające estetycznie miejsce.
Nie wiem jak te nici pracują z dzianinami (dziewczyny, podpowiedzcie), ale z płótnem namiotowym, cienkim płótnem, wszsytkimi cordurami, ortalionem, ortalionem podgumowanym, jeansem, rypsówką, lamówką, taśmami do troków i pasami bezpieczeństwa - perfekt, byle grubość dobrać.

--- Ostatnio edytowane 2016-07-17 16:07:39 przez c64club ---
Avatar użytkownika
Stały Bywalec
Przydają sie jako zakończenia sznurówek
Świetny pomysł , dziękuję :papa2:
Avatar użytkownika
Świeżynek
Tylko zakurczenie krótkiego odcinka pokurcza na końcu czegoś miękkiego i w dodatku topliwego nie jest takie łatwe. Zapalniczką czy innym płomieniem nie polecam, choć jako elektryk nieraz tak czyniłem. Opalarka do okien albo porządna suszarka (1600W przytlumiona już daje radę). Trzymasz wpierw tę część dalej od końca i zakurczasz sam koinec. Jak wystygnie, trzymasz za ten obkurczony koniec (sznurowka między oklanami, w imadle, gdziekolwiek, byle napięta i w osi z tym trzymanym fragmentem) i obkurczasz resztę rurki. Inaczej mają tendencję do zwijania się w łuk.
Avatar użytkownika
Świeżynek
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)
Jeśli chodzi o nitkę, to faktycznie korzystam ze szpulek które ostatnie 10 lat przeleżały w szafie, jak odwiedzę pasmanterię dokupię nowe lepszej jakości jak radzisz.
Co do hamulca, to 884 ma poziomy uchwyt szpuli i po drodze między szpulą a naprężaczem jest hamulec.
Ale problem chyba jednak będzie leżał w tej dolnej szpulce, bo nawet kiedy nie ciągnę za nitkę, tylko próbuję obracać szpulkę w jej gnieździe to się przycina. Wyjąłem koszyk, wyczyściłem dokładnie, obejrzałem na obecność jakichś zadziorów albo rys i nic nie znalazłem. Zauważyłem tylko, że szpulka włożona luźno po pociągnięciu nici wysuwa się na milimetr może dwa i wtedy idzie bez oporu, ale jeśli coś ją przytrzymuje na miejscu np. nitka wychodząca z naprężacza albo pokrywka mechanizmu to już się blokuje.

--- Ostatnio edytowane 2016-07-17 22:16:46 przez Nanab ---
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Kiedyś miałem taki przypadek ze szpulką , była trochę za szeroka i za wysoka. Wymieniłem na nową i problem zniknął. Jeżeli szpulka jest za wysoka to po wsunieciu zasuwki nitka z gorna podczas przechodzenia przez chwytacz może zaczepić o dolną powierzchnię płytki sciegowej.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Moją przygodę z szyciem zaczynałam na przedwojennej maszynie singer http://sprzedajemy.pl/sprzedam-maszyny-do-szycia-nr571713 :) na niej nauczyłam się szyć a następną był Łucznik taki http://olx.pl/oferta/maszyna-do-szycia-lucznik-predom-CID628-IDgeK17.html#9efedd3d28 zresztą dalej na chodzie :), Teraz szyje na Elnie 2110 :uoeee:> Została kupiona jakieś 10 lat temu i po prostu nie jest warta swojej ceny [bo nie mało a 800 zł ], do tego mam skromnego overloka bo to łucznik 620 D, ale na moje potrzeby akurat tym bardziej że był z wyprzedaży i kosztował całe 450 zł :)
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Coś mi tutaj pachnie spamem, ale może się mylę ...
________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę.
-Salomon-
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Też tak sobie pomyślałam
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Moją przygodę z szyciem zaczynałam na przedwojennej maszynie singer http://sprzedajemy.pl/sprzedam-maszyny-do-szycia-nr571713 :) na niej nauczyłam się szyć a następną był Łucznik taki http://olx.pl/oferta/maszyna-do-szycia-lucznik-predom-CID628-IDgeK17.html#9efedd3d28 zresztą dalej na chodzie :), Teraz szyje na Elnie 2110 :uoeee:> Została kupiona jakieś 10 lat temu i po prostu nie jest warta swojej ceny [bo nie mało a 800 zł ], do tego mam skromnego overloka bo to łucznik 620 D, ale na moje potrzeby akurat tym bardziej że był z wyprzedaży i kosztował całe 450 zł :)


jeśli to chodzi o moją wypowiedź na temat ceny 620D to bardzo przepraszam ale nie było moim zamiarem reklamować tej maszyny a tym bardziej firmy :(
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Moją przygodę z szyciem zaczynałam na przedwojennej maszynie singer http://sprzedajemy.pl/sprzedam-maszyny-do-szycia-nr571713 :) na niej nauczyłam się szyć a następną był Łucznik taki http://olx.pl/oferta/maszyna-do-szycia-lucznik-predom-CID628-IDgeK17.html#9efedd3d28 zresztą dalej na chodzie :), Teraz szyje na Elnie 2110 :uoeee:> Została kupiona jakieś 10 lat temu i po prostu nie jest warta swojej ceny [bo nie mało a 800 zł ], do tego mam skromnego overloka bo to łucznik 620 D, ale na moje potrzeby akurat tym bardziej że był z wyprzedaży i kosztował całe 450 zł :)


jeśli to chodzi o moją wypowiedź na temat ceny 620D to bardzo przepraszam ale nie było moim zamiarem reklamować tej maszyny a tym bardziej firmy :(
Oczywiście nie o twój wpis chodzi lecz o ten poniżej czyli niejakiej GosiK
________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę.
-Salomon-

42 strony: « < 34 35 36 37 38 39 40 > »

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.