Wersja do druku

42 strony: « < 3 4 5 6 7 8 9 > »

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Przepraszam muszę się poprawić co do mojego argosa - posiada on regulowany docisk stopki.Przed chwilką sprawdziłem:)
________________________________________________________
"Świat jest dobry ,ludzie w większości nie"
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A i mam pytanie do posiadaczy SilverCresta: Ile za nią zapłaciliście??? bo nwm ile mam odłożyć:D
Pisałam w innym wątku, ale powtorze jeszcze tutaj: w pazdzierniku ub roku placiłam za Silverke dokladnie 299 zł, w tym roku były juz po 349zł.
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Skoro rozmawiamy o Łucznikach - znalazłem w internecie trochę historii fabryki Łucznika:)
A o to ona :
Od połowy lat sześćdziesiątych zaczęły krystalizować się plany specjalistycznych kierunków rozwoju produkcji. Głównymi kierunkami stały się domowe maszyny do szycia i maszyny do pisania.
Początki produkcji maszyn do szycia sięgają 1948 r. Jako pierwsze znalazły się w produkcji przemysłowe, stębnowe maszyny do szycia „Łucznik" LZ3 dla potrzeb przemysłu odzieżowego.
Od 1954 r. - w oparciu o własne rozwiązania konstrukcyjne i technologiczne - rozpoczęto produkcję domowych maszyn do szycia. Pierwszymi były prostościegowe maszyny o tradycyjnej budowie „Łucznik" kl. 82 i 82R. W oparciu o własne plany rozwojowe w produkcji znalazły się kolejno coraz nowocześniejsze konstrukcje maszyn domowych:
- w 1959/60 r. - zmodernizowane maszyny prostościegowe „Łucznik" kl. 90, 91 i 92,
- w 1959/60 r. - zmodernizowane maszyny prostościegowe „Łucznik" kl. 90, 91 i 92,
- w 1964 r. - nowe maszyny prostościegowe „Łucznik" kl. 413, 414 i 415,
- w 1965 r. - nowe zygzakowe maszyny płaskie „Łucznik" kl. 431 i 432,
- w 1967 r. - zygzakowe maszyny ramieniowe „Łucznik" kl. 440,
- w 1968 r. - automatyczne maszyny płaskie „Łucznik" kl. 435 i 436,
- w 1969 r. - automatyczne maszyny ramieniowe ,,Łucznik" kl. 441
W 1965 r. rozszerzono asortyment wytwarzanych maszyn przemysłowych wprowadzając do produkcji (obok maszyny LZ3) szybkobieżną stębnową maszynę do szycia „Łucznik" kl. 420.
Od 1970 r. przystąpiono do nowego etapu modernizacji wszystkich produkowanych domowych maszyn do szycia. Na tym etapie pojawiły się nowe modele maszyn „Łucznik" serii 400.
Niezależnie od przeprowadzonych modernizacji, pod koniec lat sześćdziesiątych - przy stopniowym wycofywaniu z produkcji starszych wzorów maszyn -podjęto produkcję nowych konstrukcji domowych maszyn do szycia „Łucznik" serii 450.
W 1976 r. w produkcji znalazły się nowe maszyny zygzakowe „Łucznik" serii 700, a w latach 1977/78 dalsze nowe maszyny zygzakowe „Łucznik" serii 720 i maszyny automatyczne „Łucznik" kl. 724 i 725.
Ważnym etapem w rozwoju produkcji domowych maszyn do szycia stało się podpisanie w 1973 r. umowy licencyjno-kooperacyjnej z amerykańską firmą „SINGER". Już w 1974 r. uruchomiony został montaż licencyjny maszyn kl. 514 i 518. W następnych latach podjęto produkcję maszyn o różnym stopniu zautomatyzowania - serii 800. Po rozwiązaniu w 1983 r. umowy z firmą „SINGER", już w oparciu o własne rozwiązania konstrukcyjne, powstały nowe policencyjne maszyny do szycia „Łucznik" serii 850, o różnej formie budowy (płaskiej i ramieniowej) i różnym stopniu automatyzacji procesu szycia.
________________________________________________________
"Świat jest dobry ,ludzie w większości nie"
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
Ja bym tam powiedziała, że głównym profilem produkcji Łucznika była jednak broń...

Skończyła się produkcja kałachów - to i cała fabryka podupadła...

O, do dziś coś tam robią - ale co kałasznikow, to kałasznikow...

http://www.fabrykabroni.pl/

Ania

--- Ostatnio edytowane 2012-08-09 11:49:53 przez czeremcha ---
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
No nie, teraz to już nic nie wiem. Od kilku tygodni przeszukuję internet i oglądam różne maszyny. Dzisiaj już postawiłam na Amelię II. Ona jedna w granicach cenowych 600 zł ma zaznaczone, że szyje grube i cienkie tkaniny. Poza tym posiada sporo różnych ściegów także owerlokowy.. Wahałam się czy kupić Singerkę Janome lub TOYOTE. Wiem, że jeśli maszyna waży 4,8 kg to ma wszystko z plastiku. Amelia waży ponad 7kg doczytałam, że ma metalowe podzespoły. Teraz po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi znów mam wątpliwości czy Amelia to dobry pomysł:bezradny::bezradny:
________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę.
-Salomon-
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Teraz po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi znów mam wątpliwości czy Amelia to dobry pomysł:bezradny::bezradny:
Moja szwagierka pracuje na Amelii i jest bardzo zadowolona. Maszyna wygląda estetycznie i szyje w miarę cicho i bezproblemowo, choć ma kilka mało przemyślanych rozwiązań. Jeżeli nie planujesz szyć 24 godziny na dobę, ale bardziej dla siebie, na spokojnie, to raczej jest to maszyna w sam raz :)
________________________________________________________
Zapraszam serdecznie:
http://sylwia.szyje.com.pl/
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Moje szycie na pewno nie będzie trwało 12 godzin dziennie. Jestem babcią i mamą w związku z tym moje szycie będzie dla rodziny. Mam starego Gritznera szafkowego z pedałem, mąż założył mi silnik od Łucznika i jest OK. Wymaga regulacji posiada ścieg prosty i zygzak. da się szyć. Muszę zaznaczyć, że ta maszyna jest z lat 60tych. Kupiłam ją w sklepie ze sprzętem z wystawek chyba Niemieckich za 80zł:D:D Często rwie nić przy szybkim szyciu. Tak jak wspomniałam potrzebuję maszyny żeby przeszyła bez problemu sztruks, jeans, wełnę grubą oraz cienką firankę i jedwab:) no i żeby posiadała ścieg owerlokowy.
________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę.
-Salomon-
Avatar użytkownika
Mistrzyni Krawiectwa
Już nieraz wypowiadałam się na temat mitu "szkodliwości" plastikowych podzespołów. Nawet na tym forum prosiłam o zgłaszanie się osób, które miały problem z uszkodzonym plastikowym elementem wewnątrz maszyny. Nie zgłosił się nikt, a są tu osoby szyjące dużo i nawet bardzo dużo ;-)

Glock też jest w większości z plastiku. A jest bardzo pożądaną i popularną bronią.

Ania
________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.

http://uczeremchypl.shoper.pl/

http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A jakie są te nie przemyślane rozwiązania? :prosi:
________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę.
-Salomon-
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Czeremcho, czyli ze spokojnym sumieniem mogę zamówić Amelię II 2005 . Przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi i widzę, ę masz duże wiadomości na temat szycia i maszyn:):)
________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę.
-Salomon-

42 strony: « < 3 4 5 6 7 8 9 > »

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.