Wersja do druku

10 stron: 1 2 3 4 5 6 7 > »

Avatar użytkownika
Administrator
No właśnie - a co Wam działa na nerwy podczas szycia?

Ja nie znoszę:
- zabezpieczania brzegów przed strzępieniem, nie mam overlocka wiec używam ściegu zygzakowego. Koszmar. Najgorzej na podszewce.
- obcinania wystających nitek po przeszyciu ściegiem zygzakowym
- wszywania podszewki - brrr....
- szycia sztruksu bo się kruszy i mocno "pyli"
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny i pasmanteria :) rabat10 - z tym kodem zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ja niecierpie...

-Jak mi się nitka urwie podczas szycia albo ucieknie z igły,
-jak mi sie nitka skonczy w bębenku,gdy szyje coś co ma szwy na widoku,
-jak cos uszyje i okuzuje sie ze jest krzywo i trzeba poprawić

hmm... to chyba tyle jak coś to napisze :)
________________________________________________________
porozmawiajmy o szyciu.


Avatar użytkownika
Niespodzianka
Jednym z denerwujących mnie rzeczy jest to, gdy coś szyjemy jasnego i tu nagle od spodu niespodzianka-"kołtun" mówię o tzw. brudzie. Jeśli ten zwitek kurzu nie jest nasączony olejem to pół biedy jakoś można wyczyścić, a jeśli nie to zaczyna się tango.CZYSZCZENIE, PRUCIE, PRANIE i odnowa zszywanie.
Następną drażniącą sytuacją jest dla mnie moment szycia ręcznego, kiedy to po ułożeniu i wbiciu igły ręcznej i chęci zaciągnięcia nitki, a tu niespodzianka, bo zapomniało się zrobić na końcu nitki "supełka"-i co? NERWY na samego siebie.
A flizelina?- często gęsto klejem przyłożona nie do tkaniny, lecz do stopy żelazka-denerwujące prawda?-dla mnie tak.
Oprócz tych czysto technicznych zjawisk są jeszcze ludzkie np. z klientami, ale to w innym wątku.
POZDROWIENIA




________________________________________________________
  
Artur


Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A mnie tak jak Sus denerwuje ten głupi zygzak i te nitki, które trzeba obciąć po zszyciu zygzakiem,
jak coś jest krzywo i muszę pruć i zszywać na nowo,
jak mi się maszyna psuję i nie chce szyć niczym innym jak tylko sciegiem prostym,
jak zapomne zrobić pętelki przy szyciu ręczym, a tak dobrze i dokładnie ułożyłam materiał,
jak nie potrafie czegoś zrobić, np. ostanio bufkowych rękawków
ufff...
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
powtórzę za Wami wszystko...
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Najbardziej nie lubię jak klientka zmienia zdanie co do kroju jak już zrobiłam do przymiarki . Jak się da to poprawiam np. chciała długi rękaw a w czasie przymiarki albo i przy odbiorze mówi że woli krótszy . I muszę skracać . Denerwuję się bardzo bo muszę niszczyć swoją dobrze zrobioną pracę. Tego nie lubię najbardziej . A w czasie szycia to chyba przyszywania guzików (ręcznie)no i jak skończy mi się nitka w bębenku w najmniej oczekiwanym momencie.
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Ja jeszcze najbardziej nie lubie jak coś uszyje i po mięsiącu lub tam dłuższym okresie schudne albo zgrubne i d..a blada już tej rzeczy nie ubiore tak jak z gorsetem który uszyłam na haftki i mi sie schudło już po 3 tygodniach, bardzo długo sie nacieszyla now uszytym ciuszkiem :/
________________________________________________________
porozmawiajmy o szyciu.


Avatar użytkownika
Stara Gwardia
jak szyję, to nie lubię jak mi się materiał marszczy i przesuwa, mimo że układam najdokładniej jak potrafię... przy różowej sukience ... dobrze, że chłopaków w domu nie było, bo wzbogaciłabym ich słownictwo niestosownymi wyrazami ;) bardzo źle mi się szyła:/, materiał ześlizgiwał się, wyślizgiwał mi z palców, spod stopki... :(
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Mnie denerwują jak Ite zmiany decyzji klientów .I kiedy coś mi nie wychodzi tak jak bym sobie sama życzyła :)
I moja stara maszyna w pracy która ledwo zipie.I nie ma szans na lepszy model :)

--- Ostatnio edytowane 2010-04-18 20:23:35 przez migotka ---
________________________________________________________
"Nadzieja ma skrzydła ,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów "
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A mnie najbardziej nie lubię jak mi nitka ucieknie jak zaczynam szyć i jeszcze jak mi klienci przynoszą za mało materiału i tracę mnóstwo czasu aby to jednak zmieścić.

--- Ostatnio edytowane 2010-04-19 07:23:18 przez panett ---
________________________________________________________

10 stron: 1 2 3 4 5 6 7 > »

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.