Wersja do druku

15 stron: « < 3 4 5 6 7 8 9 > »

Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Moniko, zachowanie niestosowne, ale czytając między wulgaryzmami, to wcale się temu człowiekowi nie dziwię. Czasem tak jest, że jak nie op.... to nikt nic nie zrobi - przykre, ale niestety prawdziwe.

A tak na marginesie, to witaj po przerwie :buzki:
________________________________________________________
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Heh, zgadzam się ze zachowanie niestosowne delikatnie mowiąc. Bycie dyrektorem to nie lada wyzwanie, zwlaszcza jesli trafi sie na podwładnych leni.
Chciałam jedynie Panstwu uzmysłowic, ze zachowanie takie nie jest charakterystyczne tylko dla osób mlodych, ale w pewnym wieku również i jak widac na stanowisku niezywkle prestiżowym.
Od osoby Dyrektora Teatru Muzycznego wszakże spodziewałabym się czegoś innego.
Cierpliwości, mądrości, elokwencji...

Jak widać nie wiek, nie wykształcenie ani poziom własnego mniemania o sobie...świadczy o człowieku...
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
Heh, zgadzam się ze zachowanie niestosowne delikatnie mowiąc. Bycie dyrektorem to nie lada wyzwanie, zwlaszcza jesli trafi sie na podwładnych leni.
Chciałam jedynie Panstwu uzmysłowic, ze zachowanie takie nie jest charakterystyczne tylko dla osób mlodych, ale w pewnym wieku również i jak widac na stanowisku niezywkle prestiżowym.
Od osoby Dyrektora Teatru Muzycznego wszakże spodziewałabym się czegoś innego.
Cierpliwości, mądrości, elokwencji...

Jak widać nie wiek, nie wykształcenie ani poziom własnego mniemania o sobie...świadczy o człowieku...
No cóż, chamstwo i wulgaryzm u animatora kultury to powinny być dwie sprzeczności. Dzisiaj chamstwo to kultura a kultura to anachronizm.
________________________________________________________
Mowa szczera trwa wiecznie,
lecz fałszywa tylko chwilę.
-Salomon-
Avatar użytkownika
Krawiec-Filozof
Zibiaszu, bardzo chętnie przeczytałabym książkę, którą napiszesz. A może już napisałeś? Byłaby bestselerem!:oklasky:
Napisałem dwie, ale ciągle brakuje mi hajsu na ich druk. Jedna to "Elementarz żeglugi", a druga - "Miejsce broni w kulturze i sztuce Japonii - od epoki Hei'an do Tokugawa".
Ale to nie jest beletrystyka, tylko raczej książki specjalistyczne.
Naturalnie nie mogłem się powstrzymać i jest tam sporo dywagacji na tematy ogólnoświatowe. :)
________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej
2. maszynisty
https://www.facebook.com/Zibiasz
Avatar użytkownika
Krawiec-Filozof
Zibi, dzięki - cóż za miły poczatek dnia.

A tak swoja drogą, to łaciny powinni uczyć w szkołach, bo to rzeczywiście klucz do wielu języków, nie tylko romańskich;)
W czasach mojej edukacji była wykładana w szkołach, ale jako zajęcia fakultatywne i dlatego ją tak zaniedbałem. Wolałem iść z chłopakami na basen, albo na łyżwy. Bo do czego może mi się przydać? Na co mi łacina?
Dzisiaj żałuję, bo kurs kosztuje sporo i nie obejmuje tak szerokiego zakresu, jak darmowy tok nauczania w liceum.
Ech... błędy młodości... :)
________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej
2. maszynisty
https://www.facebook.com/Zibiasz
Avatar użytkownika
Krawiec-Filozof
No...
To dzisiaj sobie pojadę po matronach... :) Dla odmiany.

Jechałem sobie tramwiszonem całkiem spokojnie i nawet nikomu nie zawadzając.
Aż naraz wsiadnęła wzięła taka... no nie wiem, jak ją nazwać?
Lampucera? Pudernica? Szkarabunda?
No babiszcze było obleśne, a zwaliło swoje wielachne dupsko koło mnie...
Tynk z jej maski odpadał płatami i była odziana w "futro" z nutrii, które waliło naftaliną na 19 mil. Z japska jej waliło wódą i czosnkiem, a dla zagłuszenia tego smrodu oblała się wiadrem gównianej ruskiej perfumy.
No smród był taki, że nie szło wyczymić!
W związku z tym wyciungłem granat chmielowy, żeby się znieczulić choć troszkę (kupuję koło roboty, bo jest o 30 gr tańsze, niż u mnie).
A ta stara proca natychmiast do mnie wyskoczyła z wygaworem! Że jej to śmierdzi!
Jako człowiek dobrze wychowany zapytałem, czy według niej sama pachnie jak pierwiosnek?
Coś tam odburknęła i chwilowo się zatrzasła... :) Aż tu traf zrządził,że na jednym przystanku stały sobie Strażniki Miejskie. Ta ropucha oczywiście do nich od razu, że "proszę pana, ten z tyłu to pije piwo w tramwaju!" Oni tylko podeszli do drzwi i poczuli ten smród - od razu zapytali "a pani co? ORMO? Jak nie rozrabia, to co się pani czepia człowieka?" oj, miałem ubaw...
________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej
2. maszynisty
https://www.facebook.com/Zibiasz
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
A to dopiero historia :D
Uratowałeś mi ten chorowity dzień, dawno tak się nie uśmiałam ^^
________________________________________________________
Avatar użytkownika
Stara Gwardia
No dobre, dobre! :D
________________________________________________________
Panie Boże! A mogłeś z tego żebra, taką fajną kolejkę elektryczną zrobić!
Avatar użytkownika
Administrator
Zibi popłakałam się :D
________________________________________________________
* eTasiemka.net - tkaniny bawełniane, dzianiny, pasmanteria :) DBUQBP - zakupy tańsze o 10%

* Susanna szyje - mój blog :)

Avatar użytkownika
Krawiec-Filozof
Skoro tak się Wam podobają opowieści tramwajowe, to przytoczę jeszcze dwie; :) sprzed roku;
jadę sobie trampkiem i na jednym z przystanków wsiadł murzyn - typowy Masaj - wielki drągal dwumetrowy, chudy i taki "pająkowaty". Jakimiś cudem usiadł sobie i tam poskładał te swoje piszczele, ale wyglądało to komicznie.
Na którymś tam z kolejnych przystanków wsiadła taka ropucha i od razu sobie go upatrzyła do wyzwierzęcania. Stanęła nad nim i zaczęła truć jakieś pierdoły, typu: "przyjeżdżają te czarne mordy tutaj i tylko nam pracę zabierają! A starszej kobiecie to nawet miejsca nie ustąpią!"
W pewnym momencie wreszcie murzynek już nie wytrzymał, wstał i zawisł nad tą jędzą, wyciągnął do niej swój długachny paluch i przemówił: "Oooo, ty głupi baba! U nas nie być taki głupi baba! My zjadać taki głupi baba!."
Jak się domyślacie - otrzymał gromkie brawa i został gwiazdą tramwaju, z ropucha spieprzała zawstydzona na najbliższym przystanku.
Kiedy indziej jechałem sobie z jakiejś imprezy no i wiadomo, że w niedzielny poranek ludzie w tramwaju są "zmęczeni"... :)
Wsiadł jakiś taki dziadyga i się uparł na jednego kolesia, który sobie drzemał. Zaczął coś tam nudzić, że "siedzą te pijaki, a starszemu to nawet nie ustąpią miejsca".
Ten drzemiący koleżka otworzył oko, otaksował tego dziada i przemówił: "Chamie! Nie jesteś godzien, abym bił cię w mordę! Ale powiedz jeszcze słowo, a będzie skopaną dupa twoja!"
Oczywiście nietrudno się domyślić, że też otrzymał wielkie brawa! I cały tramwaj tak ryknął śmiechem, że dziadyga został spostponowany całkowicie...
________________________________________________________
Maszyna do szycia składa się z:
1. maszyny zasadniczej
2. maszynisty
https://www.facebook.com/Zibiasz

15 stron: « < 3 4 5 6 7 8 9 > »

Zaloguj się aby napisać odpowiedź.