40 stron: « < 30 31 32 33 34 35 36 > »
Świeżynek
![]() |
|
Witam wszystkich,
Na wstępie chciałabym podziękować za wszystkie rady odnoszące się do wyboru maszyn, za komentarze dobre i te krytyczne. Dzięki Wam udało mi się uniknąć błędu przy zakupie moich cudeniek szyjących. Nie jestem krawcową, szycie to moje hobby. Ponieważ interesuje mnie rękodzieło (szeroko pojęte) więc szukałam maszyn nieprzemysłowych, ale takich które będą mi pozwalały na łączenie różnych materiałów (skóry, tworzyw sztucznych, filcu, tekstyliów ect.). Obecnie, po dłuższym okresie użytkowania moich maszyn, czuję się w obowiązku "dołożyć moich 5 groszy" do tej dyskusji. Kupiłam (nie od razu oczywiście ![]() 1) DXL603 - użytkuję od 2,5 roku - wcześniej szyłam na : napędzanym mechanicznie Singerze, Łuczniku (nie pamiętam modelu) oraz maszynie Veritas - rarytas z lat 60-tych z napędem elektrycznym) 2) Overlock 744D - użytkuję od 1,5 roku wcześniej nigdy nie dotykałam żadnego overlocka 3) Maszynę do filcowania FM725 - użytkuję od pół roku - wcześniej filcowałam ręcznie. I powiem tak. Ja jestem nimi zachwycona (wszystkimi trzema). Bardzo dobrą radą było aby kupić maszyny tego samego producenta (kwestia serwisu,nawyków, sklepu, rabatów ect). Tu muszę podziękować Panom Wójcik za profesjonalną i miłą obsługę, rabaty i pomoc przy pierwszym zetknięciu ze sprzętem. Jeśli ktoś ma dylemat u kogo kupić maszyny ten sklep polecam (ich konkurencji z Łodzi nie polecam - nie otrzymałam doradztwa, system rabatowy był tak pokrętny, że nie mogłam się tych rabatów doliczyć - a księgową jestem ![]() Jeśli chodzi o wszystkie trzy maszyny to na 5+ oceniam opisy w instrukcjach obsługi, łatwość obsługi, regulacji ściegów (nie pętlą!!!! - jaka miła odmiana ![]() Z moich doświadczeń "krytycznych" mogę powiedzieć, że: 1) DXL603 - nie używam zbyt wielu ściegów ozdobnych. Wydawało mi się to przy zakupie kwestią kluczową a w praktyce nie na każdym materiale te ściegi dobrze wyglądają i jak chcę wykończyć coś "extra" to wolę ręcznie wyhaftować. Dobrze, że nie skusiłam się na wyższy model z alfabetem bo tej opcji prawdopodobnie wcale bym nie wykorzystała; boję się przeszywać ciężkie materiały na tej maszynie - da się bo próbowałam ale nie chcę jej obciążać - mam komfort posiadania mojej niezłomnej Veritas, która "udźwignie" wszystko. Maszyna świetnie pikuje, również z wolnej ręki chociaż przy większych gabarytach trzeba sprytu bo nie ma wiele miejsca pod ramieniem. Może lampka w maszynie mogłaby być silniejsza - światełko nie powala ale to pewnie kwestia indywidualna - ja ustawiłam sobie lampę na stole i szafa gra. 2) Overlock 744D - jedyną "wadą" jaką znalazłam to to, że nie wszystkie paproszki wpadają do zbiorniczka - jest to prawda - mnie to zupełnie nie przeszkadza i ogólnie nie mam żadnych uwag krytycznych - dla mnie super - ale fakt, nie mam porównania z innymi overlockami. 3) maszyna do filcowania - totalny odlot - nie ma żadnych wad. Podsumowując, powyższe trzy ślicznotki zaspokajają moje najśmielsze potrzeby. Mam nadzieję, że moja opinia będzie dla kogoś pomocna. Zdaję sobie sprawę, że niektóre z Was są przywiązane do innych marek - nie było moją intencją ich deprecjonowanie. Po prostu jeśli ktoś rozważa kupno Janome - ja polecam. Pozdrawiam wszystkich, którzy dotrwali do końca mojego elaboratu ![]() |
|
Zaaklimatyzowany
![]() |
|
A czy stosujecie może igły Janome? właśnie zastanawiam się nad ich kupnem, są droższe niż Schmetz czy Organ i nie wiem czy warto przepłacać.
Ja wczoraj myślałam że szału dostanę z przyszyciem rączek z eco skóry do torby dżinsowej. 4 warstwy ecoskóry i 2 dżinsu - nitka Ariadny do dżinsu - próbowałam z igłą do dżinsu - marki Schmetz, do skóry - Singer, do tkanin - ta co była w zestawie z maszyną (Organ) - i za każdym razem albo maszyna przepuszczała ścieg, albo przy mocniejszym naprężeniu tworzyła brzydki zsupłowany ścieg na spodzie. Jak przeszywałam sam dżins było ok, sama eco skóra - prawie że ok, raz ścieg był super, chwilę później z supłami na spodzie. Tak pomyślałam że może spróbować z innymi igłami, bo nie mogę skończyć tej torby... |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Nigdy nie kupowałam igieł Janome (nawet nie wiedziałam, że takowe produkują), zawsze używałam Schmetz albo Organ i nie narzekałam. Natomiast moje Janomki czasem "plują" na nici Ariadny - niby szyją, ale ścieg nie jest doskonały i czasem zdarza im się zerwać nić.
Amano, Pan Wójcik jest rzeczywiście godny polecenia ![]() ________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam. |
|
Zaaklimatyzowany
![]() |
|
A jakie nici są najlepsze dla Janome?
|
|
Stara Gwardia
![]() |
|
W podobnej sytuacji pomogło mi zastosowanie b. śliskiej i cienkiej nici (cienka, do tkanin delikatnych, niestety pruje się jeśli się jej porządnie nie zarygluje)w połączeniu z bardzo grubą 110 lub 120 igłą do dżinsu. Ścieg wtedy nie przepuszczał, a było wiele warstw, w tym dość trudne, grube płótno.
|
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Które są najlepsze to nie wiem, ale ja z powodzeniem używam Guttermana, Ammana i tutaj kupuję jeszcze Mettler (to jest grupa Amman, tylko są tańsze) - czasem kupuję też Coats (jak potrzebuję na wczoraj), a do overlocka kupowałam w Polimexie nici Hard, a tutaj kupuję jakiekolwiek w dużych szpulach i nie mam żadnych problemów.
Zapasy polskich nici wykorzystuję do fastrygowania i zszywania ręcznego elementów patchworku, ale też czasem mnie doprowadzają do szału ![]() ________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam. |
|
Świeżynek
![]() |
|
Zawstydzacie mnie... Ja używam igieł made in Tajwan (jakieś "no name") dostałam je razem z maszyną jako "gratis" . Świetnie się sprawdzają (no noże z wyjątkiem igły do dzianin - do tej nie umiem ustawić naprężeń, w sumie skończyło się na tym , że od nowości używam jednej igły do wszystkiego .... wciąż tej samej... no ale ja nie szyję przemysłowych ilości. Co do nici kupuję w Polimexie nici Hard ale tylko te w dużych szpulkach (do overlocków) - używam ich też na wieloczynnościowej. Natomiast nie polecam Polimex Classic ani Polimex hard w małych szpuleczkach - jakoś te nitki wg mnie grubości nie trzymają i rwą się albo pętlą. W sumie dziwne i w dużych szpulkach i w tych małych to typ "Hard" i powinny być takie same - ale wg mnie zupełnie inaczej się zachowują na maszynie. Jeans szyłam nićmi do jeansu Ariadny, ale wiele warstw grubszych materiałów przeszywam na Veritas.
Pozdrawiam |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
No i próba z hydrofolią za mną. Dokładnie ta sama dzianina, ten sam ścieg, dla przypomnienia po lewej ścieg na "gołej" dzianinie, po prawej z hydrofolią.
Dzianina jest z tych "najfajniejszych". Piękna, ale nawet owerem z różnicówką trzeba mieć sporo cierpliwości i nawet na sekundę nie spuszczać z niej oka ![]() Oki próbowałaś igłami do dzianin? Kiedyś trafił mi się taki super flausz, że tylko nimi szło to przejechać jak było więcej niż 4 warstwy. ________________________________________________________
|
|
Zaaklimatyzowany
![]() |
|
A gdzie zdjęcie?
![]() No nie.. O igle do dzianin nawet nie pomyślałam. Ale jakoś przebrnęłam przez szycie z igła do dżinsu i kombinując naprężeniem nici ok 6, oraz dociskiem stopki 3-4, do szpulki dałam zwykłą nić a na górę grubą do dżinsu. Nie wyszło idealnie ale jak na pierwszy raz może być ![]() |
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Są i zdjęcia, nie wiem dlaczego ich nie załadowało wcześniej. ________________________________________________________
|
40 stron: « < 30 31 32 33 34 35 36 > »
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.