23 strony: « < 11 12 13 14 15 16 17 > »
Stara Gwardia
![]() |
|
Czeremcho,
nie do konca masz racje, dla osoby ANGIELSKO jezycznej, tytul sugeruje cos takiego jak wlasnie samouczek. Podkreslam , sugeruje, nie stwierdza. Stad wlasnie wiele osob to kupilo, probowalo zrobic wykroje, i klapa. Tym bardziej ze tam sa bledy -np. rysunek i opis sie nie zgadzaja. Albo opis mowi x cali, a na rysunku jest y. Albo w ogole nie wiadomo co chodzi, bo oznaczenia swoje a opis swoje: cf: http://www.amazon.com/review/R1GU8KAFBXJ6K9/ref=cm_cr_pr_cmt?ie=UTF8&ASIN=0136069347&linkCode=&nodeID=&tag=#wasThisHelpful Dokładnie to samo i ja zauważyłam w książce. Jesli masz nauczyciela-to on te bledy wylapie i wyjasni. A jak nie masz-to klapa. My to inaczej odbieramy, bo mowimy po polsku. A inaczej to rozumieja tubylcy. Czeremcha napisała: Trza zacząć od książki dla początkujących NIe ma czegos takiego. NIE MA. Wszystkie jakie kiedykolwiek czytalam/przegladalam ksiazki o robieniu wykrojow ZAKLADALY wiedze, tylko nie mowily skad ja wziac. Przez osmoze zapewne...albo przez oddychanie.... I jeszcze jedno: nauczyciele (lub ogolnie autorzy) wrecz "zmuszaja" swoich uczniow do pisania 5* opini. Amazon tego nie weryfikuje. W ekstremalnym przypadku, trafilam na ksiazke, gdzie jedyne opinie 5* byly od osob ktore napisaly jedna jedyna opinie (o tej ksiazce rzecz jasna); a wszyscy inni -uzytkownicy; dawali 1-2 gwiazdki. To o czymś świadczy, prawda? Ja osobiscie BARDZO cenie negatywne opinie, ktore sa odpowiednio uzasadnione. I jest na Amazon kilka moich negatywnych opini podpisanych, ktore czytajacy oznaczyli jako pomocne. Ale pozytywnych jest wiecej... ![]()
--- Ostatnio edytowane 2012-05-28 14:18:25 przez amatorskieSzycie --- ________________________________________________________
pozdrawiam,
Anna |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Tak tak, ja pozytywnych z reguły nie czytam, a jeśli już - to pobieżnie ![]() ![]() ![]() ![]() Też skupiam się na opiniach negatywnych, bo tam można dojść ziarnka prawdy, ale - czasem bywają po prostu rozweselające ![]() Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Świeżynek
![]() |
|
Po przejrzeniu kilka stron postów pozostanę jednak przy Burdzie, cena ZK wcale nie jest zachęcająca a to całe przeliczanie konstruowanie itd nie zachęca mnie zbytnio. A co do komentarzy na amazonie i nie tylko, te brzmiące jak reklamy w tv odrzucam od razu a skupiam się na jakis sensownych z plusami i minusami ![]() ________________________________________________________
|
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Dziewczyny, niedawno miałam podobny podobny dylemat. Dlatego włączam się w rozmowę mimo że właściwie doszłyśmy już do jakichs wspólnych wniosków na forum i każda zajęła jakieś stałe stanowisko.
Dla mnie to wyglada tak: 1. Konstrukcja KAŻDEJ rzeczy - jeśli masz narysować siatkę itd jest 'trudna' czyli żmudna, męcząca, i w ogóle albo zabiera dużo czasu albo ' nie wychodzi' 2. WYKRÓJ to coś co kupujemy żeby oszczędzić sobie pracy którą kiedyś wykonywano nagminnie (ktoś kiedyś pisał o książeczkach typu poradniki p.Hanus itd. ) i wyglądać MODNIE, ładnie, trendy 3. Wszystko to 'i tak trzeba dopasować', czyli realnie ostrząc sobie pióro na wszelkie praktyki reklamiarskie ludzi sprzedających wykroje i tak dyskusje wszelkie sprowadzają się do ' szycia na miarę' determinowanego tylko modą i kwestią ładnego dobrania stroju, materiału itd. 4. Inną kwestią wartą dyskusji jest tzw. design, czyli czy do tej spódniczki należy /można/ wolno ![]() ![]() 5. Do ZK przyciągają ładne rysunki, łatwość w użyciu 'powiększacza', kieszonkowość wykrojów (bo jak tu wybrać się na wakacje czy na stancję bez maszyny?), ciekawe i dobrze zaprezentowane stroje, mnogość form. To dobre strony tej firmy. Natomiast czy czy to z tą złotą formułą 'działa' to już inna sprawa WSPANIAŁYM przykładem, co można zrobić/ albo dokładniej: co się dzieje ze strojem jest moim zdaniem przykład czerwonej sukienki Susanny szytej z zeszytu ZK, gdzie inny materiał, kolor, (brak zamieszczonej figury modelki ale i tak Sus napisała że jest to fizycznie inna osoba) zmiany poczynione przez dziewczyny, czyli np. brak falbanek itd. tworzą wpraktycznie innego ciucha, prawie że nie do poznania z tym który jest na rysunku. Czy to jeszcze ZK? Myśle że ładnie publikuje swoje 'copyrigts' Burda bo te prawa z wyjątkiem użytku domowego sobie wydawca zastrzega, i tłumaczy gdzie tym dyskusjom kres. - dwa identyczne kardigany, z małymi przeróbkami, z kombinacją skóry i lnu , stójką czy czymtam to Burda, i produkcja takiejż odzieży została mi przez wydawcę zabroniona. Uszycie na miarę długiego kardiganu dżinsowego (mam taki i właśnie mi się popsuł) czy kombinacja ze skóry i lnu np. spodni (bo mam taki żakiet i to 20 lat leżało w szafie żeby ujrzeć TĄ chwilę) i będę 'kombinować' - NIE. ZWŁASZCZA że MÓj pomysł żeby uszyć na plażę serię turkusowych opalaczy (takiż starszy niż dinozaury dżersej znalazłam w szafie i jestem 'na fazie') - "skopiowała", widziałam ostatnio ... np. sieć Camaieu, zresztą bardzo ładnie... ![]() ![]() Tak notabene, mam pytanie: W Strimie na warsztatach konstruktorka nie uwierzyła w pewnym momencie w wymiary które miałam w tabeli (które dziewczyny mierzyły osobiście, zresztą Kasia zawodowcem jest, o ile się nie mylę?). Rzecz rozchodzila się o szerokość pleców, czyli coś co mierzyłyśmy 'od kostek'. Zastosowała więc tajemniczą formułe, która miała w magiczny sposób przywrócić ciuchowi 'właściwe' proporcje W DOMU MIERZYLAM to jeszcze raz, na spokojnie, i nie mogłam uwierzyć: tunika byłą ZA WĄSKA! I miała malutkie otwory na głowę i ręce! Tam chyba też p. Lidia coś tam pozmieniala,ale wrażen było dość dużo więc o tym zapomniałam. Dziewczyny z mojego stołu pamiętają na pewno tą kwestię. Czyli tłumaczyłoby to zarówno pewność siebie ZK, jak i dziwaczne tabele Papavero. Otóż konstruktorzy odzieży MAJĄ jakąś 'magię' ,zapewne każdy inną, lepszą i to tłumaczyłoby dlaczego w każdym domu mody otrzymujemy pod nr. 18 czy 44 co innego ![]() Jak również fakt, że same zajmujemy się wyrobem naszych 'spódniczek trzcinowych' Pozdrowienia ________________________________________________________
Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko bardzo nudne i czasochłonne. |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Na wakacje - to ja sobie nie wyobrażam, żeby właśnie zabierać maszynę. ![]() Ania ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Administrator
![]() |
|
W wakacje trzeba odpocząć od maszyny i trzeba dać odpocząć maszynie - też musi mieć wakacje ;
Koma pozwól że Cię zacytuję:
Moim zdaniem to jak najbardziej nadal Złoty Krój gdyż ten model sukienki występował w dwóch wariantach (nawet na obrazku są szkice dwóch modeli): 1. bez falbanki i z krótkim rękawkiem, nieco dłuższa wersja 2. z falbanką i rękawem 3/4 KLIK Koleżanka dla której szyłam tę sukieneczkę nie ma 18 lat ![]() ![]() Do mnie dotarł już najnowszy zeszyt ZK i mam kilka uszytków w planach tylko czasu niestety brakuje. ________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny i pasmanteria ![]() * Susanna szyje - mój blog ![]() |
|
Mistrzyni Krawiectwa
![]() |
|
Ale przecież - gdy się przyjrzeć Burdzie - to w każdym numerze wg tego samego wykroju proponują np. sukienkę i bluzkę, albo spodnie długie i 3/4... Tyle, że to się zauważa przeglądając rysunki techniczne, a nie zdjęcia gotowych modeli...
W najnowszym numerze - z tego samego wykroju bluzka i sukienka /3 różne /, sukienka i spódnica, sukienki niemowlęce /2 różne/, dwie bluzki /dwa razy/... Nawiasem mówiąc - lubię tak sobie podejrzeć, w jaki sposób ludzie przeglądają żurnale w sklepie. Gdy ktoś od razu kieruje się do wkładki z wykrojami, odpuszczając sobie kolorowe obrazki myślę sobie - zna się na rzeczy! ![]() Ania --- Ostatnio edytowane 2012-06-17 19:50:44 przez czeremcha --- --- Ostatnio edytowane 2012-06-17 19:51:29 przez czeremcha --- ________________________________________________________
Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy.
http://uczeremchypl.shoper.pl/ http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
Stara Gwardia
|
|
Czeremcho chyba to jest wypaczenie zawodowe też Burdę oglądam od rysunku ________________________________________________________
|
|
Stara Gwardia
|
|
O a czemu mi uciekło może ja kliknęłam coś a w Burdzie to jest też fakt wielokrotności modeli w różnych długościach i coraz częściej powtarzają sie elementy w burdzie numer za numerem lub po dwóch numerach ________________________________________________________
|
|
Stara Gwardia
![]() |
|
Teraz z zupełnie innej strony o ZK;
koresponduję (akurat też o szyciu, ale głównie o wykrojach dziecinnych, z przed wielu lat); z dziewczyną która specjalizuje się w wykrojach z "dawnych czasów" głównie dotyczących gorsetów i tym podobnych części bielizny. Ostatnio napisała mi o swoich przygodach z bardzo starym zestawem ZK, z którego usiłowała zrobić wykrój "gatek" =panties; a raczej jest to coś w rodzaju pasa wyszczuplającego. Opisała też całkiem fajnie na blogu: (j.ang.) http://dirtygirldesigns.wordpress.com/2012/06/17/vintage-1952-3-lutterloh/ ________________________________________________________
pozdrawiam,
Anna |
23 strony: « < 11 12 13 14 15 16 17 > »
Zaloguj się aby napisać odpowiedź.